„The Brussels Times” podaje, że socjalistyczna eurodeputowana Maria Arena i jej syn powiązani są z aferą korupcyjną opiewającą na kilkaset tysięcy euro. W mieszkaniu znaleziono ogromne ilości gotówki niewiadomego pochodzenia. Istnieje możliwość, że eurodeputowana otrzymała łapówkę od państw arabskich.
Belgijscy śledczy zajęli ponad 280 000 euro w gotówce w mieszkaniu 32-letniego syna eurodeputowanej Marii Areny.
Arena nie została jeszcze przesłuchana w tej sprawie, ale jest ona bliską znajomą włoskiego europosła Pier Antonia Panzeriego, który zdążył już przyznać się do winy. Wśród ciążących zarzutów jest ich wspólna podróż do Maroka finansowana głównie przez władze tego państwa. Panzerii oświadczył jednak, że Arena nie była świadoma, kto zapłacił za podróż.
Afera Marii Areny wybuchła zaraz po zatrzymaniu byłej wiceprzewodniczącej Parlamentu Europejskiego Evy Kaili, również należącej do partii S&D (Socjaliści i Demokraci). Sprawa dotyczyła przyjmowania przez nią łapówek od władz Maroka i Kataru w zamian za lobbing interesów tych państw w Unii. Dodatkowo Kali miała wprowadzać PE w błąd w kwestii miejsca pracy asystentów i pobierać zwroty kosztów za wyjazdy służbowe, które nigdy się nie odbyły.
Narodowcy.net/brusselstimes.com
fot: commons.wikimedia.org




