Krakowska kontra do Parady Równości | Narodowcy.net

Krakowska kontra do Parady Równości

W ostatnią sobotę, 19 maja, na krakowskim rynku odbyła się kontrmanifestacja do Parady Równości, pod hasłem “Kraków w Obronie Tradycyjnego Modelu Rodziny” organizowana przez Młodzież Wszechpolską i inne organizacje narodowe z regionu. Zgromadziła około 100 osób.

Wszechpolacy zaprezentowali dwa banery. Pierwszy o treści “Nie dla łamania praw człowieka przez LGBT”, występował razem z manifestantami ubranymi w tęczowe maski i dzierżącymi transparenty obnażające absurdy parady (“Co dwie matki to nie jedna!”, “Kobiety wszystkich płci łączcie się” czy “Wolna miłość, dziś homoseksualizm, jutro pedofilia – czekamy!”).

“Zaprezentowaliśmy hasła obnażające absurdy Parady Równości” – czytamy na stronie Młodzieży Wszechpolskiej Kraków

Na drugim widniało hasło “Nie czekajcie na oklaski, lepiej się umyjcie brudaski” nawiązujące do motywu przewodniego tegorocznej parady (organizatorzy zachęcali uczestników do używania dużej ilości brokatu).

“Nie czekajcie na oklaski, lepiej się umyjcie brudaski” – baner nawiązywał do motywu przewodniego tegorocznej parady

Warto odnotować, że zanim wydarzenie się rozpoczęło, chwilę przed godziną 15, policja uznała baner z napisem “Zakaz pedałowania” za obraźliwy i zdecydowała się usunąć go z manifestacji.

Po krótkim przemówieniu demonstracja zaznaczyła swoją obecność maszerując dookoła rynku. Wzbudzała spore zainteresowanie, wiele osób biło brawo, niektórzy nawet do niej dołączali. Następnie wystąpiło dwóch przedstawicieli MW Kraków.

Pierwszy głos zabrał wiceprezes koła krakowskiego, kol. Przemysław: “Nasza obecność tu nie jest przypadkowa. Chcemy pokazać, że to właśnie ich postulaty, pod przykrywką miłości i tolerancji, godzą w prawa człowieka, rodziny i jednostki. […] Po pierwsze: nigdy nie będzie naszej zgody na traktowanie na równi związku kobiety i mężczyzny jakim jest małżeństwo, oraz związków osób tej samej płci, który na miano małżeństwa nigdy nie zasłużą. Swoje postulaty argumentują tym, że każdy ma prawo do miłości. Otóż to o czym oni mówią nie ma nic wspólnego z miłością! […] Kolejną rzeczą, jakiej będą się domagać jest adopcja dzieci. Nie można odbierać dziecku prawa do posiadania matki i ojca. Związki jednopłciowe nigdy nie będą w stanie zastąpić roli obojga rodziców – kobiety i mężczyzny […] Również feministki, które maszerują tutaj pod tęczowymi flagami twierdzą, ze walczą o prawa kobiet. To wcale nie jest prawda! I nieprawdą jest, że walczą one o prawa wszystkich kobiet- tak naprawdę uniżają ich godności chcąc sztucznie zrównać je z mężczyznami, zapominając o różnych ich rolach w społeczeństwie i przywilejach kobiet, jaką m.in. jest doświadczenie piękna macierzyństwa.”

“Chcemy pokazać, że to właśnie ich postulaty, pod przykrywką miłości i tolerancji, godzą w prawa człowieka, rodziny i jednostki.” – mówił wiceprezes koła krakowskiego Młodzieży Wszechpolskiej

Kol. Adam, drugi mówca, wyjaśnił skąd wzięła tzw. Nowa Lewica, jakie są jej związki z komunizmem i dlaczego ideologia “wolnej miłości” jest tak niebezpieczna: “Komuniści, stara lewica, upatrywała rewolucyjną siłę w klasie robotniczej. Po drugiej wojnie światowej straciła ona swoją dynamikę. Nowa Lewica, czytająca raczej Gramsciego niż Lenina, rewolucyjny potencjał zaczęła upatrywać w wszelkiej maści mniejszościach – seksualnych, narodowych itd. […] Momentem ich triumfu był rok 1968, wtedy rewolucja osiągnęła sukces. Rozpoczęła się kontenstacja starego porządku, zacieranie wszelkich granic, podawanie w wątpliwości wszystkich autorytetów. Namacalnym owocem tej rewolty jest ideologia “wolnej miłości”, promowana przez parady równości, szerząca spustoszenie w umysłach młodych ludzi. Statystyki są bezlitosne – nie są oni w stanie tworzyć normalnych relacji międzyludzkich. Małżeństwa, związki, przyjaźnie rozpadają się szybciej niż się na dobre zaczną. […] Zdrowa rodzina naprawdę jest fundamentem. Jeżeli nie będziemy chcieli wychowywać swoich dzieci, będziemy skazani na potomostwo obecnych mieszkańców Afryki, Indii czy Bliskiego Wschodu.”

“Nowa Lewica, czytająca raczej Gramsciego niż Lenina, rewolucyjny potencjał zaczęła upatrywać w wszelkiej maści mniejszościach – seksualnych, narodowych itd.”

Oczekując na paradę, kontrmanifestanci wznosili okrzyki “zakaz pedałowania”, “tu jest Polska, nie Bruksela, tu się zboczeń nie popiera”, “chłopak i dziewczyna – normalna rodzina”. Na stronie krakowskich wszechpolaków wyczytać możemy:

Wreszcie nadeszli. Było ich dużo, około 3-4 tysięce. Ich widok wzbudzał obrzydzenie (poniżej filmik). Wystaliśmy, zaznaczyliśmy swój sprzeciw, a później umyliśmy symbolicznie ulicę. Za rok widzimy się w dużo liczniejszym gronie!

 

Komentarze

Adam Szabelak

Działacz Młodzieży Wszechpolskiej. Organizator turnieju piłkarskiego "Cześć Ich pamięci!". Zainteresowania: geopolityka, wędrówki, gry "bez prądu", niszowa piłka nożna.