W piątek rolnicy zablokowali jedną z głównych francuskich autostrad łączących Paryż z północnym miastem Lille, krajami Beneluksu i Wielką Brytanią, powodując kilometrowe korki. Rolnicy zarzucają rządowi, że nie robi wystarczająco dużo, aby pomóc uporać się z niskimi cenami żywności i nadmiernymi regulacjami.
Ogólnokrajowy ruch protestujących rolników spowodował pierwsze poważne zakłócenia w ruchu wokół stolicy Francji. Lokalne związki rolników wezwały w piątek do zamknięcia dróg w Paryżu i okolicach, aby zwiększyć presję na rząd.
Paryski oddział regionalny związku FNSEA (Krajowa Federacja Związków Rolniczych) planuje ustawić 11 blokad drogowych na głównych autostradach podmiejskich wokół Paryża. Jak podaje serwis internetowy Ministerstwa Transportu Bison Fute, na punkcie kontrolnym na autostradzie A1 na północ od Paryża utworzyły się rano korki na długości około 4 km. Francuskie media informują, że we wczesnych godzinach porannych rolnicy ustawili także pierwsze blokady na autostradach w departamencie Essonne na południe od Paryża.
???? Farmers are Protesting in France.
— The Pakistan Frontier (@PakFrontier) January 25, 2024
Reports that Truckers, fisherman & construction workers are joining the French Farmers.#France #FarmersProtest #FrenchFarmerspic.twitter.com/DkDSk6v9yL
Podobne protesty odbyły się w miastach całej Francji. Protestujący podpalają belki z sianem i opony przed bankami i budynkami rządowymi.
Narodowcy.net/kresy.pl




