Łukasz Jabłoński: Prawo w służbie bezprawia. Procesy "Wyklętych". | Narodowcy.net

Łukasz Jabłoński: Prawo w służbie bezprawia. Procesy „Wyklętych”.

Wcielanie w życie komunistycznej dyktatury wymagało pewnego zaangażowania nowej „inteligencji” oraz odpowiednio przygotowanych instrumentów prawnych. Instrumentów, które w łatwy sposób pomagałyby w zwalczaniu reakcji, która za nic ma podporządkowanie się systemowi. Przede wszystkim należało znaleźć chętnych do szafowania wyrokami. A takich osób było wiele.

Michnik, Wolińska, Łapiński, Ochnio, Graff… To tylko kilka nazwisk na długiej liście zbrodniarzy sądowych. Sędziowie i prokuratorzy służący poprzedniemu systemowi nie znali takich pojęć jak niezawisłość sądownictwa czy zasada prawdy materialnej. Dla tych ludzi pismem objawionym okazał się Kodeks Karny Wojska Polskiego z 1944 roku – wzorowany na Kodeksie karnym ZSRS. KKWP nie został wydany po to, aby karać przestępców, lecz w celu niszczenia wszelkiej zbrojnej opozycji antykomunistycznej.

Krokiem milowym w tępieniu wszelkiego oporu „Żołnierzy Wyklętych” okazało się utworzenie takich instytucji jak Wojskowe Sady Rejonowe (WSR) w latach 1944-55. Sądy i prokuratury powołano w następujących miastach: Warszawie, Lublinie, Kielcach, Rzeszowie, Krakowie, Łodzi, Katowicach, Wrocławiu, Bydgoszczy i Poznaniu.

Według niepełnych danych szacuje się, iż w latach 1946-55 sądy wojskowe skazały ponad 80 tys. osób, z czego na karę śmierci prawie 5 tys. Około 3 tys. wyroków zostało wykonanych. Poniżej przedstawiam trzy procesy, w których byli sądzeni „Żołnierze Wyklęci”.

9 -17 grudnia 1946 przed Wojskowym Sądem Rejonowy w Łodzi – Stanisław Sojczyński „Warszyc”

Przewodniczący składu sędziowskiego: płk Bronisław Ochnio – w listopadzie 1946 roku Ochnio orzekał w procesie członków łódzkiego okręgu Zrzeszenia Wolność i Niezawisłość. Na podstawie spreparowanych oskarżeń skazał na śmierć dwóch członków WiN. Wobec kolejnych trzech wydał wyrok od 5 do 10 lat pozbawienia wolności. Wśród nich znajdował się Stanisław Gorzuchowski – profesor Uniwersytetu Łódzkiego. W całej swojej karierze stalinowskiego sędziego – skazał na śmierć co najmniej 64 osoby. Na fali „odwilży” Bronisław Ochnio został przeniesiony do rezerwy. Znalazł pracę w Sądzie Najwyższym.

Prokuratorzy: mjr Czesław Łapiński – znany z procesu Witolda Pileckiego, mjr Kazimierz Graff – wraz z żoną Alicją Graff od roku 1946 oskarżał wielu żołnierzy Armii Krajowej. Oprócz „Warszyca” oskarżył kolejnych 12 żołnierzy AK, skazanych na śmierć w ciągu trzydniowego procesu przed sądem w Siedlcach.

