Kolejne zatrzymania po marszu równości w Lublinie | Narodowcy.net

Kolejne zatrzymania po marszu równości w Lublinie

Jak poinformował oficer prasowy Komendy Miejskiej Policji w Lublinie komisarz Kamil Gołębiowski zatrzymano kolejne 4 osoby, którym postawiono zarzuty z artykułu 254 Kodeksu Karnego (czynny udział w zbiegowisku obejmujący zamach na osobę lub mienie) w związku z ostatnią lubelską paradą równości.

Podczas marszu i tuż po nim policjanci zatrzymali 38 osób. Absurdalne są niektóre wpisy dziennikarskie, podające jednoznacznie, że wszystkie osoby zatrzymane to ,,aktywni chuligani”. W bardzo wielu przypadkach osoby zatrzymane to osoby, które tylko nie stosowały czynnego oporu, obserwowały wydarzenia (zachowanie policji wiele starszych osób porównuje z wydarzeniami ze stanu wojennego) lub zwyczajnie znalazły się w niewłaściwym miejscu. Pięć osób było nieletnich. Policja zatrzymała także mężczyznę w podeszłym wieku. On też usłyszał, że jest aktywnym chuliganem. Prokuratura postawiła zarzuty 33 osobom, a wobec 30 z nich zastosowany został środek zapobiegawczy w postaci dozoru policyjnego. Wiele z tych osób nigdy wcześniej nie było karane, nie dopuścili się nawet wykroczenia.

Konstrukcja prawna artykułu 254 jest bardzo interesująca.

Treść brzmi: ,,Kto bierze udział w zbiegowisku wiedząc, że jego uczestnicy wspólnymi siłami dopuszczają się gwałtownego zamachu na osobę lub mienie, podlega karze pozbawienia wolności do lat 3″.

Wśród wielu zatrzymanych są osoby, które obserwując przebieg wydarzeń 28 września podczas marszu równości zawiniły tylko obecnością np. na chodniku (pochód był zarejestrowany tylko na jezdni). Nie sposób uciec przed wszędzie lejącą się zabarwioną wodą. Jak się później wytłumaczyć, dlaczego ma się farbę na ubraniu? Policja dopuściła się bezwzględnych metod. Popełniła jednak wiele błędów. Zatrzymanym nie podawano powodów zatrzymania, odmawiano powiadomienia osoby najbliższej a także kontaktu z pełnomocnikiem. Ilość nieprawidłowości jest rażąca.

Dominująca część osób nie zgadzających się z poglądami głoszonymi przez uczestników marszu równości w Lublinie chcąc zamanifestować swój sprzeciw wobec promowaniu publicznie dewiacji nie stosowała przemocy. Wyszli na ulicę z różańcami w rękach. Próbowali się modlić. Gaz i barwiona woda zrobiły jednak swoje. W państwie pod rządami partii mieniącej się prawicą wolno paradować publicznie promując sprzeczne z nauką Kościoła związki partnerskie i homoseksualne będąc ochranianym przez kordony policji. Nie wolno za to przy tym wyrażać swoich poglądów modląc się.

Interesujący jest jeden przypadek z tej parady wielbicieli homoseksualizmu. Jedna osoba, która usłyszała zarzuty, brała udział w marszu równości i ma odpowiadać za naruszenie nietykalności cielesnej policjanta. To osoba związana ze środowiskiem LGBT. Jedna osoba z zatrzymanych dopuściła się ataku na funkcjonariusza używając gazu i była to osoba związana z uczestnikami parady.

Na prośbę zatrzymanych zwracamy się do każdego, kto ma jakiekolwiek nagrania lub inne pomocne materiały lub jest w posiadaniu informacji, gdzie takie materiały można znaleźć, o kontakt w celu oczyszczenia z niesłusznych zarzutów wielu bezzasadnie zatrzymanych.

Piotr Sobiło

 

Komentarze