Analiza postulatów tzw. „Strajku Kobiet”

„Strajk Kobiet” ogłosił oficjalną listę swoich postulatów. Przeglądając materiały filmowe z łatwością możemy zauważyć, że bardzo wiele kobiet uczestniczących w manifestacjach organizowanych przez to lewicowe środowisko, nie zdaje sobie sprawy z politycznego kierunku strajku. Firmują własną osobą protesty, których czołowe postulaty powinny wzbudzić poważne wątpliwości.

Przyjrzeliśmy się im bliżej, ponieważ co najmniej kilka z nich jest mocno kontrowersyjnych, a w kontekście działań „Strajku Kobiet” wręcz śmiesznych.
Oto wybrane przykłady:
❌ „Dostępu do nowoczesnej bezpłatnej antykoncepcji i zabiegów sterylizacji”
❌„Dofinansowania in vitro”
Dlaczego akurat antykoncepcja, zabiegi sterylizacji, czy in vitro miałyby być finansowane z pieniędzy podatników (szczególnie biorąc pod uwagę fakt, iż 87% Polaków to ochrzczeni Katolicy [Dane z 2017 roku]). Równie dobrze można wprowadzić bezpłatne zabiegi wstrzyknięcia botoksu, powiększenia piersi, przebicia uszu... a może jeszcze darmowy ser żółty dla wegetarian?
Czy życie lewicy kręci się tylko wokół seksu?
❌ „Dostępu do bezpiecznego przerywania ciąży”
Jak widać liderom „Strajku Kobiet” już nie chodzi tylko o „wybór” w sytuacji choroby dziecka, ale wprost opowiadają się za możliwością przerywania ciąży. Bez określenia jej etapu, bez odniesienia do stanu zdrowia dziecka. Możemy przez to rozumieć, że środowisko to domaga się „aborcji” do 9 miesiąca ciąży. Co dalej? „aborcja pourodzeniowa”, eutanazja na życzenie? Być może brzmi to absurdalnie, niestety tak nie jest.
Przykład Holandii pokazuje, iż takie rozwiązania są już stosowane. Dopuszcza się tam za zgodą rodziców eutanazję niemowląt do pierwszego roku życia, oraz dzieci między 12. a 16. rokiem życia.
Kanada jest kolejnym państwem, które pokazuje jak daleko idące konsekwencje niesie ze sobą liberalizacja prawa aborcyjnego.
Aborcja dostępna jest tam w zasadzie bez ograniczeń. Można zabijać dzieci nawet w 9 miesiącu ciąży, bez względu na przyczynę. Oznacza to, że nawet aborcja ze względu na płeć pozostaje dozwolona.
Należy pamiętać, że w tych krajach również zaczęło się od „prawa wyboru”.
❌„Rzetelnej edukacji seksualnej”
Zacznijmy od tego co znaczy „rzetelna” edukacja? Słowo o tak szerokim znaczeniu, które można interpretować, w zależności od sytuacji i upodobań zostało tu użyte nieprzypadkowo.
Uchylmy rąbka tajemnicy i pokażmy, co znaczy „rzetelna edukacja seksualna”, na przykładzie naszych zachodnich sąsiadów, gdzie lewica wprowadziła słowo w czyn.
❗ Daniel Cohn-Bendit - Jeden z przywódców ruchu studenckiego we Francji i paryskiego Maja 68, czołowy przedstawiciel „rewolucji seksualnej”, zdeklarowany pedofil, któremu poglądy nie przeszkodziły w robieniu kariery w strukturach Unii Europejskiej.
W 1972 roku zatrudniony został we frankfurckim przedszkolu alternatywnym❗
Placówki alternatywne odchodzą od głównych założeń edukacji systemowej w swoim formacie i są często efektem poszukiwań, eksperymentów i realizacją autorskiej wizji ich twórców.
Tak swoją pracę z dziećmi opisuje Cohn-Bendit w swojej książce „Wielki Bazar”:
„W 1972 roku złożyłem podanie o pracę w alternatywnym przedszkolu we Frankfurcie nad Menem. Pracowałem tam ponad 2 lata. Mój ciągły flirt z dziećmi szybko przyjął charakter erotyczny. Te małe pięcioletnie dziewczynki już wiedziały jak mnie podrywać. Kilka razy zdarzyło się, że dzieci rozpięły mi rozporek i zaczęły mnie głaskać. Ich żądania były dla mnie kłopotliwe. Jednak często mimo wszystko i ja je głaskałem”.
10 lat później w wywiadzie telewizyjnym Cohn-Bendit opisywał dalsze szczegóły, podkreślając, że „seksualność dziecka jest czymś wspaniałym” i „uczucie rozbierania przez 5-letnią dziewczynkę jest fantastyczne, bo jest to gra o absolutnie erotycznym charakterze”.
Warto przy tym zaznaczyć, że książki tego autora, zostały wydane w języku Polskim nakładem wydawnictwa Krytyki Politycznej – intelektualnego zaplecza polskiej lewicy.
❌ „Edukacji szkolnej zgodnej z wiedzą naukową”
Pełna zgoda! 96% biologów (5577 z ponad 1000 uczelni z całego świata) uważa, że życie ludzkie zaczyna się od poczęcia!
❌ „Opieki medycznej, nie watykańskiej”
Od kiedy przy stołach operacyjnych stoją biskupi zamiast lekarzy?
Oczywiście Kościół Katolicki mocno angażuje się w pomoc nad chorymi, prowadząc liczne ośrodki opiekuńczo-wychowawcze, w których to najczęściej osoby zakonne podejmują trudy codziennej opieki. Ze świecą szukać podobnego przykładu ze strony środowisk proaborcyjnych.
❌„Likwidacji tzw. „klauzuli sumienia”
Postulat ten, sprowadza się do zmuszania lekarzy, którym sumienie nie pozwala na zabijanie dzieci w łonach matek, do robienia tego, wbrew swoim przekonaniom. Gdzie jest ich „wybór”?
❌ „Niezależnej komisji ds. pedofilii w Kościele”
❌ „wymierzenia bezwzględnych kar sprawcom i osobom winnym ukrywania przestępstwa pedofilii w Kościele”
Pełna zgoda! Nikomu nie powinno zależeć na tym bardziej, niż katolikowi, troszczącemu się o dobro Kościoła.
Sęk w tym, że środowisko „Strajku Kobiet” próbuje przypisać problem pedofilii tylko jednej grupie społecznej – księżom katolickim. To jasno pokazuje, że dla lewicy nie jest ważna walka z pedofilią, jako przyczyną okrutnego cierpienia bezbronnych dzieci, lecz uderzenie znienawidzony Kościół.
Dlaczego liderzy „Strajku Kobiet” z równą zaciekłością nie próbują oczyścić środowiska LGBT z pedofilii, choć to właśnie ono jest istną wylęgarnią patologii na tle seksualnym?
Organizacje lewicowe na Zachodzie nie dość, że zaprzestały nawet udawać, że walczą z pedofilią, to przy pomocy instytucji państwowych przeprowadzają niebezpieczne eksperymenty społeczne, których ofiarami stają się dzieci. Posłużymy się w tym miejscu kolejnym przykładem z Niemiec.
❗Jak wynika z raportu dotyczącego działalności seksuologa Helmuta Kentlera, przygotowanego przez Uniwersytet w Hildesheim, władze Berlina przez 30 lat celowo przekazywały bezdomne dzieci pod opiekę pedofilom, w ramach tzw. „eksperymentu Kentlera”.
Kentler w latach 70. świadomie kierował dzieci do opiekunów zastępczych ze skłonnościami pedofilskimi. Uważał, że kontakty seksualne między dziećmi i dorosłymi nie są szkodliwe. Dlatego dzieci odebrane patologicznym rodzinom lub żyjące na ulicach Berlina Zachodniego trafiały pod opiekę samotnych rodziców zastępczych, mających już za sobą wyroki za przestępstwa seksualne.
Pozornie wydawało się, że problemy dzieci zostały rozwiązane przez Urząd ds. Dzieci i Młodzieży (Jugendamt) – nie mieszkały już na ulicy, nie trafiały do domów dziecka, a pedofile nie szukali nowych ofiar, ponieważ tolerowano fakt, że mogli znęcać się nad wychowankami w obrębie własnych domów. (źródło: „Frankfurter Allgemeine Zeitung”)
Kilka lat temu serwis „Deutsche Welle” poinformował, że dwie ofiary zgłosiły się i opowiedziały swoją historię.
Zdaniem Kentlera szczególnie ciężkie przypadki wychowawcze, jak np. dzieci bezdomne i wyjątkowo nieprzystosowane społecznie, potrzebowały bliskości fizycznej dla uzyskania równowagi psychicznej umożliwiającej im funkcjonowanie w społeczeństwie.
❌ „Wdrożenia i stosowania Konwencji Antyprzemocowej”
Po raz kolejny pod płaszczykiem troski o dobro kobiet, środowiska skrajnej lewicy domagają się wprowadzenia do życia założeń ideologii gender.
„Z Konwencji wynika, że przemoc domowa nie wynika z np. patologii, ale z samej struktury społeczeństwa. Jedynym sposobem, aby przeciwdziałać temu zjawisku, według gender, jest szeroko zakrojona inżynieria społeczna, której celem jest wykorzenienie zwyczajów i tradycji oraz odejście od klasycznego rozumienia ludzkiej płci. O tym, że Konwencja jest dokumentem ideologicznym i nieskutecznym świadczy również całkowite pominięcie prawdziwych przyczyn przemocy. Nie ma w niej w wzmianki o tym, że alkoholizm jest jednym z głównym źródeł przemocy domowej. Nie wspomina się w niej o rozpadzie więzi rodzinnych, atomizacji społeczeństwa, które mają wpływ na wzrost tego zjawiska. Nie ma w niej ani jednego odniesienia do problemu pornografii, która przyczynia się do seksualizacji wizerunku kobiety i jej uprzedmiotowienia„.
Więcej przeczytacie Państwo o tym w artykule portalu dorzeczy.pl: https://dorzeczy.pl/.../konwencja-stambulska-jest-oparta...
❌„Ścigania mowy nienawiści jako źródła przemocy”
Himalaje hipokryzji.
Wychodząc na ulice z głównym hasłem „WYPIERDA**Ć” chcą ścigania „mowy nienawiści”.
„GODEK DO WORA, WÓR DO JEZIORA” „JEBA* PIS”, „TO JEST WOJNA”, „ODPIER**L SIĘ OD MOJEJ MACICY”, ZWSZE I WSZĘDZIE, KACZYŃSKI JEB**Y BĘDZIE”, „BÓG Z NAMI, CHU* Z WAMI”.
To tylko wybrane przykłady języka miłości, tolerancji i szacunku dla każdego, jakie pojawiły się na „Strajku Kobiet”.
Jak zwykle w przypadku lewicy, na próżno szukać tu logiki.
❌„Polski będącej państwem prawa, w którym są wolne sądy, wolne wybory i wolne media”
KONSTYTUCJA! KON – STY – TU – CJA! KONSTYTUCJA!
„Rzeczpospolita Polska zapewnia każdemu człowiekowi prawną ochronę życia”.
Konstytucja jasno określa prawną ochronę życia każdego człowieka, a Trybunał Konstytucyjny jedynie to potwierdził, a nie jak sądzą niektórzy napisał nowe prawo.
Chcemy, by Polska była państwem prawa, więc wychodzimy na ulicę protestować, bo TK orzekł, że do tej pory prawo w Polsce było łamane i trzeba to zmienić?
Ma się rozumieć, że sądy, media i wybory będą wolne tylko wtedy, gdy będą stać po Waszej stronie?
❌„Polski, w której prawa człowieka są dla wszystkich, w tym kobiet, osób LGBTQIA+, z niepełnosprawnościami, mniejszości narodowych, etnicznych i religijnych, seniorów, osób o trudnej sytuacji ekonomicznej”
Podobnie jak w przypadku „Konwencji Antyprzemocowej”, feministki próbują manipulować i w sprytny sposób, pomiędzy pięknymi frazesami, zestawiają ze sobą los seniorów, osób o trudnej sytuacji ekonomicznej, z niepełnosprawnościami z osobami ze środowiska LGBT(+ reszta alfabetu).
W praktyce oznacza to, że kobieta biorąca udział w „Strajku Kobiet”, firmuje swoją osobą tęczowe piątki, zajęcia seksedukacyjne z „Drag Queen”, czyli facetem przebranym za kobietę, „Marsze Równości”, wprowadzenie niezliczonej ilości płci itd.
Feministki postulują ochronę mniejszości religijnych, jednocześnie nawołując do profanacji kościołów, niszczenia pomników, zakłócania Mszy Świętych.
Uważają, że „prawa człowieka są dla wszystkich”, a jednocześnie domagają się delegalizacji takich organizacji jak Młodzież Wszechpolska, tylko dlatego, że mają odmienny światopogląd.
Już dawno powinniśmy odejść od mitu pokrzywdzonego środowiska LGBT.
To przeciwnicy Marszy Równości są pacyfikowani, karani wysokimi mandatami i wyrokami sądowymi, to profesorzy, niezgadzający się z narzucaną siłą lewicową ideologią na uczelniach są zwalniani za poglądy, to pracownicy niezgadzający się na udział w promocji LGBT są zwalniani z pracy, to lewicowi aktywiści są pobłażliwie traktowani przez sądy, pomimo bezdyskusyjnego łamania prawa (Przykład agresywnego mężczyzny o pseudonimie „Margot” niszczącego samochody i bijącego ludzi)
CZYTAJ TAKŻE: Przekroczenie Rubikonu
❌ „Polski, w której zdelegalizowane są organizacje odwołujące się do faszyzmu i nazizmu i podejmowane są działania przeciwko militaryzacji społeczeństwa”
Kolejny przykład hipokryzji.
Feministki, idące w „Strajku Kobiet” z czerwonymi flagami oraz symbolami „sierpa i młota” chcą wskazywać, które organizacje w Polsce mogą funkcjonować legalnie, a które nie. Dlaczego nie chcą delegalizować organizacji odwołujących się do komunizmu?
A zastanówmy się, jakież to mamy w Polsce organizacje faszystowskie i nazistowskie? A no takie, które wskaże „Strajk Kobiet”...
Drogie Panie. Zanim po raz kolejny wyjdziecie na ulice polskich miast, pod kierownictwem „Strajku Kobiet”, zastanówcie się, czy nie jesteście tylko pionkiem w grze feministek, które wykorzystują Wasze emocje do swoich politycznych celów.
Tu nie chodzi o Wasz wybór – to chodzi o ich interes.