Proces „Warszyca” i jego 11 podkomendnych odbył się przed Wojskowym Sądem Rejonowym w Łodzi w dniach 9-14 grudnia 1946 roku. Prasa lokalna szczegółowo informowała o jego przebiegu, obrzucając przy okazji komendanta KWP i jego żołnierzy wyzwiskami typu: „krwawy watażka”, „bandyta”, „krwawe zbiry”. Kpt. Stanisława Sojczyńskiego, kpt. Henryka Glapińskiego, por. Ksawerego Błasiaka, por. Czesława Kijaka, por. Antoniego Bartolika, sierż. Władysława Bobrowskiego, sierż. Mariana Knopa, Albina Ciesielskiego i Stanisława Żelanowskiego oskarżono m. in. o „usiłowanie usunięcia przemocą władzy zwierzchniej Narodu, dążenie do zmiany ustroju Państwa Polskiego i należenie do nielegalnej organizacji”; ks. Mieczysława Krzemińskiego o „redagowanie artykułów do gazetki konspiracyjnej i udzielenie schronienia poszczególnym członkom KWP”, Zygmunta Łęskiego o „należenie do nielegalnej organizacji i posiadanie magazynu broni”, Andrzeja Zbierskiego o „wejście w porozumienie z KWP i przekazywanie fałszywych wiadomości o zabójstwie studentki UŁ Tyrankiewiczówny, które mogły wyrządzić szkodę interesom Państwa Polskiego”.

Kapitan Stanisław Sojczyński wziął odpowiedzialność za wszystkie działania KWP, które znalazły odzwierciedlenie w rozkazach i meldunkach organizacji.
Wyrok w sprawie Stanisława Sojczyńskiego i jego towarzyszy został wydany 17 grudnia 1946 roku. Ośmiu oskarżonych zostało skazanych na karę śmierci, a czterech na kary pozbawienia wolności – 1 rok, 6, 8 i 15 lat. „Warszyc” oraz kilku innych skazanych na karę śmierci odmówiło napisania prośby o ułaskawienie. Uczynili to ich adwokaci. Bolesław Bierut ułaskawił Antoniego Bartolika i Władysława Bobrowskiego. W stosunku do pozostałych oskarżonych nie skorzystał z prawa łaski.

Wyrok śmierci na 6 skazanych wykonano 19 lutego 1947 roku. Do dzisiaj nie udało się ustalić, gdzie pochowano kpt. Stanisława Sojczyńskiego „Warszyca” i jego pięciu podwładnych.

3 marca 1948 przed Rejonowym Sądem Wojskowym w Warszawie – Witold Pilecki „Witold”

Przewodniczący składu sędziowskiego: ppłk Jan Hryckowian – zbrodniarz i oprawca okresu stalinizmu, oficer LWP, sędzia sądów wojskowych, adwokat, żołnierz AK. W dniach 14-21 września 1953 w czasie procesu biskupa Kaczmarka był obrońcą siostry zakonnej Walerii Niklewskiej i, podobnie jak inni obrońcy, pomagał prokuratorom, zastraszając i namawiając swoich klientów do przyznania się do winy.

Prokurator: mjr Czesław Łapiński – uczestniczył w tzw. sądach doraźnych, w których zapadało najwięcej wyroków śmierci. W czasie swojej pracy w Łodzi, w grudniu 1946 r., oskarżał m.in. w procesie dowódcy Konspiracyjnego Wojska Polskiego, kapitana Stanisława Sojczyńskiego ps. „Warszyc”.

Witold Pilecki został oskarżony o:

– zorganizowanie na terenie Polski sieci wywiadowczej na rzecz gen. Andersa;
– przygotowywanie zbrojnego zamachu na grupę dygnitarzy MBP, tzw. likwidacja „mózgów MBP” – Raport Brzeszczota;
– przyjęcie korzyści majątkowej od osób działających w interesie obcego rządu;
– zorganizowanie trzech składów broni oraz nielegalne posiadanie broni palnej, amunicji i materiałów wybuchowych;
– brak rejestracji w Rejonowej Komendzie Uzupełnień;
– posługiwanie się fałszywymi dokumentami na nazwisko Jezierski Roman i Pilecki Witold.

