Atak skrajnej lewicy podczas wiecu partii Vox w Madrycie

Podczas wiecu wyborczego partii Vox w Madrycie doszło do zamieszek, które zostały wywołane przez skrajnie lewicowych aktywistów. W wyniku starć zostało rannych kilkadziesiąt osób.

Podczas wiecu wyborczego konserwatywnej hiszpańskiej partii Vox, inaugurującego kampanię wyborczą tego ugrupowania przed wyborami do regionalnego parlamentu zaplanowanymi na 4 maja, doszło do zamieszek wywołanych przez skrajnie lewicowych aktywistów. W wyniku starć zostało rannych kilkadziesiąt osób, w tym policjanci i sympatycy Vox.

Do pierwszych incydentów podczas wieczornego wiecu w madryckiej dzielnicy Vallecas doszło podczas wystąpienia lidera Vox Santiago Abascala, kiedy grupa lewicowych manifestantów zaczęła rzucać kamieniami w mówcę.

CZYTAJ TAKŻE: Roch Witczak: Rozważania o przemocy politycznej

Oto do czego dopuściło ministerstwo spraw wewnętrznych kierowane przez Fernando Grande-Marlaskę – krzyknął na zakończenie przemówienia Abascal, pokazując zgromadzonym kamienie rzucone w jego kierunku.

Po zakończeniu wiecu grupa kilkudziesięciu bojówkarzy skrajnej lewicy starła się z pilnującymi porządku podczas wydarzenia policjantami. Funkcjonariusze użyli pałek. Zatrzymano też dwóch agresorów.

Hiszpańskie media odnotowują, że atak na wiec partii Vox poparła wieczorem minister ds. równouprawnienia Irene Montero ze skrajnie lewicowego bloku Unidas Podemos. Stwierdziła, że „mieszkańcy dzielnicy Vallecas bronili się jedynie przed rasizmem, przesadną męskością, wrogością wobec mniejszości seksualnych i biednych”. Wiec Vox określiła zaś mianem „formy przemocy stosowanej przez skrajną prawicę”.

O wydarzeniu poinformowano także na stronie VOX Polonia na Facebooku. Vox zaatakowany wczoraj w Madrycie przez Antifę wspieraną przez socjalistyczny rząd komunistyczny podczas oficjalnej prezentacji kandydata do Madrytu. 13 kibiców Vox i 20 policjantów zostało rannych - napisano w czwartek na facebookowej stronie reprezentacji tego ugrupowania w Polsce, załączając do wpisu nagranie z wiecu.

Oskarżenia policji

Związki zawodowe policjantów oraz funkcjonariusze hiszpańskiej policji, którzy pilnowali porządku w trakcie środowego wiecu Vox w Madrycie, oskarżyli szefa MSW Fernando Grande-Marlaskę z centrolewicowego rządu Pedro Sancheza o świadome doprowadzenie do zamieszek podczas wydarzenia.

Cytowani w piątek przez dziennik „El Mundo” policjanci uważają, że szef MSW nie tylko ograniczył liczbę funkcjonariuszy wysłanych na stołeczne osiedle Vallecas, ale nie zobowiązał ich do chronienia polityków Vox i sympatyków tego ugrupowania przed lewicowymi bojówkami.

Zostaliśmy sprzedani. Rozkaz był taki, abyśmy wytrzymali, abyśmy nie osłaniali uczestników (tego wiecu - PAP), i aby nie mógł on dojść do skutku - ujawnił jeden z policjantów.

Przedstawiciele policyjnego związku zawodowego SUP twierdzą, że minister Grande-Marlaska celowo sprowokował zamieszki, gdyż ograniczając liczbę policjantów wysyłanych na wiec partii Vox, wiedział, że zachęci to lewicowych aktywistów do aktów przemocy.

Syndykat przypomniał, że wiece Vox były już wielokrotnie atakowane przez bojówkarzy w Katalonii, Kraju Basków i regionie Nawarry. W ich trakcie politycy partii kierowanej przez Santiago Abascala byli m.in. obrzucani kamieniami.

Ataki skrajnej lewicy

Zajścia podczas wiecu wyborczego Vox nie były w Hiszpanii jedyną sytuacją, w której skrajna lewica sięgnęła po przemoc wobec działaczy tego ugrupowania. W minionym roku deputowana Vox została obrzucona kamieniami przez tzw. „antyfaszystów”, w efekcie czego doznała rozcięcia łuku brwiowego.

Ataki ze strony skrajnej lewicy są problemem nie tylko w Hiszpanii - coraz częściej występują one także w Polsce. W tym roku po poznańskiej manifestacji z okazji Dnia Kobiet doszło do pobicia aktywistów z Czerwonego Frontu przez członków Rozbratu. Oprócz tego 30 marca bieżącego roku środowisko anarchistyczne zaatakowało Kościół Najświętszego Zbawiciela w Warszawie. Z rusztowania przykościelnego został spuszczony transparent z napisem „Ordo Iuris w*********”. Pod świątynią zostały odpalone race i świece dymne. Skrajna lewica podjęła kolejny krok w walce kulturowej w Polsce. Pewna granica została oficjalnie przekroczona.

 

Narodowcy.net / Twitter.com, dorzeczy.pl, wpolityce.pl, wnp.pl

 

 

Bartosz Florek

Czytaj Wcześniejszy

Winnicki: Miłośnicy Łukaszenki i demokratyczni imperialiści kontra polski interes narodowy na Białorusi

Czytaj Następny

Płeć jest konstruktem społecznym? Kontrowersyjna wypowiedź Artura Dziambora, poseł już się z niej wycofał

Zostaw Odpowiedź

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Wymagane pola są oznaczone *