Młodzież Wszechpolska wydała oficjalne oświadczenie w związku z trwającym krwawym konfliktem palestyńsko-izraelskim.
Czytaj także: Krystian Kamiński: Palestyńczycy nie mieli już wiele do stracenia
‼️Oświadczenie Młodzieży Wszechpolskiej ws. konfliktu izraelsko-palestyńskiego‼️
1️⃣W wyniku zbrodniczego ataku terrorystycznego Hamasu z 7 października br. życie straciło niemal 1,5 tys. obywateli Izraela, z których zdecydowaną większość stanowili cywile zamordowani w domach czy… pic.twitter.com/dkkoc9JVxR
— Młodzież Wszechpolska (@MWszechpolska) November 8, 2023
Hamas 7 października przeprowadził ostrzał rakietowy południowego Izraela połączony z atakiem uzbrojonych bojowników na obszary graniczące ze Strefą Gazy. Jak twierdzą źródła dziennika „Haaretz”, na terytorium Izraela przeniknęło wówczas od 200 do 300 bojowników Hamasu. Jednocześnie marynarka wojenna Izraela twierdzi, że zabiła kilkudziesięciu palestyńskich bojowników, którzy rano próbowali niepostrzeżenie wtargnąć na izraelskie terytorium od morza.
Wojska Izraela też nie są bierne i celowo zabijają palestyńskich cywilów. Na przykład w skutek zeszłotygodniowego bombardowania obozu w Dżabalia śmierć poniosło co najmniej 50 osób. Dżabalia była już nie raz atakowana, kolejno 9, 12, 19 i 22 października. Strona izraelska próbuje usprawiedliwić zamordowanie cywili tym, że podobno celem uderzenia na Dżabalię była eliminacja ważnego dowódcy palestyńskiej organizacji polityczno-militarnej Hamas. Izraelczycy uważają, że Biari odegrał kluczową rolę w planowaniu i wykonaniu ataku Hamasu na południowy Izrael, do jakiego doszło 7 października. „W tym rejonie przebywał bardzo wysoki rangą dowódca Hamasu” – powiedział CNN rzecznik izraelskiej armii, podpułkownik Richard Hecht, przytoczyła Al Jazeera. Minister obrony Izraela Yoav Gallant powiedział w środę, że bojownicy Hamasu mają dwie możliwości – „albo być zabitymi, albo poddać się bezwarunkowo”. Jak podkreślił – „To jest wojna [o] przyszłość Izraela – ni mniej”.
Ponadto izraelskie media poinformowały o poufnym dokumencie, który wyciekł z kręgów tamtejszych służb bezpieczeństwa. Dokument opatrzony jest datą 13 października i logiem Ministerstwa Wywiadu, które potwierdziło jego autentyczność. Zapisane są w nim plany Izraela wobec Strefy Gazy po zakończeniu wojny. Jeden z planów zakłada przesiedlenie Palestyńczyków do miast namiotowych, w których z czasem powstałyby normalne zabudowania. Miałyby one powstać na Półwyspie Synaj w północnej części Egiptu – pisze gazeta „Haaretz”. Warto przypomnieć, przed wybuchem konfliktu zbrojnego, Strefę Gazy zamieszkiwało 2,3 mln ludzi. W dokumencie jest mowa o potencjalnym międzynarodowym sprzeciwie, dlatego, aby temu zapobiec, plan przesiedlenia Palestyńczyków miałby zostać przedstawiony jako „rodzaj pomocy dla uchodźców”. W przypadku niepowodzenia przesiedlenia Palestyńczyków dokument prezentuje dwa alternatywne rozwiązania: jedno z nich zakłada utworzenie palestyńskiego marionetkowego rządu podległego Tel Awiwowi lub wsparcie obecnego.