Na procesie Pileckiego zostali oskarżeni również: Maria Szelągowska – kara śmierci (zamieniona na dożywotnie pozbawienie wolności), Tadeusz Płużański – kara śmierci (zamieniona na dożywotnie pozbawienie wolności), Makary Sieradzki – dożywotnie więzienie, Ryszard Jamontt-Krzywicki – 8 lat więzienia, Maksymilian Kaucki – 12 lat więzienia, Witold Różycki – 15 lat więzienia, Jerzy Nowakowski – 5 lat więzienia.
15 marca 1948 rotmistrz został skazany na karę śmierci. W drugiej instancji, 3 maja 1948, Najwyższy Sąd Wojskowy wyrok ten utrzymał w mocy. W składzie sędziowskim NSW zasiadali pułkownik Kazimierz Drohomirecki, podpułkownik Roman Kryże, major Leo Hochberg, porucznik Jerzy Kwiatkowski i major Rubin Szwajg.

Wyrok wykonano 25 maja w więzieniu mokotowskim na Rakowieckiej poprzez strzał w tył głowy. Wykonawcą wyroku był Piotr Śmietański zwany „Katem z Mokotowa”.

3 listopada 1948, przed Wojskowym Sądem Rejonowym w Warszawie – Hieronim Dekutowski „Zapora”.

Przewodniczący składu sędziowskiego: mjr Józef Badecki – jako sędzia stalinowskiego aparatu represji orzekł co najmniej 29 kar śmierci. 9 lutego 1949 r., na niejawnym posiedzeniu warszawskiego WSR, jako sędzia-sprawozdawca, przyczynił się do przedłużenia (ex post) tymczasowego aresztowania płk. Aleksandra Krzyżanowskiego „Wilka”. Brał udział jako sędzia w rozprawie przeciwko rotmistrzowi Witoldowi Pileckiemu.

Prokurator: kpt Tadeusz Malik

Sąd skazał „Zaporę” na 7-krotną karę śmierci. Podkomendni otrzymali podobne wyroki. Prośby o łaskę, napisane do prezydenta Bolesława Bieruta, przez Hieronima Dekutowskiego, jego matkę Marię Dekutowską i adwokata Stanisława Sobczyńskiego, zostały jednak odrzucone. „Zapora”, wraz z podwładnymi, trafił do celi.

Podjęli oni próbę ucieczki. Postanowili wywiercić dziurę w suficie i przez strych dostać się na dach jednopiętrowych zabudowań gospodarczych, a stamtąd zjechać na powiązanych prześcieradłach i zeskoczyć na chodnik przy ulicy Rakowieckiej. Kiedy do zrealizowania planu zostało ledwie kilkanaście dni, jeden z więźniów kryminalnych uznał, że akcja jest zbyt ryzykowna i wsypał uciekinierów, licząc na złagodzenie wyroku.

Oprócz mjr. Dekutowskiego na ławie oskarżonych zasiedli jego podkomendni: kpt.Stanisław Łukasik ps. „Ryś”,por.Jerzy Miatkowski ps. „Zawada”, adiutantpor.Roman Groński ps. „Żbik”, por.Edmund Tudruj ps. „Mundek”, por.Tadeusz Pelak ps. „Junak”, por.Arkadiusz Wasilewski ps. „Biały”.

7 marca 1949 r., po trwającym ponad rok brutalnym śledztwie, stracony wraz z sześcioma podkomendnymi – żołnierzami WiN-u – w katowni bezpieki przy ul. Rakowieckiej w Warszawie. Po katyńskim strzale w tył głowy, wyrzucony na śmietnik obok Cmentarza Wojskowego na Powązkach. „Pluton egzekucyjny” stanowił Piotr Śmietański – to on uśmiercał skazańców strzałem w potylicę.

Źródła:
Joanna Wieliczka-Szarkowa Żołnierze Wyklęci. Niezłomni bohaterowie;
Biuletyn IPN 3/2017;
wSieci Historii 3(34)/2016, 3(46)/2017;
podziemiezbrojne.blox.pl;
Dodatek historyczny IPN Nasz Dziennik 5/2008(24), 10/2008(24);
nsz.com.pl;
zolnierzeniezlomni.com.pl

 

Komentarze