Konfederacja zaproponowała projekt ustawy „o ochronie demokratycznej debaty publicznej w internecie”

W środę korporacja Meta, do której należy Facebook usunął profil Konfederacji. Związku z tym, posłowie tego ugrupowania zaproponowali projekt ustawy mający na celu ochronę debaty publicznej w mediach społecznościowych.

Nie milkną echa w sprawie usunięcia profilu Konfederacji, na portalu społecznościowym Facebook. Do sprawy odniósł się między innymi premier RP Mateusz Morawiecki. Minister Janusz Cieszyński upublicznił i przekazał stanowisko polskiego rządu w sprawie usunięcia profilu Konfederacji. Sami politycy pokrzywdzonej partii politycznej nie ukrywają oburzenia. Podczas środowej konferencji prasowej zapowiedziano, że zostaną wszczęte odpowiednie kroki prawne.

Czytaj także: Facebook usunął profil Konfederacji. „Śmierć korporacjom, wolność dla narodu!”

Konfederacja poszła o krok dalej i zaproponowała projekt ustawy „o ochronie demokratycznej debaty publicznej w internecie”. Została ona przedstawiona na dzisiejszej konferencji prasowej. Jeśli postanowienia dokumentu wejdą w życie to właściciel portalu społecznościowego, który usunie stronę, treści opublikowane przez legalnie działającą partię polityczną lub też ograniczy dostęp innym użytkownikom do tych treści, będzie podlegał karze administracyjnej w wysokości 50 milionów złotych.  Wyjątek będzie stanowiło orzeczenie sądu krajowego, który w określonym wypadku nakaże właścicielowi portalu usunięcie wskazanej treści. W myśl projektu ustawy, karę finansową będzie mogła nałożyć Państwowa Komisja Wyborcza. Działając z urzędu lub na wniosek pokrzywdzonej partii politycznej. Jak zapowiedział poseł narodowej części Konfederacji, Krzysztof Bosak, w następnym tygodniu nastąpi spotkanie zespołu sejmowego. Jego zadaniem będzie uruchomienie debaty na temat zabezpieczenia swobody wypowiedzi w zmieniającym się otoczeniu informacyjnym.

Czytaj także: Śmierć korporacjom, wolność dla narodu!

Jak wskazują poczynania międzynarodowych korporacji, tego typu regulację są niezbędne, w celu zabezpieczenia wolności słowa. By nie została zastąpiona przez wydmuszkę informacyjną, gdzie będzie dostępny wyłącznie przekaz liberalno-lewicowy. W przypadku dominacji tylko jednego głosu w debacie publicznej, nie można mówić o „debacie”. Ze względu na brak strony przeciwnej. Facebook będący jedną z najważniejszych korporacji technologicznych, oferujący swoim klientom korzystanie z medium społecznościowego, de facto zmonopolizował rynek. Posiadając największą ilość użytkowników. W przypadku partii politycznej, platformy dotarcia do prawie całego społeczeństwa. Oświadczenie wydane przez Kancelarię Prezesa Rady Ministrów, daje nadzieję, że również obecnie rządząca partia dostrzega ten problem.

Facebook jest monopolistą i ze względu na swoją dominującą pozycję powinien podlegać szczególnej kontroli w zakresie ewentualnego nadużywania swojej pozycji wobec innych podmiotów. Powoływanie się na argumenty swobody prowadzenia działalności gospodarczej jest w tym przypadku zupełnie chybione, ponieważ to właśnie nadzór nad monopolami, a nie dowolność w ich funkcjonowaniu, stanowi fundament działania rynku. Blokowanie dostępu do Facebooka dla organizacji społecznych stanowi realne zagrożenie dla wolności słowa w debacie publicznej. - fragment oświadczenie KPRM, w związku z usunięciem profilu Konfederacji z Facebooka.

Czytaj także: Była menadżerka Facebooka: firma świadomie wywołała „wojnę” podczas kampanii wyborczej w Polsce

Facebooka tworzą ludzie. Osoby o określonym sposobie myślenia, politycznym i społecznym. Opowiedzieli się za liberalizmem, który niszczy tożsamość, unicestwia człowieka. Frances Haugen, była menadżerka Facebooka podczas wystąpienia przed komisją specjalną brytyjskiego Parlamentu w dniu 25 października 2021 roku zeznała, że algorytmy Facebooka radykalizują jego użytkowników na całym świecie. Wskazała również, że Facebook pogłębiał problem związany z szerzeniem nienawiści. Powyższa kwestia dotyczyła także kampanii wyborczej w Polsce, w 2019 roku. Głównym celem tej korporacji miała być silna polaryzacja zwolenników głównych stronnictw politycznych. Po zmianach algorytmu w Polsce w 2018 roku, jedna z partii politycznych mocno zmodyfikowała swój sposób komunikacji z wyborcami i skierowała się w stronę budzących silne emocje posłów, bazujących na negatywnej narracji.

Facebook i Google kontrolują praktycznie cały ruch internetowy. Wystarczy, że ten pierwszy usunie fanpage, a ten drugi nie zaindeksuje strony i dany podmiot jest cyfrowo unicestwiony. Jest taka zasada – czego nie ma w Internecie, to nie istnieje. Żaden rząd nie ma takich możliwości. Dwie prywatne firmy, bez demokratycznego mandatu decydują co widzą i jak myślą miliardy ludzi. Bo wiedzą o tych miliardach ludzi więcej nawet niż ich najbliżsi. Jest to sytuacja skrajnie patologiczna”. - kolega redaktor naczelny Adam Szabelak „Rewolta przeciw współczesnemu światu”

Narodowcy.net/gov.pl/web/cyfryzacja

Stanisław Pomorski

Czytaj Wcześniejszy

Śmierć korporacjom, wolność dla narodu!

Czytaj Następny

#MuremZaPolskimMundurem - raper Sova wsparł polskie służby [+WIDEO]

Komentarze

  • nauczka na przyszłość. Mając profil z dziesiątkami tysięcy polubień na FB należy użyć go do wypromowania alternatywnych kanałów np. na telegram.org gab.com i innych. Przecież jest jasne nie od dziś że FB kasuje strony. Uzależnienie od jednej komercyjnej strony i to z siedzibą za granicą - to gorzej niż błąd.
    Fakt że obecnie większość Polaków korzysta z facebooka. Ale jak mają korzystać z innych skoro o nich nie wiedzą? A skąd mają wiedzieć skoro większość „antysystemowców” ogranicza się do stronki na FB???

  • To wszystko było zapowiadane dawno temu. 🙁 aczkolwiek pieniądze i władza jest po ich stronie

Zostaw Odpowiedź

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany. Wymagane pola są oznaczone *