Lewica próbuje wykorzenić Romana Dmowskiego z historii Polski

Niedawno Iwona Ochocka, asystentka poseł Nowej Lewicy Beaty Maciejewskiej oraz nauczycielka nazwała publicznie Romana Dmowskiego „nazistą, jawnie popierającym Hitlera”.

2 września na profilu Iwony Ochockiej na portalu Facebook pojawił się wpis, w którym działaczka Lewicy wyraziła dezaprobatę wobec uczestnictwa narodowców na tczewskich obchodach 83 rocznicy wybuchu II wojny światowej. We wpisie można przeczytać: „Tczew brunatnieje przy akceptacji władz miejskich i tczewskich radnych. Wczoraj podczas obchodów 83 rocznicy wybuchu II wojny światowej, znicz przy obelisku pierwszy postawił poseł KonfedeRosji, p. Urbaniak... Nikogo to nie zdziwiło, nikogo nie oburzyło!”

 

 

 

Następnie asystentka posłanki napisała: „Roman Dmowski był nazistą, jawnie popierającym Hitlera. Jako aktywny antysemita był zafascynowany hitlerowskim planem eksterminacji Żydów. W swoich pismach wielokrotnie nawoływał do eksterminacji polskich obywateli narodowości żydowskiej”.

Reakcja ze strony Młodzieży Wszechpolskiej

Na wpis działaczki Lewicy, niezwłocznie zareagował na portalu Twitter, prezes Młodzieży Wszechpolskiej Marcin Kowalski:

Dmowski nazistą? Ojciec niepodległości Polski w fałszywym obrazie liberalnej lewicy

Roman Dmowski, hitleryzm postrzegał jako zagrożenie dla Polski o czym pisał w wielu swoich publikacjach. W swoje książce pt. „Przewrót” ideolog polskiego nacjonalizmu pisał: Program organizacji narodu wewnątrz nakazuje hitlerowcom walczyć z masonerią. Tymczasem cała polityka zewnętrzna Niemiec oparta jest od dawna na zagranicznych związkach masońskich; w szczególności zaś pruska polityka wschodnia, rozbiory Polski, organizacja niemczyzny w zabranych prowincjach i intrygowanie w innych dzielnicach polskich, próby zagarnięcia nowych ziem polskich podczas wojny światowej i pozyskania dla tego celu Polaków, wreszcie mącenie w odbudowanym państwie polskim.

Ojciec naszej niepodległości zwracał również uwagę na nieatrakcyjność i archaizm ruchu hitlerowskiego: Zdaje się, iż hitleryzmowi grozi, że te główne hasła, które zrobiły z niego ruch nowy i zwróciły nań powszechną uwagę, są na drodze do zejścia na plan ostatni, by w końcu zamilknąć całkowicie. Wtedy hitleryzm nie będzie niczym innym, jak dalszym ciągiem prowadzącego całe Niemcy prusactwa, to znaczy, kierunkiem starym, nie wnoszącym w życie niemieckie nic nowego.

Warto przypomnieć, że Dmowski postrzegał Niemców jako głównego i długoletniego wroga Polski, ukazując szowinistyczny i antypolski charakter tego narodu. W publikacji „Niemcy, Rosja i kwestia polska” pisał: W Polakach polityka berlińska, dążąca do opanowania Wschodniej Europy, przy hegemonii Prus w Niemczech, widzi główną dla siebie przeszkodę. Stąd oficjalne oświadczenie ks. Bülowa przed kilku laty w sejmie pruskim, iż kwestia polska jest najważniejszą dla Prus kwestią (...) Niemcy walczą nie tylko z Polakami w swoim państwie, ale z całym narodem polskim.

 W artykule „Faszysta, żydożerca, reptilianin. Dmowski w oczach foliarzy”  opublikowanym na portalu Nowy Ład, możemy przeczytać:

„Ta sprawa nie sprowadza się jedynie do tego, że Dmowski nie znał zjawiska totalitaryzmu, że holokaust był dla niego czymś niewyobrażalnym. Cała filozofia polityczna Dmowskiego jest ugruntowana na silnych etycznych fundamentach – i to właśnie stanowi clou zagadnienia. Od początku swojej drogi lider endecji poszukiwał swoistego „hamulca”, który nie pozwoliłby przeistoczyć się jego doktrynie w szowinistyczne barbarzyństwo. Nawet na pierwszym etapie swego intelektualnego rozwoju, gdy – jeszcze laicka i wyraźnie indywidualistyczna – doktryna Dmowskiego była przesiąknięta darwinizmem społecznym, autor Myśli nowoczesnego Polaka wyraźnie rysował granice, których żaden cywilizowany człowiek nie może przekroczyć w walce o dobro swojego narodu.

Jeszcze w 1901 roku, w apogeum owego „darwinistycznego” okresu twórczości, Dmowski podkreślał, że „instynkty moralne cywilizowanego człowieka” są swego rodzaju bezpiecznikiem; to poczucie własnej wartości nie pozwala sięgać po nikczemne środki w walce o byt narodu. Postępując wbrew moralnym nakazom, człowiek poniża nie tylko siebie, ale i własną wspólnotę. To właśnie z tych pozycji Dmowski krytykował działania Rosjan i Niemców. Czytając jego teksty z tamtych lat można odnieść wrażenie, iż lider endecji de facto  nie ma pretensji do zaborców, że wypowiedzieli wojnę polskiemu narodowi. Będąc „wyznawcą” darwinistycznej szkoły, Dmowski uznawał, że walka różnych organizmów jest czymś naturalnym. Zarzucał polskim okupantom jedynie to, że metody, jakie obrali świadczą o ich skarleniu moralnym, że ich działania są barierą dla procesów cywilizacyjnych, że tamują wszelki postęp. Kilka lat później w słynnych Myślach nowoczesnego Polaka, Dmowski będzie podkreślał, że nienawidzi „ludzi nikczemnych, bez względu na to, czy są Niemcami, Moskalami, czy moimi własnymi rodakami, a może najwięcej w ostatnim wypadku”

Narodowcy.net/nlad.pl

Jakub Żunda

Czytaj Wcześniejszy

„Polsko, kochamy Cię. I nigdy nie zapomnimy”. Nowy filmik ukraińskiego MON-u

Czytaj Następny

Antyrządowa i antyglobalistyczna demonstracja w Czechach

Zostaw Odpowiedź

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany. Wymagane pola są oznaczone *