Jak podało Ministerstwo Spraw Zagranicznych, polskie działaczki na Białorusi Anna Paniszewa, Irena Biernacka, Maria Tiszkowska zostały zwolnione z więzienia. Przyjechały na terytorium Polski 25 maja. Według informacji Biełsatu Polki musiały podpisać oświadczenie o zakazie wjazdu na Białoruś.
Informacja została przekazana do opinii publicznej przez polskie MSZ 2 czerwca. Jak podaje portal Interia propozycję wyjścia na wolność otrzymała również prezes Związku Polaków na Białorusi Andżelika Borys oraz członek zarządu Związku Andrzej Poczybut, ale zrezygnowali z możliwości prawdopodobnego opuszczenia Białorusi na zawsze.
Oświadczenie MSZ ws. przekroczenia granicy RP przez trzy działaczki mniejszości polskiej z Białorusi
Więcej ➡️ https://t.co/gcIzK7HJuq pic.twitter.com/hnTimK0oyc
— Ministerstwo Spraw Zagranicznych RP 🇵🇱 (@MSZ_RP) June 2, 2021
Czytaj także: Prezes Związku Polaków na Białorusi została aresztowana, jest reakcja Młodzieży Wszechpolskiej
Dzień wcześniej członkowie Młodzieży Wszechpolskiej z Radomia zorganizowali akcję solidarności z uwięzionymi.
Fala represji skierowanych na czołowych przedstawicieli polskości na Białorusi rozpoczęła się w marcu. Anna Paniszewa została zatrzymana 12 marca, a Andżelika Borys 23 marca. Był to kolejny etap zwalczania polskości za wszelką cenę przez prezydenta Łukaszenkę, który trwa od wielu lat. Jeszcze w 2020 r. do białoruskiego parlamentu został skierowany projekt nowelizacji białoruskiego kodeksu oświatowego. Pracę nad nim trwają od kilku lat. Dokument zakłada między innymi wprowadzenie obowiązku edukacyjnego w zakresie wykształcenia średniego, regulację nauczania zdalnego oraz zmiany w wymaganiach dla nauczycieli w kwestii zatrudnienia ich w placówkach oświatowych. Według nowej wykładni prawnej szkoły z polskim językiem nauczania w Grodnie i Wołkowysku zostałyby zlikwidowane. Nowe regulacje miałyby obowiązywać od 1 września roku następującego po roku przyjęcia ustawy, czyli nie wcześniej niż 1 września 2022 r.
Czytaj także: Głodówka polskiej nauczycielki zatrzymanej przez białoruskie władze za uczczenie Wyklętych
Aresztowania rozpoczęły się po uroczystych obchodach Narodowego Dnia Pamięci Żołnierzy Wyklętych 28 lutego bieżącego roku. Zorganizowała je Anna Paniszewa, założycielka Forum Polskich Inicjatyw Lokalnych Brześcia i Obwodu Brzeskiego oraz Polskiej Szkoły Społecznej im. Romualda Traugutta, która funkcjonuje pod egidą Forum. Wydarzenie zostało zakwalifikowane przez władze Białorusi jako „heroizacja zbrodniarzy wojennych” oraz „podżeganie do nienawiści na tle narodowościowym”. Rozpoczęła się fala resztowań. Wydalony został również polski konsul Jerzy Timofejuk, który brał udział w obchodach. W maju Białoruscy śledczy wzywali na przesłuchania działaczy oddziałów terenowych ZPB z Grodzieńszczyzny i obwodu brzeskiego. Przesłuchiwano ponadto uczniów z polskiej szkoły w Grodnie.
Czytaj także: Kresy zagrożone. Kolejny cios w polskość na Białorusi
O prześladowanych polskich działaczy upominali się działaczy Młodzieży Wszechpolskiej, którzy przeprowadzili szereg lokalnych akcji informacyjnych oraz ogólnopolską akcję internetową #UwolnićPaniszewą. Wszechpolacy skierowali również do MSZ petycję o podjęcie zdecydowanych działań w sprawie prześladowania Polaków na Białorusi.
Nasi rodacy gniją w białoruskim więzieniu za bycie Polakami. Znamy podobne momenty z historii. Jeśli nie chcemy ich powtórzenia musimy dziś jak najgłośniej krzyczeć #UwolnićPaniszewą i #JedenNaródPonadGranicami. Naród, który nie pamięta o swoich dzieciach, skazany jest na zagładę pic.twitter.com/jfxrNkk18f
— Młodzież Wszechpolska (@MWszechpolska) March 23, 2021
@MWszechpolska złożyła dziś w MSZ petycję, w której apelujemy o zajęcie się na arenie międzynarodowej sprawą prześladowania naszych rodaków z, co najmniej, równą energią jaka była wykazywana przez polską dyplomację po białoruskich wyborach. pic.twitter.com/NDmJHoSnxR
— Arek Jabłoński (@JablonskiArek) March 24, 2021
narodowcy.net/kresy.pl/.gov.pl/web/dyplomacja/wydarzenia.interia.pl



