„Katolicyzm nie jest dodatkiem do polskości, zabarwieniem jej na pewien sposób, ale tkwi w jej istocie”. Te słowa Romana Dmowskiego, twórcy nowoczesnego nacjonalizmu oraz jednego z ojców niepodległości, stanowią wyraz zespolenia wartości religijnych z poczuciem przynależności narodowej. Ta idea jest żywa w środowisku narodowym do dziś, ale ze względu na przekaz liberalno-lewicowych mediów, coraz częściej przekłamuje się definicję nacjonalizmu, czemu ulegają nawet duchowni. Jako przykład może posłużyć ostatnio zaprezentowany raport „Zjawisko patriotyzmu i nacjonalizmu w Polsce i ich związki z religijnością” autorstwa dr. Karola Leszczyńskiego. Autor snuje rozważania nad etyką nacjonalizmu, ale korzysta ze swoistej nowomowy, mieszając go z pojęciem ksenofobii i twierdząc, że łączy się on z nienawiścią.
Nacjonalizm i szowinizm to synonimy?
Według dr. Karola Leszczyńskiego „nacjonalizm jest nie do pogodzenia z wiarą”, gdyż jest „połączeniem szowinizmu i ksenofobii”. Już na początku artykułu widzimy brak zrozumienia czym jest polski nacjonalizm (nie ma bowiem jednego „nacjonalizmu” - w Polsce głównonurtowy nacjonalizm ma oblicze jednoznacznie chrześcijańskie). Został bowiem ujęty jako połączenie dwóch skrajnych postaw, szowinizmu i ksenofobii, które są przejawem wyolbrzymionych i bezkrytycznych uczuć przywiązania do własnego kraju, idących w parze z pogardą dla „obcych”. Nacjonalizm w przeciwieństwie do nich jest ideologią posiadającą jasne cele, które w skrócie zamykają się w miłości do własnego narodu z powodu poczucia bliskości wśród jego członków, co skutkuje potrzebą obrony jego interesów z równoczesnym wyrażaniem szacunku do innych narodów, które tak samo jak my realizują swoje własne cele. Nacjonalizm taki jest nacjonalizmem katolickim, a więc czymś jakościowo innym od szowinizmu, który jest obcy tradycji polskiej idei narodowej. Przez szowinizm należy tu rozumieć przebóstwienie własnego narodu, nadawanie mu nadrzędności nad religią.
CZYTAJ TAKŻE: Czy nacjonalizm jest zły?
Patriotyzm dobry, nacjonalizm zły?
Nacjonalizm wynika z pierwotnej socjalizacji i jest żywy wśród każdej społeczności, lecz jak wspomniałem wyżej, jego demonizowanie stworzyło potrzebę stworzenia nowych środków wyrazu, które opisywałyby te same uczucia, ale za pomocą innych słów. Leszczyński wynosi tu na piedestał patriotyzm, który jest według niego „miłością do ojczyzny, umiłowaniem kultury oraz utożsamianiem się ze swoim narodem” i jednocześnie potępia nacjonalizm jako „formę egoizmu”. Leszczyński zamiast doszukiwać się odpowiedzi na swoje pytanie, czym jest nacjonalizm, ulega pustym, lewicowym hasłom. Na potwierdzenie swoich tez przytoczył badanie CBOS z 2017 roku, w którym 70% respondentów nie potrafiło wskazać różnicy pomiędzy nacjonalizmem a szowinizmem. Czy to normalne, że w innych kulturach nacjonalizm jest odbierany pozytywnie, tylko nie u nas? Takie są efekty wieloletniej propagandy. Antony Smith, nieżyjący już wybitny brytyjski socjolog, zdefiniował nacjonalizm jako „dążenie do promowania interesów danego narodu w celu uzyskania samorządności”.
Ponadto patriotyzm należy utożsamiać jako uczucie, które skłania do aktywności w określonych momentach, takich jak wojna. Jest więc niestały i uwarunkowany emocjonalnie. W przeciwieństwie do niego nacjonalizm jest ideologią, polega na stałym i świadomym zaangażowaniu.
A jak to jest ze związkiem religii i nacjonalizmu?
CZYTAJ TAKŻE: Zygmunt Balicki: Nacjonalizm a patriotyzm
Nacjonalizm katolicki
Nacjonalizm katolicki, bo tak należy rozumieć ideę typową dla narodów katolickich, w tym Polski, przyznaje prymat moralności chrześcijańskiej nad interesem ludzkim, w tym narodu. Naród staje się elementem teologii, z misją u wypełnienia u Boga. Ze wzgląd na to pozytywnie zapatrujemy się na promowany przez Kościół uniwersalizm katolicki, stąd wynika miłość do własnego narodu i jednoczesna życzliwość wobec innych. Można to przedstawić na przykładzie rodziny - każdy własną miłuje najbardziej, ale nie oznacza to, że nienawidzi innych rodzin. Tak etyka katolicka staje się centralnym mechanizmem działania narodu.
Cały wywód można zwieńczyć wyjaśnieniem istoty religii w narodzie przez cytat kardynała Wyszyńskiego:
Jesteśmy przekonani, że Kościół katolicki w Polsce jest niejako kościołem polskim narodowym, bo jest posłany i do naszego narodu.
CZYTAJ TAKŻE: Wojciech Kwasieborski: Podstawy narodowego poglądu na świat
Narodowcy.net/m.niedziela.pl




