W wyniku zaplanowanych działań, mających na celu zniszczenia polskiego szkolnictwa na Litwie, dwie placówki oświatowe zostały zdegradowane do poziomu fili. Co w konsekwencji spowoduje likwidację tych miejsc. Przeciwko tym planom w Wilnie protestowali Polacy. W czwartek 31 marca rada rejonu trockiego zdecydowała się podjąć dalsze kroki. Ponadto na Białorusi rozpoczął się kolejny etap rusyfikacji polskich szkół. W Polsce natychmiast zareagowali działacze Ruchu Narodowego, Konfederacji oraz Młodzieży Wszechpolskiej.
Decyzja władz rejonu trockiego
Władze rejonu trockiego planują degradację statusu i przekształcenie w filie Szkoły Podstawowej im. Andrzeja Stelmachowskiego w Starych Trokach, do którego uczęszcza 79 uczniów i Gimnazjum im. Longina Komołowskiego w Połukniu, w którym uczy się 109 uczniów. Obie szkoły nauczające w języku polskim są dobrze wyposażone i wciąż się rozwijają oraz mają bogatą historię, ponieważ działają ponad 100 lat. Zmiany są motywowane zapisami rządowego programu „Szkoły Tysiąclecia”, który nakazuje likwidację lub przekształcenie szkół uczących mniej niż 60 uczniów i zabrania tworzenia klas, do których będzie uczęszczać mniej niż 8 uczniów, a także rzekomą oszczędnością środków samorządowych. Wskazane polskie placówki spełniają wymóg posiadania 60 podopiecznych, natomiast zapis o minimalnej ilości 8 uczniów w klasie nie dotyczy szkół mniejszości narodowych. Szkoła jest w dużej mierze finansowana ze środków Rzeczypospolitej Polskiej, więc nie może być mowy o niepotrzebnych wydatkach samorządu trockiego.
Jak podkreśliła radna z AWPL-ZChR Maria Pucz, podczas protestu z 23 marca, decyzja jest wymierzoną w Polaków zagrywką polityczną mera Andriusa Šatevičiusa i wicemera Jonasa Kietavičiusa. Podobne działania w Międzyrzeczu, Świętnikach, Szklarach, gdzie tamtejsze polskie szkoły również przekształcono w filie, nie przetrwały roku. Trzeba przypomnieć, że mieszkający tam 8,8 tysiąca Polaków, stanowią 27,5% mieszkańców rejonu trockiego.
W czwartek 31 marca rada samorządu, stosunkiem głosów 15 — za, 7 — przeciw, 2 — wstrzymujące się, podjęła decyzję o reorganizacji dwóch polskich szkół. Na posiedzenie 28 kwietnia planowana jest dyskusja o szczegółach przekształcenia, już teraz władze rejonu proponują przeniesienie od nowego roku szkolnego uczniów 9 i 10 klasy szkoły w Starych Trokach do gimnazjum w Trokach. Mer rejonu Andrius Šatevičius uważa postanowienie za „fundament do poprawy jakości edukacji”. Należy tutaj przypomnieć, że szkoła w Starych Trokach, jak i gimnazjum w Połukniu osiągały bardzo dobre wyniki w nauczaniu. Jest to kolejny dowód, w którym władze litewskie dyskryminują ludność polską na każdym kroku, od politycznego poprzez oświatę.
Czytaj także: Krytyczny raport OBWE nt. wyborów parlamentarnych na Litwie
Sytuacja na Białorusi.
Sytuacja naszych rodaków zza Buga też nie jest o wiele lepsza. Od 2021 r. Mińsk rozpoczął otwartą wojnę z polską mniejszością. Aresztowano Polaków biorących aktywny udział w lokalnym życiu kulturowym jak Andżelika Borys - prezes Związku Polaków na Białorusi, Anna Paniszewa - dyrektor Polskiej Szkoły Społecznej im. Romualda Traugutta w Brześciu. Obie Polki opuściły więzienia.
