Azerbejdżan kolejny raz najechał Ormian

19 września Azerbejdżan pod pretekstem „operacji antyterrorystycznej” zaatakował Górski Karabach, który zamieszkują w większości Ormianie. Jest to kolejna faza wojny, która trwa w tym rejonie z przerwami od 1991 roku. Inwazja spotkała się ze zdecydowanym sprzeciwem międzynarodowym, Francja oświadczyła, że współpracuje ze swoimi partnerami nad przygotowaniem „zdecydowanej odpowiedzi na tę niedopuszczalną ofensywę”.

Azerbejdżan złamał postanowienie o zawieszeniu broni z 2020 roku i ponownie najechał Górski Karabach należący do Armenii. Azerski rząd informuje, że nie wypowiedział wojny Armenii, ale prowadzi w tym rejonie „operację antyterrorystyczną” w celu przywrócenia porządku konstytucyjnego, wyparcia sił zbrojnych Armenii z terytorium Azerbejdżanu, stłumienia „prowokacji na dużą skalę”, a także ochrony ludności cywilnej — szczególnie Azerów.

Azerbejdżan rozpoczął operację lądową nakierowaną na dokonanie czystki etnicznej karabaskich Ormian. Nasza armia nie jest w żaden sposób zaangażowana w konflikt. — powiedział we wtorkowym orędziu premier Armenii Nikol Paszinian. 

Rozpoczęcie operacji antyterrorystycznej przeciwko Ormianom jest całkowicie bezzasadne, w Górskim Karabachu nie stacjonują żadne siły zbrojne, w tym Armenii, tylko rosyjsko-turecki kontyngent pokojowy, a ten pierwszy został przez Azerbejdżan zaatakowany. Nie ulega wątpliwości, że celem tej inwazji jest jedynie pozyskanie nowych terytoriów, a nie ochrona azerskiej ludności, gdyż ta stanowi w Górskim Karabachu około 2%. Oświadczenie rządu Baku przypomina rosyjską propagandę, ta również podawała, że Rosja nie prowadzi wojny przeciwko Ukrainie, ale wszczęła „operację specjalną”.

Azerbejdżan łamie zasadę o samostanowieniu narodów, gdyż po rozpadzie Związku Sowieckiego, w grudniu 1991 roku, w Górskim Karabachu przeprowadzono referendum, w którym przygniatająca większość mieszkańców opowiedziała się za niezależnością. Azerska armia nie uznała demokratycznych wyborów i wkroczyła na teren Karabachu i od tego czasu okupuje znaczną część jego terytorium.

Reakcje międzynarodowe

Wstrząsające wieści napływają dziś z byłego obwodu Górskiego Karabachu. Należy natychmiast wstrzymać działania wojskowe Azerbejdżanu, aby umożliwić prawdziwy dialog między Ormianami z Baku i Karabachu — powiedział Charles Michel, przewodniczący Rady Europejskiej.

Inwazję potępiła również Francja, tamtejsze Ministerstwo Spraw Zagranicznych stwierdziło, że żaden pretekst nie może usprawiedliwić operacji wojskowej rozpoczętej przez Azerbejdżan w Górskim Karabachu, dodając, że wzywa do natychmiastowego zwołania Rady Bezpieczeństwa ONZ po posunięciu Baku. Francja oświadczyła ponadto, że współpracuje ze swoimi partnerami nad przygotowaniem „zdecydowanej odpowiedzi na tę niedopuszczalną ofensywę”.

Narodowcy.net

Foto: Wikimedia Commons

Damian Drozd

Czytaj Wcześniejszy

Polska może rozszerzyć listę ukraińskich produktów objętych embargiem

Czytaj Następny

Abp Gądecki: Kryzys Kościoła Katolickiego w Niemczech może rozlać się na inne kraje

Zostaw Odpowiedź

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany. Wymagane pola są oznaczone *