Co się dzieje w Młodzieżowej Radzie Miasta w Lublinie? | Narodowcy.net

Co się dzieje w Młodzieżowej Radzie Miasta w Lublinie?

W czwartek 16 kwietnia na profilu Młodzieżowej Rady Miasta Lublin w serwisie Facebook pojawiła się grafika, na której widać członków MRM Lublin, którzy poparli w imieniu Rady ,,Ogólnopolski strajk Kobiet”. O tym, że jest to oficjalne stanowisko Rady poinformowała członkini Prezydium: ,,Wszystko co znajduje się na tej stronie jest wyrazem opinii rady w danej sprawie”. Sprawą zainteresowali się działacze lokalnej struktury Młodzieży Wszechpolskiej, którzy postanowili się jej lepiej przyjrzeć. Działaczom MW Lublin udało się dotrzeć do niezadowolonego z komunikatu Rady jej członka i zadać mu kilka pytań. Osoba ta w obawie o ostracyzm nie chce się ujawniać. Świadczy to dobitnie o naciskach zwolenników lewicowych ideologii i ich wpływach w Radzie.

Na pytanie czy stanowisko MRM Lublin ws. poparcia ,,Ogólnopolskiego Strajku Kobiet” było konsultowane z całym składem Rady odpowiedział, że stanowisko zostało upublicznione wbrew procedurze, bowiem jak wynika z § 51 Statutu Rady:

W sprawach nie objętych Statutem Rady, Rada decyduje odrębnymi uchwałami podejmowanymi w zwykłym trybie.

W tej sprawie żadnej uchwały nie było, a więc dopuszczono się złamania statutu. Tylko przegłosowane na forum Rady stanowisko mogłoby zostać udostępnione. Sprzeciwiający się całej sytuacji członek lubelskiej MRM poinformował także, że co prawda została nawiązana dyskusja na jednym z wewnętrznych forów, ale głosów dezaprobaty wobec stanowiska, które później zostało upublicznione nie wzięto po uwagę. To bardzo oburzyło wielu członków MRM.

Oprócz tego, że było to niezgodne ze statutem można znaleźć również inne zapisy, które nie stoją w zgodzie z tym co poczyniła MRM w Lublinie:

działanie na rzecz integracji i współpracy środowisk młodzieżowych i twórczych,

W statucie w celach działania znajdujemy zapis o działalności na rzecz integracji. Taka sprawa jak mordowanie dzieci nienarodzonych od zawsze dzieliła społeczeństwo, w tym młodzież. Udowadniają to liczne komentarze sprzeciwu pod postem, który ukazał się na Facebooku. Z całą pewnością można stwierdzić, że to działanie rady, albo raczej samowolka kilku radnych w żaden sposób nie dążyła do integracji ani współpracy młodzieży, a wręcz przeciwnie.

W statucie znajdziemy również zapis:

upowszechnianie roli rodziny w życiu człowieka i narodu.

Z całą pewnością poparcie dla mordowania nienarodzonych nie jest upowszechnianiem roli rodziny. Podłoże ideologiczne wpisu, którego dopuścili się radni przykryło kompletnie powyższy zapis statutowy.

Pod postem pojawiło się od razu mnóstwo komentarzy. Co interesujące, większość z nich jest negatywna w stosunku do stanowiska jakie Rada zabrała. Niektóre z nich były autorstwa byłych radnych, którzy podkreślali, że dawniej Rada trzymała się zapisanej w Statucie zasady apolityczności i nie udzielała się na polu światopoglądowym. Inne komentarze pochodziły od obecnych radnych, którzy się z tym nie zgadzali, a ich głos został pominięty na wewnętrznym forum Rady. Poniżej przedstawiamy niektóre z nich:

Ech… za moich czasów w Młodzieżowej Radzie Miasta Lublin się coś tworzyło, konsultowało, szukało miejsca i zabiegało o głos młodzieży w mieście, dawaliśmy nagrody wybitnym i zasłużonym dla Miasto Lublin, a dziś parasolki i aborcja.

Wiem, że pewnie zaraz zostanie mi zarzucone ze udzielam się dopiero po wygaśnięciu mandatu, ale może z racji bycia wiceprzewodniczącą uda się ze nie; za moich czasów MRML była instytucją apolityczną, czy coś się zmieniło w tej kwestii? MRML te parę lat temu funkcjonowała również jako organ doradczy , który miał dbać (…) o dobro młodzieży.

Czy to jest jakieś oficjalne, uchwalone stanowisko, czy też kilku radnych stwierdziło, że wstawi na fanpage swoje zdjęcie i opowie się w imieniu wszystkich?

Warto zastanowić się w jaki sposób radni dostają się do MRML. Teoretyczny schemat jest określony w ordynacji wyborczej zawartej w statucie. Wynika z niego, że okręgami wyborczymi są szkoły lub zespoły szkół. (§ 40. 1.). Warto zaznaczyć, że nie wspomniano, jak ma wyglądać kampania kandydata.

Wybory do Młodzieżowej Rady są bardzo proste. Każda szkoła tworzy swoisty okręg wyborczy i wybiera radnych ze swojej szkoły. Jednak wątpliwość pojawia się w liczbie radnych, którzy przypadają na daną szkołę. W statucie MRM Lublin znajdujemy zapis:

W okręgu wyborczym wybiera się 1 lub 2 radnych Młodzieżowej Rady Miasta Lublin zgodnie z załącznikiem do niniejszego Statutu.

Nie wiadomo kto o tym decyduje czy będzie to 1, czy 2 radnych. W innych statutach znajdujemy zapisy mówiące o konkretnej liczbie radnych w stosunku do ilości uczniów danej szkoły. Tu tego brakuje. Na przykład Sandomierz:

Na każdą ze szkół do 200 uczniów przypada jeden mandat, do 400 uczniów przypada dwa mandaty, ponad 500 uczniów 3 mandaty, z zastrzeżeniem, iż w przypadku Zespołów Szkół, w skład których wchodzi więcej niż jedna szkoła, ilości uczniów sumują się.

Jednak zostawmy to i skupmy się na samym procesie wyborczym do rady. Zgłosić kandydaturę może każdy uczeń danej szkoły opiekunowi samorządu. Po przeprowadzeniu kampanii wszystkich kandydatów odbywają się wybory, w których mogą brać udział wszyscy uczniowie. To w jaki sposób przebiega kampania zależy tylko i wyłącznie od danej szkoły, od kandydatów i samorządu szkolnego. Mogą oni wysnuwać różne propozycje opiekunom samorządu i przeprowadzać wszelakie debaty/wydarzenia etc.

Jednak pomimo tego zdarzają się różne patologie. W niektórych szkołach nie przeprowadza się żadnych kampanii ani wyborów. Radnym zostaje ten kogo wybierze opiekun samorządu szkolnego, a zazwyczaj o całym procederze reszta szkoły nawet nie wie. Zdarza się również wiele przypadków, w których kandydat bez programu pokonuje innego przez rozpoznawalność i sympatie w szkole. W praktyce wystarczy mieć dużo znajomych, którzy oddadzą głos i można bez starania wejść do rady.

Wyżej opisana sytuacja potwierdza tylko przypuszczenia, że szkoły stały się polem działania lewicowych grup ideologicznych, które usilnie starają się swój światopogląd narzucić innym. Czy prawicowa młodzież powinna stać biernie i się temu przyglądać? Rzecz jasna nie, tylko dlaczego tak jest?

Komentarze