Na początku 2021 r. do białoruskiego parlamentu został skierowany projekt nowelizacji ustawy oświatowej. Nowy dokument uderza w szkoły z polskim językiem nauczania. Nowelizacji białoruskiego kodeksu oświatowego. Pracę nad nim trwały od kilku lat. Projekt zakłada między innymi wprowadzenie obowiązku edukacyjnego w zakresie wykształcenia średniego, regulację nauczania zdalnego oraz zmiany w wymaganiach dla nauczycieli w kwestii zatrudnienia ich w placówkach oświatowych. Według nowej wykładni prawnej szkoły z polskim językiem nauczania zostałyby zlikwidowane. Sprawy nabrały tempa. 6 kwietnia wieczorem podczas zebrania z rodzicami, w polskiej szkole nr 36 w Grodnie, podczas którego dyrektor placówki oznajmił, że od przyszłego roku szkolnego uczniowie będą uczyli się wszystkich przedmiotów w jednym z dwóch języków państwowych Białorusi, czyli rosyjskim lub białoruskim. W związku z nowelizacją ustawy o mniejszościach narodowych. Uczniowie będą mogli uczyć się języka polskiego i literatury, ale pod ściśle określonymi, restrykcyjnymi warunkami. W wymiarze jednej godziny tygodniowo wyłącznie na życzenie rodziców oraz za zgodą lokalnych władz.
Reakcja narodowców
Skandaliczną sytuację w wykonaniu władz samorządowych Litwy skomentował poseł na sejm, z Ruchu Narodowego, Konfederacji Krystian Kamiński. Zwrócił uwagę, że podjęte kroki są kolejną akcją mającą wymusić asymilację tamtejszych Polaków.
Trudno rozpatrywać działania władz rejonu trockiego jak coś innego niż kontynuowanie, uprawianej metodą salami, polityki asymilacyjnej. Litwini od 32 lat konsekwentnie ograniczają zakres i możliwości działania instytucji podtrzymujących polska tożsamość narodową, w tym szkół.
Natychmiast po degradacji uczniowie starszych klas obecnego Gimnazjum w Połukniu (tak nazywają się na Litwie pełne szkoły z maturą) będą musieli dojeżdżać do Gimnazjum w Landwarowie. Jak wyliczyli rodzice dla części uczniów oznacza to 1-1,5 godziny w jedną stronę. To ma polepszyć nauczanie?
Niestety ze strony władz w Warszawie poważnych interwencji w tej sprawie nie widzę mimo, że taki ruch można potraktować jako szczególnie nieprzyjazne i cyniczne wykorzystywanie wojny i komplikacji geopolitycznych do forsowania asymilacji naszych rodaków na Wileńszczyźnie. Rodzice uczniów polskich szkół w Połukniu i Starych Trokach pikietowali już i siedzibę władz rejonowych, i gmach rządu Litwy, i ambasadę RP w Wilnie. Za każdym razem trzymali tablicę: „Polsko wołamy o pomoc!” - obszerne cytaty z wpisu Krystiana Kamińskiego posła na sejm z Ruchu Narodowego, Konfederacji.
Głos zabrała również Młodzież Wszechpolska. Zarząd Główny organizacji wystosował oficjalne oświadczenie w związku z dyskryminacją polskiej oświaty na Litwie i Białorusi.
Jako Młodzież Wszechpolska z pełną mocą pragniemy również wyrazić solidarność z naszymi prześladowanymi rodakami na Białorusi i wezwać rząd do realnego zainteresowania ich trudną sytuacją. Sytuacja polskiego szkolnictwa na Białorusi przez ostatnie 25 lat mimo, że nigdy nie była dobra teraz może stać się tragiczna. Przypomnijmy, że w styczniu 2021 roku białoruski rząd skierował do parlamentu projekt nowelizacji ustawy oświatowej. Nowe regulacje mają wejść w życie od początku nowego roku szkolnego, czyli 1 września 2022. Jak zakłada projekt, część przedmiotów (takich geografia, historia i wiedza o społeczeństwie) będzie nauczana w języku państwowym (rosyjskim lub białoruskim) z opcją poszerzenia tej listy. Ponadto także egzaminy końcowe mają odbywać się w języku państwowym. Zmiany te to pierwszy krok do de facto depolonizacji dwóch polskich szkół funkcjonujących na Białorusi – nr 5 w Wołkowysku i nr 36 w Grodnie – służących aż 295 tys. Polakom żyjącym w tym kraju!
