Marsz "Uniwersytety wolne od marksizmu!" - Nacjonaliści "strollowali" Antifę | Narodowcy.net

Marsz “Uniwersytety wolne od marksizmu!” – Nacjonaliści “strollowali” Antifę

Marsz Antymarksistowski, organizowany przez środowiska narodowe, katolickie i konserwatywne, odbył się w sobotę 6 kwietnia w Warszawie. Rozpoczął się on przy bramie Głównej Uniwersytetu Warszawskiego, a zakończył się na warszawskiej starówce. Wydarzenia, które miały na nim miejsce, były jednak nietypowe jak dla tego typu demonstracji.

Zacznijmy jednak od początku. Manifestacja ,,Uniwersytety wolne od marksizmu” zgromadziła około setki działaczy różnych organizacji. Liczną grupę stanowili nacjonaliści: członkowie Młodzieży Wszechpolskiej oraz przedstawiciele Szturmu. Towarzyszyli im także ludzie zgromadzeni wokół Prawicy Wolnościowej, a także Towarzystwa Studentów Polskich. Główną ideą marszu było zaprotestowanie przeciw liberalno-lewicowej ideologii, narzucanej na UW. Zdaniem organizatorów na uczelni panuje cenzura i brak wolności słowa, a studenci o przekonaniach narodowych, katolickich czy konserwatywnych są dyskryminowani.

Zgromadzenie odbyło się mimo utrudnień ze strony rektora uczelni, a także kontrmanifestacji środowisk liberalno-lewicowych, przeciwko których dyktatowi protestowali manifestujący. Marsz przebiegł – jak mówią organizatorzy – zgodnie z planem. Niezarejestrowano także zachowań agresywnych ze strony manifestantów, czego powiedzieć nie można o stronie liberalno-lewicowej. Kamery uchwyciły wyraźnie, jak jedna z Antynacjonalistek opluła Jaoka, dziennikarza Pyta.pl, kojarzonego głównie z prawą stroną sceny politycznej.

Podczas zgromadzenia doszło także do kilku kuriozalnych sytuacji. Pierwszą z nich był fakt skandowania przez kontrmanifestantów haseł, jawnie sprzeciwiających się… nim samym. Ludzie trzymający czerwone flagi, bądź kojarzeni z takimi środowiskami krzyczeli: ,,UW wolne od marksizmu”. Pomyłka ta, niezwykle rażąca (dopiero po kilkunastu sekundach skandujący zorientowali się, że coś jest nie tak) została skwitowana śmiechem.

Być może przewodniczący zgromadzenia lewicy nie obudził się jeszcze do końca. Nie pomogła nawet kawa z jednej z popularnych kawiarni. Tu przechodzimy do innej kwestii, gdzie prawa strona manifestacji zaczęła wyśmiewać lewicowców, za korzystanie z usług Starbucksa. Określano ich także jako ,,bogatych komunistów” bądź ,,komunistów z bogatych domów”. Wszystko to rzecz jasna ironicznie.

Prawicowcy, zadrwili sobie z ich przeciwników także w inny sposób. Przemieniali oni hasła lewicy, na sposób prześmiewczy, ironiczny i żartobliwy, denerwując co raz bardziej, zbulwersowanych lewicowców. Oto przykłady takich zagrań:

Antyfaszyści: ,,Warszawa wolna od faszyzmu!” Na co odpowiadali Nacjonaliści: ,,Warszawa wolna od marksizmu!”

Antyfaszyści: ,,Znajdzie się kij na faszystowski ryj!” Nacjonaliści zmieniali ,,faszystowski” na ,,marksistowski ryj!”

Antyfaszyści: ,,Narodowcy, szmalcownicy, wypierdalać ze stolicy!” Nacjonaliści: ,,Narodowcy, szmalcownicy, zapraszamy do stolicy!”

Antyfaszyści: ,,Tu się uczy, nie heiluje!” Nacjonaliśći zamieniali wtedy słowo “nie” na “i”, co irytowało niemiłosiernie lewicę.

Trzeba także pamiętać o ironicznym przemienianiu haseł i nie interpretować ich dosłownie. Na koniec warto wspomnieć, iż organizatorzy zapowiedzieli dalsze protesty, a marsz ten jest tylko początkiem drogi. Poinformowano o zapoczątkowaniu nowej kampanii, o tematyce związanej z tym zgromadzeniem.

Komentarze