„Żołnierze ukraińscy chwalą nasze karabiny, ich zdaniem są niezawodne ergonomiczne i wytrzymałe. Sprawdzają się w trudnych warunkach” - powiedział Wojciech Arndt - prezes Fabryki Broni „Łucznik” dla Dziennika Gazety Prawnej.
Polska technika doceniona za granicą
Z frontu na Ukrainie dobiegają kolejne pozytywne informacje o polskiej broni. Wcześniej chwalone były zestawy rakietowe PPZR Piorun oraz bezzałogowce FlyEye. Teraz ukraińska armia ciepło wypowiada się o niedawno dostarczonych karabinkach Grot.
Czytaj także: Militaryzacja narodu - zarys idei
W czwartkowym wywiadzie dla „DGP”, prezes radomskiej fabryki broni Wojciech Arndt powiedział, że polski rząd przekazał stronie ukraińskiej 10 tys. sztuk karabinków Grot. Ukraińskie wojsko przesłało pozytywną wiadomość zwrotną, zachwala, że karabinki są niezawodne i wygodne w codziennym użytkowaniu.
Prezes „Łucznika” dodał, że dzięki sprawdzeniu się karabinka Grot na wojnie, wzrosło zainteresowanie jego kupnem:
Tak, zainteresowanie jest, a każda broń sprawdzona w praktyce cieszy się większym powodzeniem niż ta pokazywana tylko na targach. Parę miesięcy temu podpisaliśmy kontrakt na dostawę grotów do jednego z krajów Afryki Wschodniej, sprzedaliśmy je też Stanom Zjednoczonym, ich dowództwu wojsk specjalnych.
Zaznaczył zarazem, że z powodu tajemnicy wojskowej nie może podać ilości sprzedanej broni.
Sukces pomimo niemieckiej propagandy
Onet, będący własnością niemieckiej spółki „Axel Springer”, wypuścił w ubiegłym roku artykuł, że karabinek Grot „jest tak zły, że zagraża żołnierzom”. W tekście napisano, że Grot „rdzewieje, przegrzewa się, zapiaszczony zacina się, kolba pęka przy uderzeniu, niektóre usterki uniemożliwiają strzelanie [...] i ma wypadający regulator gazowy” Portal Onet powołał się, że powyższe usterki zostały wykryte przez „ekspertów”, lecz nie podał nazwiska żadnego ze specjalistów, którzy mieli broń przetestować.
Czytaj także: „Polsko, kochamy Cię. I nigdy nie zapomnimy”. Nowy filmik ukraińskiego MON-u
Wojciech Arndt nawiązał do tej sprawy i zaznaczył, że ze strony Ukrainy nie doszły żadne z opisanych wad.
Z Ukrainy nie dotarł do nas ani jeden sygnał dotyczący wypadającego regulatora. Wersja A1 ma dodatkowe zabezpieczenie regulatora gazowego, które wyeliminowało problemy wcześniej nieprzewidziane.
Złożyliśmy dwa pozwy w tej sprawie. Tytuł publikacji mówiący o tym, że groty zagrażają żołnierzom, jest nieprawdziwy. Nie było żadnego zdarzenia z tym karabinem, w wyniku którego polski żołnierz doznałby uszczerbku na zdrowiu. Nie mieliśmy żadnych takich zgłoszeń. W tych artykułach pojawiały się informacje nieprawdziwe i zmanipulowane, one były nierzetelne, podobnie jak przytaczane w nich testy.
Źródła: gazetaprawna.pl, wojsko-polskie.pl




