Sąd uchylił decyzję wójta. Przewoźnicy dalej strajkują

Dzisiaj Rafał Mekler poinformował, że sąd uchylił decyzję wójta gm. Dorohusk i Strajk trwa. Natomiast w środę protestujący spotkali się z minister infrastruktury Dariuszem Klimczakiem.

Przypomnijmy, wójt gminy Dorohusk Wojciech Sawa cofnął zezwolenie na protest przewoźników na drodze dojazdowej do przejścia granicznego z Ukrainą. Samorządowiec powołał się na ustawową przesłankę o „zagrożeniu mienia znacznych rozmiarów”, chodzi tu między innymi o straty finansowe przedsiębiorstw. Wójt stwierdził, że protest uderzył nie tylko w kierowców, ale też i w przedsiębiorców, ludzi pracujących i inne grupy społeczne, które nie mają pracy.

W odpowiedzi Rafał Mekler lider Strajku Polskich Przewoźników poinformował, że odwołał od decyzji wójta do sądu. Dzisiaj sąd uchylił decyzję samorządowca.

Natomiast w środę 13 grudnia strajkujący spotkali się z ministrem infrastruktury Dariuszem Klimczakiem w Lublinie. Celem spotkania było zapoznanie się z postulatami protestujących, przed cyklem rozmów z przedstawicielami Komisji Europejskiej w ramach Komitetu Wspólnego oraz ze stroną ukraińską.

Przyjechałem tu w pierwszych godzinach mojej pracy jako ministra. Jestem wdzięczny osobom, które przybyły do Lublina na to spotkanie, mogliśmy się dzięki temu spotkać w połowie drogi. Uzyskałem od protestujących wiele informacji, to była rzeczowa, pełna konkretów rozmowa. Ten obszar funkcjonowania polskiej gospodarki, przewoźnicy, byli w moim odczuciu zaniedbywani, pomijani. Ich argumenty nie były wysłuchiwane- minister Dariusz Klimczak.

Dajemy duży mandat zaufania panu ministrowi, w naszej opinii rozmowy były konstruktywne, widzimy zrozumienie dla naszych postulatów. Mamy nadzieję, że w końcu będziemy mieć ambasadora naszych spraw, naszego reprezentanta — Rafał Mekler.

narodowcy.net/Ministerstwo Infrastruktury

Stanisław Pomorski

Czytaj Wcześniejszy

Prawie co piąty Ukrainiec zgodziłby się na ustępstwa terytorialne w zamian za pokój

Czytaj Następny

Krystian Kamiński: Realpolitik à la Orban

Zostaw Odpowiedź

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany. Wymagane pola są oznaczone *