Antyunijny Marsz Radomskiego Czerwca. Nie obyło się bez próby blokady! | Narodowcy.net

Antyunijny Marsz Radomskiego Czerwca. Nie obyło się bez próby blokady!

Młodzież Wszechpolska w 43 rocznicę wydarzeń z 1976 roku zorganizowała Marsz Radomskiego Czerwca. W tym roku, w myśl zasady mówiącej, że “naśladownictwo jest najwyższa formą uznania”, wszechpolacy naśladując aktywną postawę wobec rzeczywistości radomskich robotników, maszerowali przeciwko Unii Europejskiej i dla Europy.

Tak jak oni poświęcili się, żebyśmy my mogli żyć w bardziej swobodnych warunkach, tak i my każdego dnia powinniśmy poświęcać się, żeby suwerenność nie była tylko świstkiem papieru albo hasłem, które jest rzucane na prawo i lewo bez żadnych efektów. My nie tylko chcemy uczcić tamte poświęcenie, ale również musimy wyrażać sprzeciw wobec obecnego reżimu, wobec obecnego zewnętrznego ośrodka władzy. Tak jak wtedy był on skierowany na Wschodzie, tak dziś jest on umieszczony w Brukseli, w Strasburgu. Naszym obowiązkiem jest ten temat poruszać i to robić będziemy!

Tymi słowami prezes Młodzieży Wszechpolskiej Ziemowit Przebitkowski przywitał w sobotę zgromadzonych na Marszu Radomskiego Czerwca. Następnie zebrani odśpiewali “Hymn Młodych” i wysłuchali historii życia ks. Kotlarza, którego w tym roku szczególnie chcieli uczcić:

(…)

Jego kazania przyciągały tłumy wiernych, co było widoczne już na samym początku posługi kapłańskiej. Ściągnęło to na niego uwagę Służby Bezpieczeństwa. Na jednej z mszy stwierdził: “Nie wierzcie w to, co wam mówią w szkołach, że Boga nie ma i nie było na ziemi. Bóg był, jest i będzie, a historia jest zmienna. Jaki by nie był rząd, który prześladuje Kościół katolicki, długo nie powojuje… Państwo, które wojuje z Bogiem, upaść musi tak jak Hitler”. (…) W 1965 oddał, w reakcji na coraz bardziej pogarszające się stosunki między władzami a Kościołem, parafię Pelagów w niewolę Matce Bożej za wolność Kościoła.

(…)

25 czerwca 1976 roku na ulice Radomia wyszli robotnicy z kilkudziesięciu zakładów pracy. (…) Przy kościele Świętej Trójcy opuścił pochód i z jego schodów pobłogosławił protestujących. Po powrocie do Pelagowa wygłosił kilka kazań upominając się o prawa robotników. Częśc została nagrana przez SB. Mówił: “Najmilsi, razem z wami byłem obecny na ulicach miasta Radomia, błogosławiłem wasze szeregi, wasze trudy, wasze słuszne prawa. (…) Ukochani, jesteśmy zobowiązani wobec tych naszych braci Polaków, którzy w tej chwili ogromne cierpią katorgi. Nie wolno nam milczeć, nie wolno nam nie modlić się za nich. (…) Chleba naszego powszedniego daj nam, tak wołał Radom, tak żeśmy wspólnie wołali razem. Ja z wami”.

W lipcu pod jego plebanię zajechali funkcjonariusze Służby Bezpieczeństwa, którzy go okrutnie skatowali. 15 sierpnia zasłabł podczas odprawiania mszy świętej. Zmarł 18 sierpnia. 20 i 21 sierpnia odbyły się uroczystości pogrzebowe, które przybrały charakter manifestacji politycznej. Wiernych było tak wielu, że nabożeństwo musiało odbyć się pod gołym niebem.

Po złożeniu kwiatów pod pomnikiem ks. Kotlarza marsz wyruszł.

