W niedzielę doszło do ogłoszenia składu Rady Konsultacyjnej oraz postulatów tzw. Strajku Kobiet. Do Rady zaproszono między innymi Piotra Szumlewicza, Michała Boniego czy Sebastiana Słowińskiego ze Studenckiego Komitetu Antyfaszystowskiego UW. Liderki Strajku odniosły się również do ataków na kościoły.
Skład Rady Konsultacyjnej, jak mówią Suchanow i Lempart może być płynny i są rozważane również inne kandydatury. We wstępnej formie zasilają go Piotr Szumlewicz, Michał Boni, Sebastian Słowiński, Monika Płatek, Danuta Kuroń, Paweł Kasprzak, Barbara Labuda, Beata Chmiel, Jacek Wiśniewski, Robert Hojda, Mirka Makuchowska, Bożena Przyłuska, Dorota Łoboda, Katarzyna Krzyżanowska, Kinga Łozińska, Dominika Lasota i Nadia Oleszczuk.
CZYTAJ TAKŻE: Działacze Młodzieży Wszechpolskiej i Straży Marszu Niepodległości obronili kościoły przed profanacjami
Klementyna Suchanow zapytana o niszczenie kościołów oraz innych miejsc kultu katolickiego odpowiedziała, że nie ma o to żalu.
Ja nie mam takiego wrażenia. Nie mam żalu, że tak się stało. To musiało się stać. Kościół musiał usłyszeć co wierni myślą o jego postawie - stwierdziła na antenie TVN24.
Wina leży po stronie Kościoła i rządu, który zaognia sytuację. Trochę denerwują mnie tego typu uwagi - kontynuowała.
Marta Lempart natomiast, w rozmowie na antenie Radia Zet mówiła wręcz o potrzebie atakowania Kościoła. Stwierdziła, że to ostatnie ostrzeżenie zarówno dla wiernych jak i hierarchów kościelnych.
CZYTAJ TAKŻE: #NieStrajkuję - internetowa akcja kobiet, które są po stronie życia
Jak informowaliśmy, w niedzielę w ramach akcji „Słowo na niedzielę” doszło do masowych profanacji Mszy świętych i dewastacji kościołów. W czasie Strajku Kobiet w Gdyni sparodiowano śmierć Zbyszka Godlewskiego, który został zabity został w wieku 18 lat przez żołnierzy LWP podczas wydarzeń z Grudnia 70. Po zajściu protestujący robotnicy nieśli jego zwłoki na drzwiach przez Gdynię.
Po wywiadzie udzielonym przez Martę Lempart dochodziło do kolejnych ataków na świątynie, miejsca pamięci narodowej oraz... pomnik dziecka utraconego. Kościół pw. św. Ottona w Szczecinie nie tylko została pomazany farbą. Skradziono również pieniądze ze skarbon oraz z kopert z wypominkami za zmarłych.
CZYTAJ TAKŻE: Bartosz Florek: Przekroczenie Rubikonu

W czasie tzw. Strajku Kobiet w Poznaniu doszło do dewastacji elewacji Sanktuarium Najświętszej Krwi Pana Jezusa. We wsi Brzezówka w województwie śląskim natomiast dokonano zniszczenia Pomnika Dzieci Utraconych. Całą sprawę skomentował wójt gminy Grzegorz Sikorski:
Mam nadzieję, że sprawca zostanie zatrzymany i pokryje wszystkie koszty związane z budową nowego pomnika.
CZYTAJ TAKŻE: Osoby w jakikolwiek sposób popierające aborcję popełniają grzech śmietelny i nie mogą przyjmować Komunii Świętej
Skład Rady Konsultacyjnej i postulaty
Prof. Monika Płatek podczas ubiegłorocznej debaty nad wprowadzaniem Karty LGBT+ stwierdziła, że nauka dzieci masturbacji nie jest niczym niewłaściwym, a „jako ludzie jesteśmy bardzo ciekawymi zwierzętami”. Sebastian Słowiński, członek Studenckiego Komitetu Antyfaszystkowskiego działającego na Uniwersytecie Warszawskim stwierdził w jednym z wywiadów, że „pojęcie narodu jest odpowiedzialne za zbrodnie przeciwko ludzkości, krępuje naszą wolność, jest opresywne zarówno jak heteronorma czy patriarchat”. Klementyna Suchanow natomiast została oskarżona przez Michała Sz., aktywistę środowiska LGBT o molestowanie.
