Niszczenie kościołów, odkrycia nieoznakowanych grobów - co się stało w Kanadzie?

Sensacyjne odkrycia licznych grobów przy dawnych szkołach dla autochtonów w Saskatchewan i Kamloops wstrząsnęły miejscową opinią publiczną. Te makabryczne doniesienia wpłynęły na wzburzenie, które doprowadziło do ataków na kościoły w tym do podpaleń. O czym świadczą odkryte groby i dlaczego stało się to powodem do tak drastycznych działań? Czy ataki na budynki są niewielką odpłatą za zbrodnie przeciw młodym Indianom, Metysom i Inuitom w ciągu dziesięcioleci działalności szkół prowadzonych w większości przez katolickie duchowieństwo? Co tak naprawdę wiemy i dlaczego dopiero teraz? Co tak naprawdę odkryto i dlaczego wywołało to tak silne nastroje?

Komisja i Raport

W 2015 roku premier Kanady, Justin Trudeau, powołał (nie pierwszą) Komisję Pokoju i Pojednania (Truch and Reconciliation Commission, w skrócie TRC). Dla potrzeb Komisji, dr Scott Hamilton, sporządził 44-stronnicowy raport pod tytułem „Gdzie pochowane są dzieci?” („Where are the children buried”[1]) na temat cmentarzy przy szkołach dla autochtonów, które nie funkcjonują obecnie i można powiedzieć, że zaginęły. Szkoły znane jako Indian Residential Schools (IRS) funkcjonowały od 1883 jako placówki państwowe, kierowane w około 60% przez księży i zakonnice katolickie, a około 40% przez misjonarzy protestanckich. Część szkół istniała już wcześniej, ale miały one charakter misyjny. Powstawały w pobliżu miejsca zamieszkania autochtonów i nie miały charakteru państwowego. Istotna różnica jest taka, że w tych pierwszych „kościelnych” szkołach, uczono dzieci miejscowe, gdy po rozwinięciu systemu państwowego, znaczna część uczniów wywodziła się z plemion odległych od miejsca, gdzie funkcjonowała szkoła. Dr Hamilton prześledził dokumentację szkół, a także korzystając z metod nieinwazyjnych, jak obrazowanie z satelity w wysokiej rozdzielczości, starał się odnaleźć zaginione cmentarze oraz opracować metodykę badan do dalszych poszukiwań zlecanych przez Komisję.

Z raportu Hamiltona dowiadujemy się o ponadprzeciętnie wysokiej śmiertelności w szkołach IRS, o czym pisał nawet lekarz z ministerstwa ds. Indian Petera Bryce’a w 1906 roku. Wtedy za dwukrotnie wyższą śmiertelność autochtonów niż białych powodowała niższa odporność na gruźlicę. Sytuacja była podobna w 1909 roku, czego badaniem znów zajmował się Bryce. Następnie Indian dziesiątkowały różne choroby zakaźne, w tym grypa hiszpanka w 1918 roku, ale nie była to epidemia groźniejsza dla nich niż „standardowe” choroby. Mniej więcej z końcem drugiej wojny światowej notuje się spadek śmiertelności z powodu chorób zakaźnych wśród autochtonów i osiągnięcie poziomu śmiertelności jak wśród białej populacji.

Zgodnie z dokumentacją, stwierdzono 3213 zgonów dzieci ze szkół IRS. Jest to jednak minimalna liczba, a niedoszacowanie miałoby wynikać z kiepską dokumentacją w szkołach, a także niedotrwaniem jej do naszych czasów. Autor raportu wnosi więc, że liczba ta może być większa, niektórzy eksperci mówią nawet o łącznej liczbie piętnastu tysięcy zgonów uczniów szkół. W zależności od szkoły, jej położenia, „organu zarządzającego”, miejsca pochówków mogą się różnić. Zdarzało się, że groby uczniów mogły znajdować się w biednych grobach przy szpitalach, gdzie umieszczano je przed śmiercią lub też na katolickim lub protestanckim cmentarzu w zależności od tego, kto prowadził szkołę. W wypadku szkół powstałych jako misyjne przed „nacjonalizacją” placówek, uczniowie bywali chowani na cmentarzu, na którym leżeli też zmarli tubylcy z osady nieopodal.  Utrudnia to szybką analizę grobów po odkryciu przy użyciu radarów, zdjęć satelitarnych i innych metod niebędących wykopaliskami. Znajdą się zapewne cmentarze, gdzie uczniowie i kadra/księża będą niemal jedynymi grupami pochowanymi na cmentarzu, a inne cmentarze będą się charakteryzować się zupełnie innym zróżnicowaniem wieku.

