Rząd Portugalii usunął z używanej przez siebie flagi sferę armilarną, siedem fortec i pięć niebieskich tarcz znajdujących się w herbie państwowym, które symbolizują rany Chrystusa. Zmiana ma podkreślić świecki charakter państwa i odcięcie się od kolonialnej przeszłości. Jest to kolejny przykład lewicowej ojkofobii, czyli nienawiści do własnej kultury.
Portugalia likwiduje symbole narodowe
Sprawa dotyczy tzw. uproszczonej flagi Republiki Portugalskiej, używanej przez Gabinet António Costy z Partii Socjalistycznej między innymi na oficjalnych dokumentach. Niebieskie tarcze zastąpiono żółtym kółkiem. Flagi pozbawiono także sfery armilarnej odnoszącej się do odkryć geograficznych portugalskich żeglarzy, a także siedmiu zamków – symbolu zdobycia przez Portugalczyków podczas XIII-wiecznych walk z Maurami siedmiu fortec w Algarve. Socjalistyczny rząd oświadczył w komunikacie, że zmiana ma służyć „większej inkluzywności” oraz podkreślać świecki charakter państwa.
Korupcja przy tworzeniu projektu flagi
Projekt nowej flagi używanej przez rząd Portugalii kosztował 74 tys. euro, co daje kwotę ok. 320 tys. zł. Ta astronomiczna kwota szokuje, biorąc pod uwagę fakt, że z flagi jedynie usunięto kilka symboli, nie dodając żadnego nowego.
Krytyka ze strony opozycji
Decyzja gabinetu Costy wywołała krytykę ze strony polityków centroprawicy i prawicy, którzy określili ją mianem „skandalicznej” oraz „niepotrzebnej”, w sytuacji, kiedy lider socjalistów przygotowuje się do opuszczenia urzędu szefa rady ministrów.
Lider chadecko-ludowej partii CDS-PP Nuno Melo, krytykując zastąpienie flagi państwowej „abstrakcyjną grafiką”, zarzucił rządowi Costy szarganie symboli państwowych i pamięci narodu portugalskiego.
Symbole ran Chrystusa znajdują się na portugalskich barwach narodowych od 1143 roku. Portugalski socjalistyczny rząd zastąpił je nic nieznaczącym żółtym kółkiem, urągając tym własnej historii. Gdyby nie chrześcijańska rekonkwista, Półwyspem Iberyjskim do dziś rządziliby muzułmanie.
Fot. Freepik
Narodowcy.net/opoka.org.pl




