Rosyjska Federalna Agencja Transportu Powietrznego podała, iż jedną z ofiar wczorajszej katastrofy samolotu w obwodzie twerskim był Jewgienij Prigożyn, dowódca Grupy Wagnera oraz grupa jego najbliższych współpracowników, w tym założyciel Grupy Dimitrij Utkin ps. „Wagner”. Informację o śmierci najemników potwierdziło rosyjskie Ministerstwo ds. Sytuacji Nadzwyczajnych.
Jak podają Rosjanie, na miejscu katastrofy znaleziono zwłoki 10 osób, czyli wszystkich, którzy znajdowali się na pokładzie rozbitego samolotu. Poza załogą i wymienionymi przedstawicielami góry oddziału najemników pasażerami byli również weterani Grupy Wagnera, którzy walczyć mieli jeszcze w Syrii. Szczątki ofiar katastrofy nie zostały jeszcze zidentyfikowane, jednak z wysokim można stwierdzić, że wśród nich znajduje się szef Grupy.
Śmierć Prigożyna budzi wielkie kontrowersje ze względu na bunt Grupy Wagnera w czerwcu 2023 roku. Zbuntowani Wagnerowy rozpoczęli przejmowanie obiektów wojskowych w okolicach linii frontu, a następnie pomaszerowali wzdłuż autostrady prowadzącej na Moskwę. W przekazach medialnych Jewgienij Prigożyn oskarżał rosyjskiego Ministra Obrony Narodowej Siergieja Szojgu o sfabrykowanie pretekstu do wywołania wojny ukraińsko-rosyjskiej i marnowanie żyć rosyjskich żołnierzy.
Cały świat oglądał „marsz o sprawiedliwość”, jak określała go wagnerowska propaganda, i cały świat zadziwił się, gdy wieczorem 24 czerwca Jewgienij Prigożyn ogłosił porozumienie z rządem i wycofanie buntowników z powrotem do obozów. Brokerem porozumienia miał być Aleksander Łukaszenko, który przyjął Prigożyna i część najemników, którzy odmówili ponownego podpisania kontraktu z rosyjskim rządem na Białorusi.
CZYTAJ TAKŻE: ABW zatrzymało Rosjan rekrutujących do Grupy Wagnera
Wobec podanych faktów ciężko jest nie zauważyć, iż śmierć dowódcy Wagnera mogła być wynikiem zamachu na jego życie ze strony służb państwa rosyjskiego, które . Taką narrację przyjęła sama Grupa Wagnera, której kanały na Telegramie stwierdziły, iż Jewgienij Prigożyn „został zabity w wyniku działań zdrajców Federacji Rosyjskiej”. Światła w budynkach należących do Grupy ustawiono tak, by ułożyły się w symbol krzyża na znak żałoby.

Władimir Putin lubi rozprawiać się z przeciwnikami politycznymi siłowo, jak pokazała sprawa tajemniczych śmierci i „samobójstw” wielu wpływowych przedstawicieli rosyjskiego świata biznesu i nauki od początku wybuchu wojny. Wysoce prawdopodobne jest to, iż sprawa Prigożyna to kolejny rozdział krwawych porachunków na szczytach rosyjskiej władzy.