Czytaj także: Ofiary kolonializmu i globalizacji – recenzja filmu „Nawet deszcz”

Inny problem z cmentarzami to fakt, że „zaginęły”. Część z nich przestała być używana po zamknięciu szkół, a drewniane krzyże i znaczniki mogły zwyczajnie nie przetrwać próby czasu. W raporcie Hamilton przytacza historię zamykanej szkoły w Battleford, której dyrektor Matheson, skontaktował się z ministerstwem w sprawie dalszego utrzymywania cmentarza po zamknięciu szkoły, bojąc się jego zniszczenia przez pędzone na tym terenie bydło. Działo się to w 1914 roku[2]. Znamienne jest też, że rząd nie przyjął formalnych wytycznych w kwestii chowania uczniów aż do 1958 roku, choć śmiertelność dzieci była wysoka w szkołach od dziesiątek lat, a wiele z nich nie mieszkało w pobliżu szkół przed rozpoczęciem nauki. Regulacje, które wtedy uchwalono mówiły o ograniczaniu kosztów pogrzebu ucznia do minimum, a pogrzeb na terenie osady/rezerwatu plemienia ucznia miał rację bytu tylko w wypadku niższego kosztu niż pochówek na miejscu. Hamilton przywołał też historię, gdzie szkoła musiała wynająć grabarza i ponieść koszty pogrzebu na cmentarzu komunalnym w Red Deer. Ministerstwo pokrywało koszty pochówków jedynie w wyjątkowych okolicznościach.

Zatem, po przeczytaniu raportu dra Scotta Hamiltona można było spodziewać się odkrycia wielu grobów na różnych cmentarzach w pobliżu dawnych szkół IRS (ostatnie zamknięto w latach 90. XX wieku). Co zatem się wydarzyło, że sytuacja stała się tak emocjonalna i zapłonęły kościoły?

Odkrycia w 2021 roku

W maju i czerwcu 2021 roku odkryto pierwsze większe nieoznakowane groby. Łącznie 751 w Saskatchewan i 215 w Kamloops. Obecnie, jak możemy przeczytać na theglobeandmail.com[3], po odkryciach w Kamloops pojawiają się głosy o większe finansowanie kolejnych poszukiwań cmentarzy, także w celu idetyfikacji zwłok, dzięki czemu można będzie dać rodzinom informacje po latach, co stało się z ich członkami (Hamilton też podaje informację, że rodziny nie były często właściwie informowane o zgonie dziecka). Oczywiście takie badania na szeroką skalę potrwają długo, ale byłyby czymś zdecydowanie pozytywnym. Możemy przeczytać też w artykule o gestach solidarności z autochtonami przez nauczycieli ubranych na pomarańczowo, czy flagi opuszczone do połowy masztu. Burmistrz miejscowości Prince Rupert, Lee Brain, wspomniał nawet, że odkrycie grobów to przypomnienie o próbie ludobójstwa autochtonów w tym kraju (dokładnie: “[This] serves as a stark reminder of the attempted genocide of Indigenous people in this country,”)

Czytaj także: Andrzej Trzebiński: Udajmy, że istniejemy gdzie indziej

Wcześniej powołując komisję Prawdy i Pojednania, Trudeau nazwał system szkół IRS „kulturowym ludobójstwem”. Mocne określenie pojawia się więc nie po raz pierwszy. Oczywiście kontekst wydaje się inny, premier nawiązywał do przymusu posyłania dzieci do szkół pod groźbą więzienia dla ich rodziców, a więc samym oderwaniu od wspólnoty, a także choćby o przymusie porozumiewania się po angielsku w czasie edukacji w IRS. Florence Sparvier, która odpowiada za pamiętanie o losach ludności Cowesses, mówiła o tym, że uczono ich, że ich kultura jest gorsza i uczono ich by nienawidzili tego, kim są.[4]