W pełni solidaryzujemy się z naszymi rodakami z Wileńszczyzny i Grodzieńszczyzny i wzywamy polskie władze do stanowczej interwencji w tej sprawie! Pozwalając na rugowanie polskości z Kresów na arenie międzynarodowej Polska jawi się jako państwo słabe, które nie będąc w stanie nawet zabezpieczyć własnych interesów, nie może być wiarygodnym liderem regionu. Bardzo chcielibyśmy, aby sytuacja Polaków na Litwie i Białorusi stała się tematem z pierwszych stron gazet, szeroko dyskutowanym w przestrzeni publicznej. W takiej sytuacji rządzący czuliby odpowiednią presję, aby w tym temacie działać skutecznie. - obszerne fragmenty z oficjalnego oświadczenia Zarządu Głównego Młodzieży Wszechpolskiej
Wszechpolacy przeprowadzili manifestacje połączone z happeningiem i konferencją prasową. W Warszawie 12 kwietnia odbyła się oficjalna konferencja Młodzieży Wszechpolskiej przed ambasadą Litewską. W ramach happeningu ustawiono puste ławki i przybory szkolne, symbolizujące merytoryczną i organizacyjną gotowość polskich szkół do nauczania naszym języku, które jest uniemożliwiane przez władze Litwy i Białorusi. Rozwinięto również baner z hasłem „Polska szkoła prawem kresowiaków”.
Konferencja prasowa, na której głos zabierają Arkadiusz Jabłoński - rzecznik prasowy MW, Robert Opęchowski - członek Rady Naczelnej MW, Adam Leszczyński - sekretarz Okręgu Mazowieckiego MW.
Dzisiaj rano przed budynkiem Ambasady Republiki Litwy odbyła się konferencja prasowa oraz happening @MWszechpolska w sprawie zamykania polskich szkół na Litwie i Białorusi.https://t.co/0yukzsVjtj pic.twitter.com/h8hDdTEhec
— Arek Jabłoński (@JablonskiArek) April 12, 2022
Czytaj także: Idea kresowa jako rdzeń nacjonalizmu
Tego samego dnia w Gdańsku odbyła się manifestacja pod hasłem „Kiedyś rusyfikacja, dziś lituanizacja” zorganizowana przez lokalne struktury Młodzieży Wszechpolskiej i Ruchu Narodowego. Przed wejściem do biurowca, w którym mieści się konsulat, postawiono pustą ławkę szkolną z przyborami piśmienniczymi i flagą polski, symbolizującą gotowość do nauki polskich uczniów. Podczas manifestacji przemawiali Michał Urbaniak - poseł na sejm z Ruchu Narodowego, Konfederacji, Rafał Buca - prezes Okręgu Pomorskiego MW, Tomasz Chlasta - sekretarz koła MW Gdańsk, Marek Uziało - działacz MW pochodzący z Wileńszczyzny, który przedstawił, jak wyglądają codzienne represje skierowane w stronę Polaków przez władze Litwy. Poseł Urbaniak wystosował oficjalne pismo do konsula honorowego Republiki Litewskiej, w którym zaapelował, aby rząd oraz samorządy lokalne nie utrudniały działalności polskim placówkom oświatowym.
Jeden naród ponad granicami! 🇵🇱 Organizowaliśmy dziś pod konsulatem Republiki Litewskiej pikietę sprzeciwu wobec zamykania polskich szkół na Litwie.
Był z nami kol. Marek, Wszechpolak z Wileńszczyzny, który opisał represje wobec żyjących tam Polaków oraz poseł @urbaniak_michal. pic.twitter.com/KqwoZwQFLG
— Rafał Buca (@rafal_buca) April 12, 2022
Wystąpienie Marka Uziało:
W Krakowie Wszechpolacy zorganizowali happening przed konsulatem litewskim. Działacze zakneblowali sobie usta barwami litewskimi, tak samo jak Polaków na wschodzie. Trzymane podręczniki do języka polskiego przyozdobione zostały czarnym kirem, na znak żałoby, gwałtu zadanego polskiej edukacji. Jak zaznaczyli młodzi narodowcy, trzymane książki są częścią większego ładunku pomocy jaki trafi do kresowiaków.
W Lublinie, w środę, 13 kwietnia przedstawiciele Młodzieży Wszechpolskiej, Ruchu Narodowego i przedstawicielem Polaków z Wileńszczyzny zorganizowali międzynarodową konferencję prasową i happening. Miała ona miejsce przed Portalem do Wilna, który w czasie rzeczywistym transmituję jedną z ulic obecnej stolicy Litwy. Przed portalem ustawiono pusty stolik z materiałami piśmienniczymi.
narodowcy.net/kresy.pl