CZYTAJ TAKŻE: Kobieca kontra do strajku w Dębicy [WIDEO]
Jednymi z głównych postulatów tzw. Strajku Kobiet mają być: nieograniczony dostęp do aborcji, prawa osób LGBT, świeckie państwo, usunięcie lekcji religii ze szkół oraz prawa zwierząt. Nadchodzącą ewolucję i rozszerzenie postulatów środowisk feministycznych poza rzekomą troskę o dobro kobiet szerzej opisywaliśmy na naszym portalu:
Im nie chodzi o obronę i poszanowanie praw kobiet. Ani o tolerancję, szacunek do każdego człowieka, które do tej pory środowisko to głośno niosło na tęczowych sztandarach. To do czego dążą, wykorzystując naszą kochaną, emocjonalną, płeć piękną, to totalne zaoranie naszego społeczeństwa. Nienawidzą narodu, Kościoła i moralności, bo to przejaw krępującego ich „wolność” „faszyzmu”. Metody popierane, a na pewno nie potępiane, przez Strajk i jego zwolenników to przemoc słowna („Wypier****ć”, „jeb*ć kler”, “jeb*ć narodowców”, i tak dalej, i tym podobne) i fizyczna (np. w Poznaniu doszło do ataku ze sprzętem na obrońców kościoła)
(...)
Jednym z postulatów Strajku, na tworzącej się właśnie liście, jest delegalizacja „faszystowskich” organizacji i bojówek – drodzy kibice, to także o Was. Pamiętacie jak Platforma próbowała walczyć ze środowiskiem? No, to wiedzcie, że to był pikuś przy tym, co może Was (nas) czekać, gdy ci ludzie uzyskają jakikolwiek wpływ na władzę. „Żądamy legalnej aborcji, bez kompromisów!” – piszą o tym wprost. To środowisko wmawia kobietom, że zabicie własnego dziecka jest „ok” (tak, to też piszą całkiem otwarcie, nie pijemy tylko do pamiętnej obrzydliwej okładki „Wysokich Obcasów”). Aborcja zawsze jest tragedią kobiety, a często także jej mężczyzny oraz jej rodziny. Jeżeli ktoś przedstawia ją jako „lek” jest chorym zwyrodnialcem. A właśnie tak ją przedstawiają „Dziewuchy dziewuchom” (te grafiki z uśmiechniętymi dziewczętami, które chwalą się 34 aborcjami…) czy „Aborcyjny dream team”.
(...)
Mówienie o „protestach kobiet” w kontekście tzw. Strajku Kobiet jest bzdurą. Mówienie o „prawach kobiet” w tym przypadku jest pomyłką. To, że feminizm swoją siłę napędową upatruje w kobietach, nie znaczy, że każda kobieta jest z automatu feministką (a na pewno świrniętą „postfeministką” trzeciej i czwartej fali) i popiera te chore postulaty.
Na koniec warto zauważyć, że postulaty środowisk feministycznych i LGBT są wspierane przez wielki kapitał zagranicznych firm, które upatrują zysk w zniewolonych jednostkach ludzkich, którym wmawia się, że wolność w jej liberalnym ujęciu jest celem życia.
CZYTAJ TAKŻE: #NieStrajkuję – internetowa akcja kobiet, które są po stronie życia
Liberalizm przez swoją wypaczoną koncepcję „wolności” dewastuje myślenie młodych dziewcząt. Drugim ramieniem tych mocarnych szczypiec, którymi kobietę coraz mocniej i mocniej ściska współczesny świat, jest kapitalizm, zaprzęgający ją właśnie do pracy w jakiejś korporacji na umowie śmieciowej, tylko po to, żeby mogła zarobić na ratę kredytu albo opłacenie wynajmowanego za horrendalne pieniądze mieszkania w wielkim mieście. Na dzieci nie ma tutaj miejsca. Dzieci przeszkadzają w produkcji. Miłość jest wrogiem zysku (a rozpusta jego sojusznikiem). Współczesny feminizm jest wrogiem kobiet. Promuje konsumpcjonistyczne i hedonistyczne postawy, z czego cieszy się tylko wielki kapitał, zyskujący kolejne wierne sługi. On nie przejmuje się, że pracowników zabraknie. W razie potrzeby zaimportuje sobie ich z Azji czy Afryki.
źródło: Narodowcy.net / polsatnews.pl / onet.pl / kresy.pl



