Protest aktywistów klimatycznych przyczyną niebezpieczeństwa

W Berlinie ratownicy dotarli na miejsce wypadku z opóźnieniem, ponieważ aktywiści klimatyczni zablokowali drogi. Niemieccy politycy są zbulwersowani.

W poniedziałek w Berlinie, rowerzystka została potrącona przez betoniarkę. Według policji doznała „poważnych, zagrażających życiu obrażeń”. W tym samym czasie doszło również do ataku nożownika na 64-letniego kierowcę betoniarki. Strażacy ze specjalistycznym sprzętem utknęli w korku z powodu protestów klimatycznych na miejskiej autostradzie A100 i z opóźnieniem dotarli na miejsce wypadku.

Czytaj także: Ekolodzy doprowadzili do śmierci ponad 2 tysiące norek, umierały w męczarniach

„Protesty klimatyczne nie mogą narażać ludzi na niebezpieczeństwo” - powiedziała senator ds. transportu Bettina Jarasch z Partii Zielonych.

„Życie młodej kobiety jest zagrożone, ponieważ klimatyczni siewcy chaosu blokują ulice Berlina” - stwierdził Franz Balzer, rzecznik ds. polityki wewnętrznej CDU. Dodał, że „wymiar sprawiedliwości musi podjąć działania z wykorzystaniem wszystkich swoich możliwości, a możliwości ukarania sprawców muszą być wyczerpane”

Czytaj także: Przyroda zakładnikiem ideologii

Badacz klimatu, Mojib Latif również był zbulwersowany całą sytuacją: „To straszne i przynosi efekt przeciwny do zamierzonego. Działania aktywistów klimatycznych są całkowicie nie do przyjęcia. Ci ludzie swoimi czynami niszczą więcej niż chcą osiągnąć”.

Działacze grupy „Ostatnie pokolenie” przyznali w poniedziałek, że część z nich protestowała na miejskiej autostradzie, torując przy tym ruch. Powiedzieli, że grupa nie może wykluczyć, że opóźnienie było związane z wywołanym przez ich działania korkiem. Grupa protestują na rzecz ochrony klimatu powodowała prawie codziennie znaczne utrudnienia na berlińskich drogach, przez swoje blokady.

Berlińska policja postawiła zarzuty karne dwóm działaczom grupy, które obejmują nieudzielenie pomocy i utrudnienie pracy osobom jej udzielającym.

Czytaj także: Katastrofa ekologiczna na Odrze

Ekologiści są coraz większym zagrożeniem dla społeczeństwa oraz bezpieczeństwa publicznego. Ich działania są często skierowane przeciwko stałym wartościom ludzkim oraz elementom życia publicznego, jak na przykład dziedzictwo kulturowe.

Niedawno świat obiegła informacja o próbie zniszczenia obrazu Van Gogha przez grupę ekoterrorystów. Aktywistki z grupy „Just Stop Oil” oblały zupą pomidorową dzieło warte 80 milionów dolarów! Często ekologiści utrudniają życie społeczne, poprzez blokowanie infrastruktury miejskiej czy też niszczenia mienia publicznego. Takie obrazy są codziennością w życiu Europy Zachodniej i powoli również Polski.

Wedle amerykańskich służb w 2002 roku blisko 1/3 wszystkich zagrożeń terrorystycznych w USA związanych była z organizacjami ekologicznymi. W latach 1996-2003 suma zniszczeń dokonanych z pobudek ekologicznych wyniosła w USA ponad 100 mln dolarów, natomiast w latach 2004-2008 było już to 200 mln dolarów.

Ekologizm jest ideologią, która stawia świat przyrody na czele hierarchii wartości, ponad dobrem i potrzebami człowieka. W oczach ekologistów natura jawi się jako najwyższa, odwieczna i nieomal mistyczna wartość, człowieka zaś przedstawia się jako największego szkodnika na Ziemi.

 

Narodowcy.net/dw.com

 

 

 

Jakub Żunda

Czytaj Wcześniejszy

Prezydent Macron: „połowę przestępstw w Paryżu popełniają obcokrajowcy”

Czytaj Następny

Narodowcy na straży pamięci o bohaterach

Zostaw Odpowiedź

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany. Wymagane pola są oznaczone *