Wódz Cowesses, Delorme, powiedział jednak jasno, że groby nie są masowe, a nieoznaczone. Stwierdził, że Kościół Katolicki mógł usunąć oznaczenia w latach sześćdziesiątych, gdyż te mogły tam być. Nie wspominałbym o tej spekulacji, gdyby nie fakt, że Arcybiskup Reginy, Donald Boen, przyznał, że usunięcie oznaczeń było czymś okropnym. Mogłoby to znaczyć, że mniemanie wodza Delorme było słuszne, a prowadzący szkołę księża dopuścili się tego bezsensownego i haniebnego czynu.

Podpalenia

21 czerwca 2021 roku spaleniu uległy dwa kościoły katolickie na ziemiach autochtonów. Policja dała do zrozumienia, że do podpalenia użyto cieczy przyspieszającej zapłon. Chcący zachować anonimowość ksiądz, który rozmawiał z portalem LifeSiteNews, dziwił się, że podpaleń nie zakwalifikowano jako przestępstw z nienawiści.[5] Twierdząc, że gdy pali się meczet lub synagoga, policja obwieszcza taką kwalifikację natychmiast. Żalił się też, że pożar zabrał całą historię religijną społeczności autochtonów, którzy uczęszczają do tych kościołów. Wygląda więc na to, że w zemście za to, jak katolicy traktowali Indian, Metysów i Inuitów, to przedstawiciele tych grup, tyle, że jednocześnie katolicy, ponoszą za to karę.

Komentarz

Wydaje się, że w dużym stopniu za podgrzanie nastrojów, miały doniesienia prasowe, posługujące się terminem „masowych grobów”[6]. Samo pojęcie sugeruje np. zbrodnie wojenne, a na pewno jednorazowe zgony wielu osób. Gdy sam zobaczyłem takie sformułowanie, na myśl przyszło mi wszystko co najgorsze, jak Katyń. Czując, że coś jest nie tak, postanowiłem przyjrzeć się sprawie i tak dotarłem do raportu dra Hamiltona. Dzięki temu mogłem nabrać właściwej perspektywy i zauważyć, że wszystko, co do tej pory odkryto to dawne cmentarze, których szukano. Skąd więc potrzeba palenia kościołów? Znane są przypadki maltretowania i molestowania seksualnego w systemie szkół IRS, które były już dawno opisane. Jednakże można było zauważyć, że część mediów próbuje przedstawić najnowsze odkrycia grobów w taki sposób, jakby te haniebne przypadki (nie wiem, jak częste, ale na pewno stwierdzone), miały związek z odkrytymi grobami. Co prawda nie można wykluczyć, że jakieś wnikliwe analizy wykażą np. śmierć z niedożywienia, wskutek obrażeń wśród niektórych zwłok, ale tworzenie „zlepka”, który sugeruje, że księża gwałcili, mordowali, a potem wrzucali zwłoki do zbiorowej mogiły jest tak dalece nieuprawnione jak to tylko możliwe. Oczywiście można powiedzieć, że odkrywane groby „otwierają stare rany”, ale jednak nie odkryto żadnej nowej-starej zbrodni, którą udało się przez kilkadziesiąt lat ukrywać. Tak naprawdę nie wiadomo nawet ile grobów odkryto, gdyż metoda, którą się posłużono nie jest do tego celu idealna. Nie wiadomo, ile z tych grobów należy do dzieci, nie ma też poszlak mówiących o tym, że groby mogły być masowe. Przecież zaprzeczył temu nawet wódz Delorme, który mógłby chcieć powiększyć tragedię dla własnych celów (np. do negocjacji odszkodowań). Nie zrobił tego jednak.

