Lewica ma problem z rzekomo „rasistowskim“, nieoficjalnym hymnem Wielkiej Brytanii

Tytułowy nieoficjalny hymn Wielkiej Brytanii, którego będzie dotyczyć poniższy artykuł, to oczywiście „Rule Britannia”. Jest to dosyć słynna pieśń patriotyczna, która pochodzi z maski (forma muzyczna podobna do włoskiej opery) pt. „Alfred”, która z kolei poświęcona jest angielskiemu władcy Wesseksu z IX w. – Alfredowi Wielkiemu. Zanim jednak opisane zostaną „problemy” szeroko pojętej lewicy z tą pieśnią, to warto zapoznać się najpierw z samym utworem, czy procesem jego powstawania, aby zrozumieć dlaczego jest on i jego przesłanie jest poddawane krytyce.

Kontekst historyczny i inspiracje

Pieśń została skomponowana i wystawiona na dworze księcia Walii przez Thomasa A. Arne’a w 1740 r., a autorem słów jest poeta James Thomson. Taka maska była z perspektywy księcia niemieckiego pochodzenia (wtedy w Wlk. Brytanii panowała dynastia hanowerska) czymś chlubnym dla niego, ponieważ łączyła jego osobę chociażby z jednym z największych władców w historii Anglii – Alfredem Wielkim, a także z budową potęgi brytyjskiej floty, która jeszcze w 1739 r. odniosła niemały sukces zdobywając miasto Porto Bello w Panamie.

Mimo premiery w 1740 r. pieśń zaczęła się popularyzować od 1745 r., ponieważ wtedy miało miejsce pierwsze publiczne jej wykonanie w Londynie. Od tamtej pory jest jedną z najbardziej popularnych brytyjskich pieśni patriotycznych, która występuje w wielu różnych wariantach. Ciekawostką jest fakt, że tradycyjnie w ostatnią noc danej edycji słynnych koncertów promenadowych muzyki klasycznej o nazwie „The Proms”, transmitowanych przez BBC, wykonywana jest także pieśń „Rule Britannia”.

Ale warto się zastanowić skąd właściwie wzięła się nazwa „Britannia”, skoro przez wiele wieków dzisiejszą Brytanię dzielono na oddzielne kraje – Anglię, Szkocję, Walię oraz Irlandię. Mianowicie termin „Brytania” wywodzi się od słowa „Pretannia”, którego stworzenie przypisuje się greckiemu historykowi Diodorowi Sycylijskiemu. Dopiero wieleset lat po śmierci historyka żyjącego w I w. p. n. e. „Brytania” powróciła do częstego użytku w efekcie ustanowienia unii między królestwami Anglii i Szkocji w 1707 r. Od tego momentu zaczyna się tworzyć wśród mieszkańców wyspy nowa, brytyjska tożsamość narodowościowa. Na takim właśnie gruncie tę pieśń pisał wspomniany James Thomson. Na takie, a nie inne słowa użyte w pieśni zdecydował się zapewne także pod wpływem jednego ze swoich utworów pt. „Sofonisba”. Jest to tragiedia opowiadająca historię córki jednego z wodzów Kartaginy Hazdrubala i zarazem żony króla Numidii, która wolała popełnić samobójstwo, aniżeli dostać się w ręce Rzymian. Utwór ten ma swoje odniesienie dokładniej rzecz ujmując w części refrenu tej pieśni: „Britons never, never will be slaves.“.

Zanim jednak przejdę do omówienia znaczenia pieśni, czy też kontrowersji z nią związanych, warto ją przytoczyć w całości w wersji oryginalnej:

1. When Britain first, at Heaven’s command

Arose from out the azure main;

This was the charter of the land,

And guardian angels sang this strain:

Rule, Britannia! Britannia, rule the waves!

Britons never, never will be slaves.

2. The nations, not so blest as thee,

Must, in their turns, to tyrants fall;

While thou shalt flourish great and free,

The dread and envy of them all.

(Refren)

3. Still more majestic shalt thou rise,

More dreadful, from each foreign stroke;

As the loud blast that tears the skies,

Serves but to root thy native oak.

(Refren)

4. Thee haughty tyrants ne’er shall tame:

All their attempts to bend thee down,

Will but arouse thy generous flame;

But work their woe, and thy renown.