Po drodze odbył się nietypowy happening. Na ulicy usiadło pięć osób w maskach Angeli Merkel, Emmanuela Macrona, Donalda Tuska, Fransa Timmermansa i Jean Claude Junckera, które podjęły próbę blokady. Marszu jednak nie udało się zatrzymać

 

Blokada sił “prounijnych”

 

Poniżej prezentujemy streszczenie treści przedstawianych tego dnia przez wszechpolaków:

„Naśladownictwo jest najwyższą formą uznania” – w myśl tej zasady dzisiaj maszerujemy. W czerwcu 1976 roku na ulice w Radomiu, Płocku i Ursusie wyszły tysiące ludzi. Robotnicy Łucznika, Radoskóru czy Blaszanki widzieli, że coś jest nie tak z ich rzeczywistością i wzięli sprawy w swoje ręce. Właśnie dlatego z jednej strony pragniemy oddać im hołd, jako tym, którzy dołożyli swoją cegiełkę w dziele walki z komunizmem w Polsce, a z drugiej zająć się problemami bieżącymi. W zeszłym roku maszerowaliśmy przeciwko „kapitalizmowi i wyzyskowi”, w tym roku skupimy się na czymś o wiele konkretniejszym i bardzo ostatnimi czasy na topie. Przecież nie tak dawno, bo 2 miesiące temu minęła 15 rocznica wstąpienia Polski do Unii Europejskiej. Dzisiejszym wydarzeniem też chcemy dołożyć swoją cegiełkę w walce z innym okupantem, mającym swoją siedzibę w Brukseli. To nie są czcze słowa czy pusty slogan. O Uni moża mówić dzisiaj pozytywnie albo wcale. Nie przeprowadzono dotychczas żadnego pełnowartościowego bilansu zysków i strat tych 15 lat. Cały ten czas karmieni jesteśmy propagandą sukcesu i wspaniałej współpracy, nasze elity nie mają na tyle rozbudowanej wyobraźni, żeby nawet pomyśleć o życiu poza Unią. My pokazujemy drugą stronę medalu.

Protestujących w czerwcu 76’ roku okrzyknięto warchołami. To co robili było nie na rękę władzy. Nas dzisiaj nazywa się faszystami, ksenofobami, ruskimi agentami i Bóg sam jeden wie co jeszcze. Bo jesteśmy niewygodni z tym co mówimy, a co jest niezgodne z oficjalną propagandą. My, warchoły III RP.

(…)

Unia Europejska jest tworem antychrześcijańskim i antyeuropejskim. Autor jej sztandaru mógł mieć najszczersze intencje czerpiąc inspirację z wizerunku Matki Bożej, ale późniejsza praktyka poszła w zupełnie innym kierunku. Dziś flaga unijna dumnie powiema obok symbolu sodomii przed parlamentem europejskim, a eurokraci ochoczo odsłaniają pomnik Karola Marksa w Trewirze. Najwyższy czas odzyskać nasz kontynent z ich brudnych łapsk. “Europa zwycięży” – z tym hasłem na ustach i na banerze na czele marszu dzisiaj maszerujemy,

(…)

Eurokraci są tak zdeterminowani w swoim dziele tworzenia Nowego Wspaniałego Świata, że nie odstrasza ich nawet widok niewinnej krwi przelanej w zamachach terrorystycznych na ulicach europejskich miast. Sprowadzili na nasz kontynent miliony imigrantów, chcąc narzucać ich konkretne liczby poszczególnym krajom członkowskim, realizując swoją utopijną wizję multikulturalizmu. Projekt ten nie może się jednak powieść, jest niemożliwy do zrealizowania. Imigranci z innych kręgów cywilizacyjnych, z mocniejszą wiarą w przyszłość, przerobią nihilistyczną i przesiąkniętą konsumeryzmem Europę na swoją modłę. Europa nie będzie wtedy Europą jaką ukształtowało chrześcijaństwo, ze wszystkimi tego dobrodziejstwami. Dlaczego Europa ma być domem całego świata? Przecież jest to najprostsza droga do zrujnowania wszystkich jej wielkich osiągnięć.

(…)

Unijna solidarność i równość to mity, są jak Yetti, każdy o nich słyszał, ale nikt ich nie widział.

Przez Komisję Europejską upadły polskie stocznie. Chodziło o „zakaz pomocy publicznej”. Tymczasem Niemcy mogą dofinansowywać publiczne projekty w tej części swojego kraju, która znalazła się po II WŚ pod rządami komunistów. Szkoda, że nikt się nie zorientował, że za Odrą też znajdował się „raj proletariatu”. Tutaj mogą upadać polskie cukrownie czy firmy transportowe, rybacy też są niespecjalnie potrzebni. Potrzebni są tylko tani pracownicy. (…) Prawdziwa solidarność może być budowana tylko na wspólnym fundamencie, a w Europie tego fundamentu obecnie nie ma. Tzw. „wartości europejskie” promowane przez Unię, czyli m.in. promocja dewiacji, są nie do przyjęcia. Zresztą o czym my mówimy, nawet polskie społeczeństwo nie jest dziś w stanie się zjednoczyć w najważniejszych sprawach, co jest sytuacją głęboko patologiczną. Potrzeba na nowo wszechpolskiego ducha, a później wszecheuropjeskiego ducha, który przesiąknie wszystkie klasy społeczne, tych ze wsi i tych z miasta, tych bogatych i tych biednych. Aby Polska, a później Europa, stała się jednością, czeka nas wszystkich wielka praca do wykonania.

(…)

Powszechnie nieszanowany i nielubiany pan Tusk wyniósł się kilka lat temu do Brukseli. Został nieoficjalnym unijnym prezydentem. Metody jakie stosował przy pacyfikowaniu Marszów Niepodległości, są powszechnie używane np. we Francji przy pacyfikowaniu żółtych kamizelek, ruchu niezadowolonych obywateli, dla których czara goryczy się przelała. Tym się jednak pan prezydent i jego świta nie przejmuje, bo pałę dzierży jeden z jego kolegów. Tu nie ma mowy o jakiś prawach człowieka czy ludzkiej godności. W dzisiejszej Europie kwestią podstawową jest to czy masz właściwe poglądy. My tych “właściwych” poglądaów nie mamy.

(…)

Polska wchodząc do UE zobowiązała się do przyjęcia euro. (…). Wejście do strefy euro spowoduje, że politykę pieniężną, czyli m.in. ustalanie stóp procentowych, będzie kształtował Europejski Bank Centralny, bardziej interesujący się bieżącą sytuacją gospodarczą Niemiec i Francji, niż Polski.
Aby zachować suwerenność niezbędna jest własna waluta.

(…)

Od 2004 roku trwa systematyczny “drenaż mózgów” – ograbianie Polski z najlepiej wykształconych specjalistów: lekarzy, informatyków, naukowców, inżynierów… Pozbawienie naszego kraju obecnej i przyszłej elity intelektualnej, wykształconej na koszt wszystkich podatników, przyczynia się do zahamowania rozwoju polskiej nauki i gospodarki. (…)
Radom jest miastem szczególnie dotkniętym emigracją zarobkową jego mieszkańców. Sytuacja kiedy trzeba opuszczać swój dom i wyjeżdżać za granicę, aby zarobić na utrzymanie rodziny nie jest normalna.

Na zakończenie głos zabrał prezes warszawskiej struktury Młodzieży Wszechpolskiej Paweł Lizoń i, ponownie, prezes organizacji Ziemowit Przebitkowski.

Galeria zdjęć z wydarzenia:

Komentarze

Adam Szabelak

Działacz Młodzieży Wszechpolskiej. Dziennikarz portalu Kresy.pl i redaktor kwartalnika Polityka Narodowa. Organizator turnieju piłkarskiego "Cześć Ich pamięci!". Zainteresowania: geopolityka, wędrówki, gry "bez prądu", niszowa piłka nożna.