Antifa z Niemiec jedzie 11 listopada do Warszawy

Przedstawiciele niemieckiej Antify planują przyjechać do Warszawy, żeby zakłócać Marsz Niepodległości.

Podczas konferencji prasowej, prezydent Warszawy poinformował, że na tradycyjnej trasie Marszu Niepodległości 11 listopada organizowane jest inne wydarzenie – 14 Kobiet z Mostu. W Warszawie mają się również pojawić przedstawiciele polskiej Antify, a z informacji krążących w interenecie wynika, że mogą ich wesprzeć działacze z Niemiec.

W sieci krąży zdjęcie, na którym widać grupę zamaskowanych mężczyzn z flagą Antify. Fotografia ma podpis w języku niemieckim: „Wszyscy do Warszawy 11.11.2021”. Portal TVP Info potwierdził autentyczność fotografii.

Bojówki tej skrajnie lewicowej organizacji próbowały zakłócać Marsz Niepodległości w 2011 roku. Zaatakowali oni grupę rekonstrukcyjną Legii Nadwiślańskiej. Później brudasy usiłowały się schronić  w siedzibie „Krytyki politycznej”. W kawiarni lewicowej redakcji znaleziono tarcze, miotacze gazu, pałki i kastety.

CZYTAJ TAKŻE: Miasto Warszawa szkoli anarchistycznych bojówkarzy z „taktyki miejskiej/ulicznej gimnastyki”

Marsz Niepodległości odbędzie się jak zawsze

Wojewoda Mazowiecki Konstanty Radziwiłł uznał Marsz Niepodległości jako manifestację cykliczną. Jednakże Sąd Okręgowy w Warszawie 27 października, uchylił decyzję wojewody. Satysfakcji nie krył Rafał Trzaskowski, który kreuję narrację jakoby narodowcy przywłaszczyli świętowanie niepodległości. Warto tutaj przypomnieć, że ten sam polityk w 2020 r., podczas wyborów prezydenckich publicznie ogłosił, że z chęcią przejdzie się Marsz Niepodległości. Od początku było wiadomo, że była to prymitywna gra o elektorat kandydata Konfederacji Krzysztofa Bosaka podczas drugiej tury wyborów.

Bardzo się cieszę, że dzisiaj sąd się przychylił do naszego wniosku i w związku z tym jasno potwierdził, że wojewoda nie powinien był rejestrować zgromadzenia cyklicznego. (...) Będziemy reagować na każdą sytuację. Ja chciałem tylko powtórzyć, że dla mnie skandaliczne jest to, że to nie rządzący, nie rząd jest odpowiedzialny za organizację obchodów Święta Niepodległości. - Rafał Trzaskowski

Stowarzyszenie odwołało się do Sądu Apelacyjnego, który podtrzymał wyrok Sądu Okręgowego. Interweniować, próbował prokurator generalny, Minister Sprawiedliwości Zbigniew Ziobro. Wniósł skargę nadzwyczajną do Sądu Najwyższego, w której wnioskował o uchylenie decyzji zakazującej rejestracji Marszu Niepodległości jako zgromadzenia cyklicznego. Niestety Sąd Apelacyjny odrzucił wniosek Ziobry.

Co się stanie z marszem? Nic. Przejdzie normalnie, jak co roku. Nikt nie może zakazać Polakom świętowania odzyskania niepodległości, przywiązania do narodu, niezawisłego państwa. Jest to znamienne, że to polscy narodowcy musieli sami oddolnie organizować tego typu inicjatywę, kiedy liberalne, lewicowe a nawet prawicowe elity nie przykładały do tego najmniejszej wagi. Ich próby ograniczały się w większości przypadków do apelu poległych, złożenia kwiatów, ewentualnie Mszy świętej i koniec. Święto odbębnione. Jednakże tegoroczny Marsz Niepodległości ma jeszcze większą symbolikę niż wiele lat temu. Za rządów PO, było czuć ducha protestu przeciwko rządom Donalda Tuska oraz Ewy Koapacz. Nie obyło się bez prowokacji służb oraz skrajnej lewicy. W latach 2015-2019 czuć było rozluźnienie emocji i spokojny przemarsz. Rok temu Marsz przeszedł w cieniu pandemii, tzw. „strajku kobiet”, ogólnego niezadowolenia z wprowadzonych obostrzeń, powrócili „smutni panowanie”, spałowano nawet dziennikarzy. A ten rok, tylko pogłębił podział wśród narodu polskiego. Na początku października Trybunał Konstytucyjny orzekł wyższość prawa krajowego nad unijnym. Decyzja nie powinna dziwić, ale liberałom udało się wyprowadzić kilkadziesiąt tysięcy ludzi, organizując manifestacje przeciwko rzekomemu wyprowadzaniu Polski ze struktur Unii Europejskiej. Podczas manifestacji dominował jeden prosty przekaż: antypis odzyskać „ten kraj”. Ponadto wschodnia granica naszej ojczyzny jest szturmowana przez migrantów z Bliskiego Wschodu ściganych przez Łukaszenkę, na pewno za zgodą lub inspiracji Putina.

W związku z tym nie ma innej opcji jak przybyć na ulicę Warszawy i wziąć udział w Marszu Niepodległości. Pamiętajmy: „Niepodległość nie na sprzedaż”!

CZYTAJ TAKŻE:  Brutalne działania policji wobec uczestników Marszu Niepodległości i dziennikarzy [+WIDEO/+FOTO]

Narodowcy.net

Adam Szabelak

Czytaj Wcześniejszy

Marsz Niepodległości 2021 odbędzie się mimo liberalnych zakazów

Czytaj Następny

Co tak naprawdę wydarzyło się w Pszczynie? Czy kobieta zmarła przez wyrok Trybunału Konstytucyjnego?

Zostaw Odpowiedź

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany. Wymagane pola są oznaczone *