(Refren)

5. To thee belongs the rural reign;

Thy cities shall with commerce shine:

All thine shall be the subject main,

And every shore it circles thine.

(Refren)

6. The Muses, still with freedom found,

Shall to thy happy coast repair; Blest Isle!

With matchless beauty crown’d,

And manly hearts to guard the fair.

(Refren)

Znaczenie

W pierwszej zwrotce mamy do czynienia z pewnym symbolicznym opisem Brytanii, która powstała z oceanu, której aniołowie stróżowie śpiewali: „Panuj Brytanio! Brytanio, panuj nad falami! Brytyjczycy nigdy, nigdy nie będą niewolnikami“. To właśnie refren jest najbardziej znaną, ale i najbardziej „kontrowersyjną“ częścią pieśni, która głównie na tej podstawie jest postrzegana wręcz jako „rasistowska“. Dlatego też w ubiegłym roku, przy okazji „pandemicznej“ edycji „The Proms“, pewne osoby sugerowały wręcz usunięcie tej pieśni ze wspomnianej serii koncertów.

Rule Brittania | Lion illustration, Britannia, Illustration
Personifikacja Wielkiej Brytanii / www.pinterest.com

Dlaczego? Otóż ci ludzie doszukują się w tej pieśni pochwalania rasizmu szczególnie we wspomnianym refrenie, który niejako „wzywa” do panowania przez Brytanię nad lądami i morzami, co, jak wiadomo, Wielka Brytania wykorzystywała do czerpania zysków z handlu niewolnikami.

Oczywiście osoby te nie raczą się zastanowić co właściwie ma dać taki „ostracyzm“ względem tej pieśni, a przyniósłby on zapewne jeszcze większą pogardę Brytyjczykom względem swojej ojczyzny, a zarazem nawet brak próby zrozumienia i rzetelnej oceny jej historii. Nie wspominając tu już nawet o problemie oceniania wydarzeń historycznych na podstawie dzisiejszej moralności danej osoby.

Spotkałem się jednak z innymi, poważniejszymi tezami, nieskażonymi przy tym szkodliwym w tej materii wpływem ruchu Black Lives Matter. Zauważa się np. to, że w czasach powstawania pieśni trwała tzw. II wojna stuletnia, a więc seria wielu konfliktów między Wlk. Brytanią, a Francją. Właśnie w 1740 rozpoczęła się kolejna wojna, w którą także włączyły się te 2 mocarstwa – wojna o sukcesję austriacką. Te historyczne fakty miałyby skłonić Thomson’a do napisania swojej pieśni, aby wykreować obraz potężnego państwa, które nie zamierza ukorzyć się przed Francją.

Ponadto liczne są opinie mówiące, że pieśń nawiązuje do ostatecznego powstrzymania piratów z północnej Afryki przez brytyjską flotę. Być może pozornie brzmi to dziwnie, ale faktem jest, że przez kilkaset lat muzułmańscy korsarze dokonywali szybkich wypadów nie tylko na liczne kraje w basenie Morza Śródziemnego, ale i na Anglię, z której m.in. porywali ludzi i ich zniewalali.

Idąc dalej, następne zwrotki po prostu opiewają Wielką Brytanię jako „błogosławiony naród“, którym nie będą rządzić tyrani, i który po każdym ciosie będzie się podnosił jako jeszcze silniejszy. Brytania jest chwalona także pod względem gospodarczym przez opisanie władzy nad wsiami oraz miast, które „będą jaśnieć handlem“. Autor słów w 2 ostatnich wersach 5. zwrotki nie bez racji przewidywał, że Brytania będzie miała pod swoim panowaniem wszystkie oceany i lądy. Z kolei w ostatniej, 6. zwrotce., Wielka Brytania jest opisana jako „błogosławiona wyspa“ z “…niezrównaną pięknością w koronie i mężnymi sercami…“./

Gorąco zachęcam do zapoznania się z samą pieśnią, bez której wysłuchania po prostu nie można się obyć.

Rafał Bartosiewicz

Adam Szabelak

Czytaj Wcześniejszy

Środowisko naukowe reaguje na skandaliczną nagonkę na IPN

Czytaj Następny

Relacja z walentynkowej kampanii społecznej Kocham Polskę

Zostaw Odpowiedź

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *