Oświadczenie Młodzieży Wszechpolskiej ws. konfliktu izraelsko-palestyńskiego

Młodzież Wszechpolska wydała oficjalne oświadczenie w związku z trwającym krwawym konfliktem palestyńsko-izraelskim.

1) W wyniku zbrodniczego ataku terrorystycznego Hamasu z 7 października br. życie straciło niemal 1,5 tys. obywateli Izraela, z których zdecydowaną większość stanowili cywile zamordowani w domach czy podczas plenerowego festiwalu muzycznego. Kolejne setki ludzi uprowadzono. Sprowokowało to Izrael do wzięcia odwetu na zamieszkujących Strefę Gazy bezbronnych palestyńskich cywilach. Przez ostatnie 3 tygodnie ofiarą izraelskich czystek etnicznych padło blisko 10 tys. osób – w tym wiele dzieci. W najbliższych tygodniach, wobec wyraźnego wsparcia USA dla Izraela, możemy spodziewać się dalszego pogarszania sytuacji.
2) Państwo Izrael od dekad ignoruje rezolucje ONZ, wskazujące na niedopuszczalne naruszenia prawa międzynarodowego w stosunku do narodu palestyńskiego doprowadzając Strefę Gazy do całkowitej katastrofy humanitarnej. Normą w zamieszkiwanej przez ponad 2 miliony osób enklawie są ataki na ludność cywilną, morderstwa, wysiedlenia ludności oraz masowe wyburzanie palestyńskich domów.
3) Zachodnie rządy na co dzień szafujące narracją o dobrym, wolnym, cywilizowanym i liberalnym świecie od dekad biernie przyglądają się zbrodniom, a Stany Zjednoczone jako największy spośród nich promotor „praw człowieka” aktywnie wspierają izraelską politykę. Ponoszą one zatem odpowiedzialność za eskalację konfliktu, którego konsekwencje odczują również państwa naszego regionu. Efektem może być nowa fala migracji z Bliskiego Wschodu do Europy.
4) Wobec takiego rozwoju sytuacji, zdziwieniem napawa podejście polskiej dyplomacji bagatelizującej skalę izraelskich zbrodni. Nie sposób zapomnieć, że Państwo Izrael regularnie oskarża Polaków o udział w Holokauście, a w ostatnich latach w ramach ustawy Just 447 wysuwało pod adresem Polski żądania dotyczące zwrotu mienia ofiar II wojny światowej, które nie pozostawiły spadkobierców. Mecenasem tych żądań były środowiska żydowskie działające w Polsce w Żydowskim Instytucie Historycznym im. Emanuela Ringelbluma czy Muzeum Historii Żydów Polskich, zdecydowanie popierające obecną politykę Izraela względem Palestyńczyków.
5) W największych miastach Europy tysiące ludzi wychodzi na ulicę, by okazać solidarność z Palestyńczykami i wywierać presję na swoje rządy, aby powstrzymały zbrodnie dokonywane na Palestyńczykach. Tego samego oczekujemy od dyplomacji Rzeczypospolitej Polskiej. Zbrodniczy atak Hamasu nie może być pretekstem do jeszcze większego bestialstwa wobec palestyńskiej ludności cywilnej.

Czytaj także: Krystian Kamiński: Palestyńczycy nie mieli już wiele do stracenia

Hamas 7 października przeprowadził ostrzał rakietowy południowego Izraela połączony z atakiem uzbrojonych bojowników na obszary graniczące ze Strefą Gazy. Jak twierdzą źródła dziennika „Haaretz”, na terytorium Izraela przeniknęło wówczas od 200 do 300 bojowników Hamasu. Jednocześnie marynarka wojenna Izraela twierdzi, że zabiła kilkudziesięciu palestyńskich bojowników, którzy rano próbowali niepostrzeżenie wtargnąć na izraelskie terytorium od morza.

Wojska Izraela też nie są bierne i celowo zabijają palestyńskich cywilów. Na przykład w skutek zeszłotygodniowego bombardowania obozu w Dżabalia śmierć poniosło co najmniej 50 osób. Dżabalia była już nie raz atakowana, kolejno 9, 12, 19 i 22 października. Strona izraelska próbuje usprawiedliwić zamordowanie cywili tym, że podobno celem uderzenia na Dżabalię była eliminacja ważnego dowódcy palestyńskiej organizacji polityczno-militarnej Hamas. Izraelczycy uważają, że Biari odegrał kluczową rolę w planowaniu i wykonaniu ataku Hamasu na południowy Izrael, do jakiego doszło 7 października. „W tym rejonie przebywał bardzo wysoki rangą dowódca Hamasu” – powiedział CNN rzecznik izraelskiej armii, podpułkownik Richard Hecht, przytoczyła Al Jazeera. Minister obrony Izraela Yoav Gallant powiedział w środę, że bojownicy Hamasu mają dwie możliwości – „albo być zabitymi, albo poddać się bezwarunkowo”. Jak podkreślił – „To jest wojna [o] przyszłość Izraela – ni mniej”.

Ponadto izraelskie media poinformowały o poufnym dokumencie, który wyciekł z kręgów tamtejszych służb bezpieczeństwa. Dokument opatrzony jest datą 13 października i logiem Ministerstwa Wywiadu, które potwierdziło jego autentyczność.  Zapisane są w nim plany Izraela wobec Strefy Gazy po zakończeniu wojny. Jeden z planów zakłada przesiedlenie Palestyńczyków do miast namiotowych, w których z czasem powstałyby normalne zabudowania. Miałyby one powstać na Półwyspie Synaj w północnej części Egiptu – pisze gazeta „Haaretz”. Warto przypomnieć, przed wybuchem konfliktu zbrojnego, Strefę Gazy zamieszkiwało 2,3 mln ludzi.  W dokumencie jest mowa o potencjalnym międzynarodowym sprzeciwie, dlatego, aby temu zapobiec, plan przesiedlenia Palestyńczyków miałby zostać przedstawiony jako „rodzaj pomocy dla uchodźców”. W przypadku niepowodzenia przesiedlenia Palestyńczyków dokument prezentuje dwa alternatywne rozwiązania: jedno z nich zakłada utworzenie palestyńskiego marionetkowego rządu podległego Tel Awiwowi lub wsparcie obecnego.

narodowcy.net

 

Stanisław Pomorski

Czytaj Wcześniejszy

Protest przewoźników na granicy polsko-ukraińskiej

Czytaj Następny

Sąd Wielkiej Brytanii nakazał odciąć dziecko od aparatury podtrzymującej życie. Zdecydowana reakcja Włoch

Zostaw Odpowiedź

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany. Wymagane pola są oznaczone *