Kolejny projekt globalistów - Edukacja Włączająca

Polska planuje wprowadzić powszechną Edukację Włączającą. To część strategii zrównoważonego rozwoju oraz jeden z elementów służący do zbudowania społeczeństwa globalnego.

Autorzy Edukacji Włączającej uważają, że tylko ona może zintegrować wszystkie dzieci oraz przyczynić się do rozwiązania problemów psychicznych młodzieży i zapewnić wysoką oraz nowoczesną jakość nauczania. Na dodatek Edukacja Włączająca miałaby wpłynąć na rozwój gospodarczy oraz zapewnić powszechne szczęście.

Czytaj także: Zmierzch lewicy i prawicy w dobie nowych podziałów politycznych

Bartosz Kopczyński, redaktor portalu PCh24.pl podkreślił, że Edukacja Włączająca przede wszystkim obniży jakość nauczania w Polsce. Dotyczy to również kwalifikacji zawodowych. Według projektu Edukacji Włączającej, wszystkie dzieci będą nauczane w standardach dzieci upośledzonych umysłowo - poziom ich wiedzy będzie również taki pod odbytej edukacji. Projekt przyczyni się do kontroli rodzin i powszechnej inwigilacji. Wśród narzędzi, które mają temu posłużyć będzie organizacja systemu, wsparcie i ocena funkcjonalna.

Warto przypomnieć, że Polska już ratyfikowała konwencję ONZ o prawach osób niepełnosprawnych. Zapisy konwencji nie są jasne, dlatego nie wiadomo do czego zobowiązał się polski rząd. W Ministerstwie Edukacji i Nauki już trwają pracę nad ustawą o tytule „O wsparciu dziecka, ucznia i rodziny”. Gotowa ustawa ma trafić pod obrady Rady Ministrów w czwartym kwartale 2022 r.

Czytaj także: Tęczowy kapitalizm i ostatnie podrygi dziwaków

W społeczeństwie będzie obowiązywał model biopsychospołeczny, według którego uczeń będzie traktowany systemowo, ale holistycznie. Znane będą wszystkie fakty dotyczące życia dziecka, zarówno na poziomie prywatnym, szkolnym jak i rodzinnym. Na podstawie faktów będą dokonywane badania i oceny przez zespół wielospecjalistyczny. Na podstawie oceny wszystkich danych, zespół ma przygotować określony program wsparcia, który zastąpi dotychczasowy program nauczania.

Czytaj także: Czarnek przeciwko zdalnej edukacji ze względu na koszty ogrzewania

Program wsparcia polegać będzie na spersonalizowanej ścieżce rozwoju, która ma obejmować zmiany zachowań i postaw dziecka oraz jego rodziny. Duża część programu będzie w praktyce wychowaniem, które zastąpi wychowanie w rodzinie. Autorzy Edukacji Włączającej uważają ją za zmianę społeczną, która ma dokonać się za pomocą interwencji w edukację.

Program ma za zadanie wpłynąć na jednostki, by te zmieniły swoje zachowania i postawy, jak zauważa publicysta PCh24.pl, nie będzie to rozwój umiejętności i zdobywanie wiedzy, a rewolucja „o zabarwieniu czerwonym”.

Czytaj także: Zygmunt Krasiński — śmierć imperiom, wolność dla Narodu!

System Edukacji Włączającej będzie respektował prawa dzieci, jednak to w kompetencjach systemu będzie określanie i zaspokajanie potrzeb dziecka. W praktyce, prawem dziecka będzie jedynie to, co Edukacja Włączająca za takie prawo uzna. Wsparcie ma polegać jedynie na przejęciu kontroli nad wychowaniem w rodzinie oraz drogą życiową dzieci.

Zdaniem Kopczyńskiego doktryna włączająca jest określana na dwóch poziomach: instytucjonalnym i eksperckim. Istnieją również trzy kręgi wpływu: krajowy, europejski i światowy. W Polsce podstawowym argumentem wprowadzenia Edukacji Włączającej jest przyjęcie przez władze kraju, Konwencji ONZ o prawach osób niepełnosprawnych.

Cel: deprawacja i depopulacja

We wrześniu w Nowym Jorku odbył się wprowadzający zmiany szczyt edukacyjny w ramach Zgromadzenia Ogólnego ONZ. Przyszłe zmiany w edukacji mają dotyczyć przede wszystkim: wykorzenienia tradycyjnych wartości, wyeliminowania jakiegokolwiek wpływu rodziców i narodowych kultur na kształtowanie dzieci, a także nauki lewackich wartości. Podkreślono także znaczenie wszechstronnej edukacji seksualnej.

Czytaj także: Dlaczego nie lubię LGBTQQIP2SAA

Demoliberalna agenda cały czas się poszerza. ONZ dopomina się już o „prawo” dziecka do zmiany płci. W państwach Zachodu, które wprowadziły już Edukację Włączającą od kilku lat obserwuje się wzrost dysforii płciowej wśród młodych osób. Zmiany do których doprowadzają wymysły liberalnej-lewicy są często nieodwracalne, warto przy tym wspomnieć o hormonalno-chirurgicznej zmianie płci.

 Jeśli wprowadzimy Edukację Włączającą, to nie tylko zostaniemy zmuszeni wprowadzić edukację seksualną typu B, nie tylko będziemy musieli otworzyć się szeroko na propagandę LGBT, ale również nie będziemy mogli sprzeciwiać się narzucaniu zmiany płci u dzieci i młodzieży. Jeśli zespół specjalistów oceni, że dziecko ma dysforię płciową i wymaga tranzycji, to wówczas ani rodzice, ani też państwo nie będzie miało wyjścia. Wszyscy będą musieli to zaakceptować i wspierać. Rodzice będą związani programem wsparcia określonym przez system, a państwo zasadą praworządności, wymaganą przez Unię Europejską. 

Podkreśla Bartosz Kopczyński.

 

Narodowcy.net/PCh24.pl/dorzeczy.pl

Jakub Żunda

Czytaj Wcześniejszy

Wyciek z rurociągu „Przyjaźń”

Czytaj Następny

Gazeta Wyborcza oburzona upamiętnieniem podbojów Chrobrego

Zostaw Odpowiedź

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany. Wymagane pola są oznaczone *