Redakcja

Czytaj Wcześniejszy

Podsumowanie geopolityki Trumpa

Czytaj Następny

Konkurs na prace magisterskie i doktorskie nt. historii ruchu narodowego i katolicyzmu społecznego w Polsce

Komentarze

  • Wykład prawicowej profesor-kulturoznawstwa: youtube.com/watch?v=v20-UEw7g9Y CYTAT: Pamiętać należy o wszystkich inspiracjach filozoficznych trwającej ponad pół wieku rewolucji kulturalnej. Wiązanie jej wyłącznie z neomarksizmem czy postmarksizmem jest błędem zarówno poznawczym, jak i metodologicznym, kryjącym prawdę o jej źródłach. Błędem, który nie pozwala na skuteczną walkę z jej konsekwencjami. Nie pozwala również na stworzenie skutecznego programu skierowanej przeciwko niej konserwatywnej kontrrewolucji. Ten błąd na poziomie społeczno-politycznym pomniejsza rolę systemów demoliberalnych jako naturalnego zaplecza rewolucji kulturalnej. Mówienie wyłącznie o ”nowym bolszewizmie” może być odczytane jako próba stwarzania historycznego alibi dla demoliberalizmu, zwalniania go z odpowiedzialności za moralne, kulturowe i cywilizacyjne skutki trwającej rewolucji. Ta bowiem nie jest bezpośrednią emanacją totalitaryzmu komunistycznego. Jest świadectwem upadku demoliberalnego Zachodu, który, nie bacząc na ideową i moralną nicość tej rewolucji, zapragnął narzucić w ramach globalizmu jej model całemu światu.

  • Akcje bezpośrednie przeciw przemysłowi śmierci:
    https://en.wikipedia.org/wiki/Anti-abortion_violence

    Solak – Armia Boga – ruch antyaborcyjny w USA
    http://www.krajski.com.pl/mysl2.htm

    Szczególnie wart polecenia jest tekst Erica Rudolpha, więzionego bojownika pro-life gdyż napisany jest w nastawieniu egzystencjalnym, ukazuje siłę wyboru, osobistej odpowiedzialności, zerwania z konformizmem i wejścia na drogę konfrontacji z tyranią Systemu.

    Eric Rudolph – Wciąż tu jestem
    http://bdp.xportal.pl/publicystyka/eric-rudolph-wciaz-tu-jestem/
    Osoby znające język angielski powinny przeczytać również następujące teksty:

    Eric Rudolph – Czas wojny. Czy radykalny opór przeciw aborcji jest moralnie usprawiedliwiony? https://web.archive.org/web/20201119230046/http://www.armyofgod.com/PacifismChristian1.pdf

    Eric Rudolph – Wspomnienia bojownika https://web.archive.org/web/20200129093828/http://www.armyofgod.com/EricRudolphPDFLinesOfDrift10_23_13Final.pdf

Zostaw Odpowiedź

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *