Brazylia, zaraz po Stanach Zjednoczonych Ameryki stanowi drugie co do wielkości skupisko Polonii na świecie. Zamieszkuje ją ponad 3 mln osób polskiego pochodzenia. Brazylijskie władze postanowił uszanować ten fakt i ustanowiły język polski jako urzędowy w jednej z gmin.
Sukces Polonii
Decyzją lokalnego samorządu język polski został ustanowiony językiem urzędowym w gminie Áurea, w której 90% mieszkańców jest pochodzenia polskiego. Jest to wielkie osiągnięcie tamtejszej Polonii i zabezpieczenie polskiego dorobku kulturowego. Inicjatorem akcji jest Fabricio Vicroski Wichrowski, polski przedstawiciel Kolegium Sektorowego na rzecz Różnorodności Językowej. Wsparcia udzieliły także organizacje takie jak Centralna Reprezentacja Wspólnoty Brazylijsko-Polskiej, Stowarzyszenie „Wspólnota Polska” oraz Instytut Języka Polskiego.
Stowarzyszenie Wspólnota Polska postanowiło nie spocząć na laurach i podejmuje kolejne próby rozszerzenia inicjatywy i wpisania języka polskiego jako urzędowego również w pozostałych gminach i miastach, w których żyje znaczący odsetek Polaków.
CZYTAJ TAKŻE: Austriacka Polonia upamiętniła Wiktorię Wiedeńską i obrała swoich patronów [+FOTO]
„Obecnie projekt na podstawie którego uznano język polski jako jeden z urzędowych przekazany zostanie do innych gmin brazylijskich, w których podobnie jak w Áurea znaczący odsetek mieszkańców stanowią potomkowie polskich emigrantów. Należy liczyć, że spotka się z podobnym uznaniem i już niebawem zakres formalnego jego stosowania rozszerzy się w znaczącej skali” – czytamy w informacji Stowarzyszenia Wspólnota Polska.
Miejsc do uhonorowania języka polskiego w Brazylii jest bardzo wiele. Po Áureali na polski język urzędowy może liczyć miasto Kurytyba, zwane „Chicago Ameryki Południowej”. Nazwa nie jest przypadkowa, bowiem to 3 milionowe miasto zamieszkuje ponad 500 tysięcy Polaków i jest głównym ośrodkiem Polonii w Brazylii. Znajduje się tam Plac Jana Pawła II, liczne muzealne skanseny pierwszych polskich osadników, a popularność biją restauracje z naszymi tradycyjnymi daniami, jak pierogi i bigos.
CZYTAJ TAKŻE: Narodowcy w obronie polskiej oświaty na Litwie i Białorusi
Dalej w oświadczeniu Wspólnoty Polskiej możemy przeczytać o planowanych kolejnych akcjach. „W planach jest inwentaryzacja i opracowanie funkcjonowania języka polskiego jako niematerialnego dziedzictwa kulturowego Brazylii, a w konsekwencji wpisanie go na krajową listę niematerialnego dziedzictwa kulturowego. Skutkiem tego będzie - oprócz formalnego uznania - zobowiązanie prawne Republiki Brazylii do zachowania języka polskiego jako żywego świadectwa społecznego i kulturowego rozwoju kraju”
Polski raj utracony
Polacy w Brazylii mogą się cieszyć obecnie wieloma przywilejami i wolnością w celebrowaniu swojej tożsamości, choć nie zawsze tak było, mimo iż od początku stanowili bardzo liczną mniejszość narodową.
Historia polskiego osadnictwa w Brazylii zaczyna się już w XIX wieku, choć jej największe apogeum przypada na XX wieku. Wtedy miejsce ma tzw. „południowoamerykańska gorączka”. Rząd Brazylii w celu zrównoważenia liczby białych mieszkańców i byłych czarnoskórych niewolników, których było nieproporcjonalnie więcej, oferował wszystkim nowym imigrantom z Europy 25 ha ziemi pod uprawę.
Polityka ta okazała się bardzo skuteczna, do 1915 r. do Brazylii przybyło 120 tysięcy nowych imigrantów z Polski. Polscy osadnicy byli nad wymiar pracowici i przodowali w zakładaniu nowych osad i karczowaniu gęstych dżungli pod pola uprawne. Zbudowali od początku wiele nowych miast jak nieistniejące już Orle i Warta czy także omawianą wyżej Áurea. Nazwa tego ostatniego znaczy po portugalsku „Złote Miasto”, co odnosi się do dolnośląskiego miasta Złotoryi, z którego pochodziła większość mieszkańców.
Po odzyskaniu niepodległości imigracja była kontynuowana. Fakt licznej Polonii w tym kraju postanowiła wykorzystać Liga Morska i Kolonialna, organizacja zajmująca się pozyskaniem nowych nabytków zamorskich dla Rzeczpospolitej. LMiK nabyła od Brazylijskiego rządu 230 tysięcy hektarów ziemi, docelowo miało to być 2 miliony hektarów. Sprowadziła także 40 tysięcy Polaków, mieli oni zasiedlić nowe miasto Morską Wolę i zająć się uprawą okolicznych terenów. Powołano do funkcjonowania polskie szkoły, a nawet utworzono partie. Gdyby proces ten dobiegł końca, mielibyśmy do czynienia z pełnoprawną, pierwszą nowoczesną polską kolonią.
Marzeniom dobiegł kres, kiedy do władzy doszedł Getúlio Vargas. Jego rząd drastycznie ograniczył imigracje, znacjonalizował polskie organizacje oraz zakazał używania w przestrzeni publicznej języków innych niż portugalski. Bez ośrodków kulturalnych Polonia została odcięta od macierzy, a powojenna komunistyczna PRL zniechęciła do powrotu do ojczyzny.
Odrodzenie świadomości narodowej przypadło na czas przemian ustrojowych w Polsce. Powołano do życia wiele nowych stowarzyszeń polonijnych, wskutek czego został odrodzony kontakt Ojczyzny z Polakami mieszkającymi za granicą. Niewątpliwie polskość w Brazylii przeżywa swój rozkwit na nowo, nie dając zapomnieć o swojej historii.
Źródła: www.wspolnota-polska.org.pl