Niezrozumiałe na pierwszy rzut oka wydaje się to, że premier Trudeau, który powołał komisję i musi być świadom na czym polegają poszukiwania, sam domaga się od Kościoła Katolickiego oficjalnych przeprosin, namawia by walczyć z nim o odszkodowania. Robi to w momencie, gdy odkryto groby, które spodziewano się odkryć, a nie wtedy, gdy pojawiały się doniesienia o molestowaniu i innych grzechach i przestępstwach wobec uczniów. Ponadto, robi to, gdy już i tak podpala się kościoły, co on potępia, ale poniekąd rozumie gniew, który za tym stoi[7]. Interesujący jest jednak fakt, że KK wyrażał już skruchę i przepraszał. Na przykład w 1984 roku papież Jan Paweł II na spotkaniu z kanadyjskimi autochtonami mówił: „W jedności z całym Kościołem głoszę wszystkie wasze prawa i ich odpowiednie obowiązki. Potępiam również ucisk fizyczny, kulturowy i religijny, i wszystko, co w jakikolwiek sposób pozbawiłoby was lub jakąkolwiek grupę tego, co słusznie należy do was”[8]. Oczywiście można dyskutować, czy takie słowa są przeprosinami. Na pewno są przyznaniem, że Kościół Katolicki był też winny (chociażby wzmianka o ucisku religijnym). Dodać należy, że przeprosiny wystosowały też zgromadzenia, które prowadziły część szkół rezydencjalnych, czyli Oblaci i Jezuici na początku lat dziewięćdziesiątych dwudziestego wieku. Podobnie zachowali się biskupi wszystkich diecezji, na których terenie znajdowały się wcześniej szkoły IRS.

W 2009 roku doszło do spotkania Benedykta XVI z delegacją Phila Fontaine’a, ówczesnego prezesa związku First Nations Assembly zrzeszającego kanadyjskie ludy autochtoniczne. Sam Fontaine określił, że to spotkanie zamknęło temat pojednania po dwudziestu latach.[9] Autor artykułu, gdzie opisane jest także to spotkanie stwierdza, że przeprosiny zostały wypowiedziane i przyjęte. Jednakże Komisja Prawdy i Pojednania domaga się przyjazdu papieża do Kanady i oficjalnych publicznych przeprosin. W kwestii odszkodowań od kościołów udało mi się dotrzeć do informacji, że na koniec dwudziestego wieku byli uczniowie szkól rezydencjalnych złożyli łącznie pozwy na 10-12 mld kanadyjskich dolarów (zależnie od źródła). Po negocjacjach z udziałem rządu zawarto porozumienia i od 2007 roku rząd Kanady przejął wypłatę odszkodowań, o czym pisze prof. Anna Reczyńska z UJ w artykule: „Znaczenie Kościoła rzymskokatolickiego w dziejach Kanady” w pracy zbiorowej „Polacy i świat, kultura i zmiana : studia historyczne i antropologiczne ofiarowane profesor Halinie Florkowskiej-Frančić”.[10]

Czytaj także: Jan Mosdorf: Tradycja a duch narodu

W co „pogrywa” wspomniany wcześniej premier Trudeau naciskając na przeprosiny? Wydaje się, że dzięki sprytnemu wykorzystaniu histerii medialnej, premier Kanady próbuje przekierować całą złość i roszczenia (wiele słusznych) autochtonów na związki wyznaniowe, kreując się na pierwszego, który bije się w piersi (nie swoje, a co najwyżej wcześniejszych premierów) i jest gotów odkryć prawdę. W końcu to on powołuje Komisję Prawdy i Pojednania, zleca poszukiwania grobów. W tym samym czasie Kościół Katolicki nie chce przeprosić. I oczywiście Trudeau doskonale rozumie, że w tym momencie nie ma nic nowego, za co trzeba by przepraszać, a ewentualne przeprosiny zostałyby przedstawione jako przyznanie się do zbrodni, której najpewniej nie mogło być. Ale po co miałby to robić? Może szykuje się do ograniczenie w jakiś sposób autonomii KK w Kanadzie i szykuje podatny grunt poprzez skierowanie społecznego gniewu na KK właśnie, a może chodzi o to, o co podobno zawsze chodzi, czyli o pieniądze. Taki wniosek sugeruje między innymi w ostatnim akapicie swojego artykułu Agnieszka Stelmach[11]. Na pewno mamy tu do czynienia z propagandową operacją. Nie wiem, na ile Trudeau kreuje nastroje, na ile tylko z nich korzysta i na ile to on jest faktycznym decydentem, ale wydaje mi się, że tak bezczelna narracja o masowych grobach i zbrodniach szyta naprawdę grubymi nićmi dla każdego, kto słyszał o raporcie Hamiltona, że musi być do jakiegoś stopnia skoordynowana.

