Konfederacja zgłosiła wniosek o odrzucenie czytania projektu ustawy, na mocy której dialekt śląski stałby się odrębnym językiem. Pochodzący ze Śląska poseł Fritz zwrócił uwagę, że mowa żadnego narodu nie jest jednolita, ale składa się z różnych gwar i dialektów.
W imieniu Konfederacji poseł Roman Fritz objął stanowisko w sprawie nadania dialektowi śląskiemu rangi niezależnego języka. Całe swoje wystąpienie wygłosił po śląsku.
Poseł Konfederacji uderzył również w europosła Łukasza Kohuta, który zabiega o odrębność Śląska od Polski. Fritz zaznaczył, że dialekt śląski jest bardziej zbliżony do staropolszczyzny niż współczesny język polski. To także na Śląsku odnaleziono najstarszy tekst zapisany po polsku. Podczas swojego wystąpienia powołał się językoznawcę prof. Jana Miodka, który podkreślał, że nie ma większych różnic między dialektem wielkopolskim i śląskim oraz małopolskim.
Najstarsze zdanie napisane po polsku znaleziono toć na Śląsku »Daj ać ja pobruszę a ty poczywaj« – Księga Henrykowska z 1270 roku. Oddajmy głos językoznawcom i badaczom kultury. Profesor Jan Miodek – nie ma ani jednej cechy strukturalnej, kiera różniłaby dialekt śląski od dialektu wielkopolskiego, małopolskiego. Polszczyzna to archaiczna, regionalna odmiana godki polskiej. – powiedział Roman Fritz.
Poseł oświadczył również, że dialekt śląski składa się z kilkudziesięciu gwar, a próba jego kodyfikacji zawsze będzie krzywdą dla któreś z nich. Jak powinno się mówić: „widzam tam krowam”, „widzym tym krowym”, a może „widza ta krowa”? Z jakiej racji ma być „widza ta krowa”? Opolanin powie: ja chcę, żeby było „widzam tam krowam”, a ktoś z Cieszyna: „widzym tym krowym”. Który wariant wybiorą zwolennicy kodyfikacji? Od wieków dla wielu pokoleń Ślązaków punktem odniesienia była polszczyzna ogólna. Ona integrowała, a w tej chwili ma dzielić?
Narodowcy.net




