Polscy gospodarze otrzymują mniejsze wynagrodzenia za sprzedaż takiej samej ilości produktów rolnych niż kilkanaście lat temu, a ceny maszyn i sprzętów rolniczych stale rosną. Od 2021 roku ceny maszyn poszły w górę o prawie 70 proc.
Ceny skupu spadają, ale koszty produkcji rosną. Najszybciej drożeją maszyny rolnicze. Od początku roku do marca maszyny podrożały średnio o 2 proc. Dla porównania podwyżki cen w tym samym czasie rok wcześniej wyniosły 6,6 proc., w 2022 roku – 13,5 proc, a od 2021 roku ceny maszyn zdrożały o prawie 70 proc.
Tygodnik Rolniczy przygotował porównanie, z którego wynika, że rolnik musi sprzedać 6 razy tyle pszenicy i o 100 tysięcy litrów mleka więcej niż 14 lat temu, żeby kupić ciągnik.
W marcu 2024 roku ciągnik kosztował w przeliczeniu:
- 467,5 ton pszenicy,
- 602 ton żyta,
- 48,74 ton żywca wieprzowego,
- 35,63 ton żywca wołowego,
- 175200 litów mleka.
Natomiast w marcu 2010 roku ciągnik był wart tyle, co:
- 171 ton pszenicy,
- 242 ton żyta,
- 21 ton żywca wieprzowego,
- 17 ton żywca wołowego,
- 76400 litów mleka.
Trudna sytuacja ekonomiczna w rolnictwie powoduje spadek zatrudnienia w tym sektorze. Rolnicy często wysprzedają rodzinne gospodarstwa i poszukują pracy w innych zawodach.
Według danych GUS na podstawie BAEL („Polska w liczbach 2022”) obecnie zatrudnienie w rolnictwie deklaruje już tylko 8,4 proc. ogółu pracujących. To niewiele zarówno w porównaniu do pozostałych sektorów (60,3 proc. w usługach i 30,7 proc. w przemyśle), jak i względem poziomu z poprzednich lat. W połowie lat 90. w tym sektorze pracowało ok. 3,5 mln Polaków, co stanowiło 22 proc. wszystkich pracujących.
Narodowcy.net/tygodnik-rolniczy.pl/bankier.pl