Znamienne jest, że cały schemat jest marksistowki. Ustala się ofiarę (tutaj autochtoni) i oprawcę (kościoły i rząd). Jednakże jeden z oprawców częściowo kłamliwie, a częściowo propagandowy, próbuje sprawić, że tylko drugi oprawca zasługuje, by go nękać o odszkodowania itp., a także, że ofiara ma prawo do pewnych aktów przemocy i nie spotka się z sankcjami ani potępieniem, jakich by doświadczyła gdyby nie została zaklasyfikowana jako ofiara. I ci, którzy to rozumieją, mogą z tego skorzystać. Dlatego daleki też jestem od wykluczenia, że podpaleń opisanych powyżej nie dokonali autochtoni, ale jacyś zawodowi bojówkarze. Oczywiście to tylko moje przypuszczenie.

[1]Cały raport dostępny jest pod tym adresem: https://nctr.ca/wp-content/uploads/2021/05/AAA-Hamilton-cemetery-FInal.pdf

[2]Strona 22. ww. raportu.

[3]Artykuł, z którego korzystałem: https://www.theglobeandmail.com/canada/article-calls-for-action-follows-discovery-of-childrens-remains-at-kamloops/

[4]Wypowiedzi Florence Sparvier i wodza Delorme zaczerpnąłem z artykułu: https://www.cbc.ca/news/canada/saskatchewan/cowessess-marieval-indian-residential-school-news-1.6078375

[5]Artykuł: https://www.lifesitenews.com/news/two-canadian-catholic-churches-reduced-to-ashes-in-what-police-say-were-suspicious-fires

[6]Dr Hamilton odnosi się do tej narracji w artykule: https://bccatholic.ca/news/catholic-van/mass-grave-narrative-misses-need-for-answers-and-action-researcher

[7]Wypowiedź na stronie Polskiej Agencji Prasowej: https://www.pap.pl/aktualnosci/news%2C903419%2Ckolejne-koscioly-w-kanadzie-pomazane-farba-policja-zanotowala-rowniez-kilka

[8]Cytat za misyjne.pl, a dokładnie artykułem: https://misyjne.pl/jan-pawel-ii-w-1984-r-potepil-ucisk-ktory-dotknal-rdzennych-mieszkancow-kanady/?fbclid=IwAR1shWyQ4q2uoK_7FpY4hea84RexsRg0Dl43Na0cP83uc58QSiyXdQcqOa4

[9]Informacje o przeprosinach zakonów, biskupów i spotkaniu Benedykta XVI z Fontainem zaczerpnąłem z artykułu Raymonda J. De Souzy: https://nationalpost.com/opinion/raymond-j-de-souza-it-is-historically-inaccurate-to-suggest-the-catholic-church-hasnt-apologized-for-residential-schools

[10]Artykuł można pobrać ze strony: https://ruj.uj.edu.pl/xmlui/handle/item/29252. Temat szkół IRS podjęty jest na stronach 6-8. Kwestia odszkodowań na s. 8.

[11]https://m.pch24.pl/ataki-na-koscioly-w-kanadzie-w-tle-spor-indian-z-rzadem/

 

Amadeusz Putzlacher

Redakcja

Czytaj Wcześniejszy

Ruszyła internetowa zbiórka na tegoroczny Marsz Zwycięstwa w Warszawie

Czytaj Następny

Dzwon „Głos nienarodzonych” od 13 do 15 sierpnia w Małopolsce

Zostaw Odpowiedź

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany. Wymagane pola są oznaczone *