Bułgaria: nacjonalistyczny „Marsz Łukowa” przeszedł bez zakłóceń

W ubiegłą sobotę w Sofii odbył się organizowany co roku marsz upamiętniający postać bułgarskiego generała Christo Łukowa, który został zamordowany przez komunistów. Mimo groźby prowokacji i niechęci władz nie doszło do zakłóceń.

Odbywający się corocznie „Marsz Łukowa” jest organizowany przez Bułgarski Związek Narodowy od 2003 roku. Upamiętnia on zamordowanie generała przez działaczy Bułgarskiej Partii Komunistycznej. Demonstracja od dawna budzi sprzeciw centroprawicowych władz; wielokrotnie podejmowano próby jej zakazania, co udało się zrobić w 2020 roku, kiedy marsz się nie odbył. Tym razem nacjonaliści bułgarscy mimo zakazu ruszyli ponownie.

Obeszło się bez większych problemów, choć organizatorzy dostali informacje o możliwej prowokacji. Miałaby ona celu uzasadnienie konieczności ostatecznego zakazania „Marszu Łukowa”. Na jej sfilmowanie wynajęto ekipę telewizyjną, wydarzenie ochraniali też aktywiści, którzy mieli reagować w razie problemów. Ostatecznie jednak niczego nie zaobserwowano.

CZYTAJ TAKŻE: „Urządziliśmy bagno dla pokolenia, które urodziło się i wzrasta w erze cyfrowej” - pornografia sieje destrukcję

Ze względu na konieczność szybkiego zorganizowania zgromadzenia, motywowaną możliwymi utrudnieniami ze strony miasta, tegoroczne obchody były skromniejsze niż w poprzednich latach. Niektóre elementy obchodów odbyły się w innych miejscach niż zwykle, z dala od oficjalnej trasy legalnego pochodu. Gdy maszerujący pokonali znaczną część trasy, policja zaczęła dzielić marsz na mniejsze grupy. Na koniec jednak wszyscy zgromadzili się w miejscu docelowym - przy dawnym domu Christo Łukowa, w miejscu jego śmierci.

Przy tej okazji bułgarscy nacjonaliści skrytykowali działania swoich władz, mające na celu uniemożliwić przeprowadzenie „Marszu Łukowa”. Pomimo że każdy zakaz był umarzany przez sądy, kampania wymierzona w inicjatywę nie ustawała. Sami organizatorzy, czyli Bułgarski Związek Narodowy, zostali w zeszłym roku postawieni przed sądem za prezentowane przez nich poglądy. Jest to pierwsza tego typu rozprawa w Bułgarii po 1989 roku.

Christo Łukow jest dla nacjonalistów bułgarskich ważną postacią. W trakcie I wojny światowej miał obronić miasto Kiustendiłu przed przeważającymi wojskami serbskimi mając zaledwie cztery armaty. W latach 1935 - 1938 był ministrem wojny. Politycznie związał się z Unią Bułgarskich Legionów Narodowych i Narodowym Ruchem Socjalnym. W czasie II wojny światowej opowiadał się za współpracą z III Rzeszą i wysłaniem bułgarskich wojsk na front wschodni. W tym celu rozpoczął nawet formowanie legionu bułgarskiego, który miał wesprzeć Niemców w walce ze Związkiem Radzieckim.

W 1943 roku stał się celem Bułgarskiej Partii Komunistycznej, która rozkazała dwóm członkom swojej organizacji bojowej przeznaczonej do wykonywania wyroków śmierci, określanej jako Czarne anioły, zamordowanie Łukowa. Dokonali tego przed jego własnym domem, gdy mężczyzna wracał z kina. Uciekli z miejsca zdarzenia. Łukow został pochowany z honorami, uroczystości pogrzebowe odbyły się w Cerkwi Świętej Niedzieli w Sofii z udziałem samego cara Borysa III.

Opór wobec marszu ma swoje źródło w jego kontrowersyjnym charakterze. Łukow nie jest powszechnie uważany za bohatera, raczej za neonazistę, kolaboranta III Rzeszy oraz antysemity. Krótko przewodził Unii Bułgarskich Legionów Narodowych, która opowiadała się za rozwiązaniami podobnymi do tych proponowanych przez faszystowskie ideologie, a więc władza jednej partii czy likwidacja kapitalizmu. Bułgarski Związek Narodowy jest uważany za kontynuatora tych idei. Zresztą organizacja wpadłą na pomysł takiej formy upamiętnienia generała, gdy zbudowała kontakty z dawnymi, żyjącymi jeszcze działaczami Legionów, którzy przybliżyli młodym nacjonalistom osobę Łukowa. Demonstracja budzi zwłaszcza emocje wśród żydowskich środowisk, zwłaszcza Światowy Kongres Żydów. Przeciwko marszowi wypowiadała się też ambasada amerykańska. Możliwe, że postawa władz stolicy i całego kraju względem pochodu jest w dużej mierze inspirowana przez zewnętrzne naciski.

Źródła: narodowcy.net/lukovmarsh.info/nacjonalizm.wordpress.com

Emil Styrcz

Czytaj Wcześniejszy

„Urządziliśmy bagno dla pokolenia, które urodziło się i wzrasta w erze cyfrowej” - pornografia sieje destrukcję

Czytaj Następny

Czy Rondo Romana Dmowskiego zostanie zmienione na Rondo Praw Kobiet?

Zostaw Odpowiedź

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *