Unijna komisarz: nie ma powrotu do zezwoleń dla przewoźników z Ukrainy

Unijna komisarz do spraw transportu Adina Vălean stwierdziła, że nie może być powrotu do zezwoleń dla przewoźników z Ukrainy. Sytuację skomentowali lider Strajku Polskich Przewoźników Rafał Mekler oraz współprzewodniczący Konfederacji Krzysztof Bosak.

W poniedziałek miało miejsce posiedzenie Rady UE ds. transportu. Poparcia Polsce udzieliła Słowacja oraz Węgry między innymi w postulacie przywrócenia zezwoleń drogowych.  Polskę reprezentował wiceminister infrastruktury Rafał Weber. Minister zaznaczył, że w obecnych warunkach nasz kraj realnie traci. Stwierdził że na 100 przejazdów przez granicę polsko-ukraińska 10 jest realizowanych przez pojazdy polskie, a 90 przez ukraińskie. Przed wybuchem wojny ta relacja była inna. 35 przejazdów to pojazdy polskie, a 65 to ukraińskie. Mamy tutaj do czynienia z nieuczciwą konkurencją.

Czytaj także: Ukraińscy kierowcy zablokowali drogi w Przemyślu i w Medyce

Unijna komisarz do spraw transportu Adina Vălean stwierdziła, że nie będzie powrotu do zezwoleń dla przewoźników z Ukrainy. Ponadto postulat Polski o zwołanie wspólnego komitetu ds. transportu Unii Europejskiej i Ukrainy będzie zrealizowany w momencie, gdy blokady zostaną zniesione. Komisarz twierdzi, że jest 13 konkretnych propozycji praktyczno-technicznych, które leżą na stole i mogą przyczynić się do rozwiązania problemu.

Decyzję unijnej komisarz skomentował lider Protestu Polskich Przewoźników Rafała Meklera, który stwierdził ‚że „Eurokołchoznicy” są głusi na polskie argumenty. Zauważył, że gdyby mieli u nas swoje siły porządkowe czy unijną straż graniczną protestujący zastaliby spacyfikowani. Zaznaczył, że Unia wygenerowała problem którego by nie było gdyby nie odebrano Polsce tej kompetencji, a teraz wymaga od nas że w milczeniu oddamy kolejną po rolnictwie gałąź gospodarki.

Czytaj także: Inspekcja Transportu Drogowego skontrolowała zagranicznych przewoźników

Do wczorajszej decyzji odniósł się również Krzysztofa Bosaka z Ruchu Narodowego, Konfederacji:

Polska staje się ofiarą własnej doktryny bezwarunkowej pomocy Ukrainie. Oto wypowiedzi unijnej komisarz ds. transportu, rumuńskiej europosłanki Adiny-Ioany Valean, z wczorajszej Rady UE:
„Obecne porozumienie o przewozach w transporcie drogowym z Ukrainą jest przecież częścią „szlaków solidarnościowych”. Nie możemy wrócić do zezwoleń. Mogę sobie wyobrazić, ile udzieliłaby ich Polska, Słowacja i Węgry, skoro te kraje już teraz nie godzą się na obecność Ukraińców na naszym rynku.” „Nie możemy wznawiać dyskusji o wspólnych zobowiązaniach za każdym razem, gdy w naszych krajach pojawiają się protesty. Wzywam wszystkich do opamiętania i do jak najszybszego odblokowania granicy” (Cytaty za artykułem Tomasza Bieleckiego). To co jest Polsce proponowane to „rozwiązanie polityczne”, czyli że niszczonej przez ukraińską konkurencję branży możemy płacić odszkodowania z własnego budżetu. Wczoraj na Radzie UE przeciw Polsce stanęły nawet wszystkie państwa bałtyckie - przedstawiane w kontekście Ukrainy jako bliscy sojusznicy Polski, także zagrożeni przez Rosję. Jest źle. W UE nie ma ani zrozumienia polskiej sytuacji w kontekście wpływu Ukrainy na rynek UE, ani nawet poważnego zainteresowania nią.

narodowcy.net/dorzeczy.pl

Stanisław Pomorski

Czytaj Wcześniejszy

Kanadyjczycy chcą zachować gotówkę

Czytaj Następny

Krzysztof Bosak ogłosił pierwszy sukces strajku przewoźników

Zostaw Odpowiedź

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany. Wymagane pola są oznaczone *