W Jampolu znajduje się stary, zniszczony cmentarz z czasów I Rzeczypospolitej, który dla tamtejszych ludzi jest największym znakiem przynależności do narodu polskiego.
Cmentarz w Jampolu jest dla tamtejszych rodaków najważniejszym symbolem wiążącym ich z Polską.
Cmentarz znajduje się na samej granicy Ukrainy z Mołdawią. Polską nekropolię porasta dżungla, jest zaniedbana, na dodatek powstają szczeliny w kryptach na skutek osuwania się ziemi. W porządkach i kultywowaniu polskiego dziedzictwa na tych terenach pomaga lokalsom młodzież z Polski w ramach akcji „Mogiłę pradziada ocal od zapomnienia”. Na poniższym wideo widać jak najstarsza Polka w Jampolu - Bronisława Radziejowska - składa serdeczne podziękowania za wsparcie jakie udzielono współbratymcom.
Spoczywają tutaj polscy księża, a wśród nich zmarły w 1906 roku Władysław Kossowski, proboszcz miejscowej parafii. Znajdziemy tutaj również groby późniejszych właścicieli Jampola, Dobrzańskich oraz Witkowskich. Najciekawszym zabytkiem jest tu pomnik poświęcony Konstantemu Korwinowi Sarneckiemu, wiolonczeliście, mecenasowi sztuki, wybitnemu przedstawicielowi swojej epoki.
Dla Jampola przygotowana została specjalna zrzutka (TUTAJ). Za te pieniądze cmentarz ma zostać poddany renowacji, ponadto organizatorzy chcieliby wydać publikację poświęconą w całości „zbiorowemu dziełu sztuki, jakim bez zwątpienia jest cmentarz w Jampolu”.
W przyszłym roku chcemy wykosić cały cmentarz, nagrać przemianę z drona i sporządzić pełną dokumentację, aby nasza praca nie była przysłowiową walką z wiatrakami następnym razem zajmiemy się Jampolem kompleksowo. - zadeklarowano na stronie zrzutki.

W naszej grupie są fachowcy znający się na wycince drzew i zieleni oraz historycy i konserwatorzy zabytków. Dlatego w sposób profesjonalny jesteś w stanie wykarczować, zachować zabytki i stworzyć ich dokumentację. Stąd w przyszłym roku wykorzystując czas urlopowy w sposób maksymalny chcemy zająć się cmentarzem. Dodatkowo mamy wsparcie miejscowych władz. - napisano dalej.
Akcję „Mogiłę pradziada ocal od zapomnienia” przeprowadza już od 11 lat młodzież śląska. Wszystko to zapoczątkowała redaktor programu „Wschód”, dawnego Studia Wschód Grażyna Orłowska-Sondej, która jeszcze na długo przed powstaniem akcji w 1999 roku uratowała ze swą ekipą telewizyjną przy wsparciu samorządowców i parlamentarzystów zabytkowy cmentarz w Kołomyi, który miał zostać zlikwidowany. Od tamtej pory Fundacja Studio Wschód i TVP Polonia pod patronatem Dolnośląskiego Kuratora Oświaty organizuje coroczne wyjazdy i zbiórki pieniędzy, żeby ocalić polskie cmentarze na Kresach Wschodnich.
Jak mogliśmy zapomnieć o ludziach, którzy przez wieki byli cząstką naszej ojczyzny. Uczniowie z Dolnego Śląska od sześciu lat ratują polskie cmentarze, wyrywają z zarośli te pozostawione na Kresach pamiątki. - takimi słowami opisano inicjatywę na Facebooku.
Poniżej wideo z pracy wolontariuszy przy cmentarzu w Jampolu, który istnieje już od setek lat, na jego terenie można znaleźć kozackie mogiły z XVI w. wymieszane z XIX-wiecznymi, czy XVII-wiecznymi.
Jampol nie leży w granicach Rzeczypospolitej od 248 lat, czyli od roku 1772 i I Rozbioru Polski. Tutejszą ludność polską przesiali komuniści w 1937 roku z powodu tzw. „operacji polskiej”, której orędownikiem był Nikołaj Jeżow - komisarz spraw wewnętrznych ZSRR. Bolszewicy przeprowadzili egzekucję na 111 091 ludziach narodowości polskiej i wysłali do obozów kolejne 28 744. Polaków posądzono o prowadzenie działalności konspiracyjnej przeciwko Związkowi Radzieckiemu. NKWD mocno uszczupliła wtedy ludność m.in. Podola, gdzie znajduje się Jampol.
Narodowcy.net / Studio Wschód / youtube.com / facebook.com



