25 marca w Komisji Europejskiej odbędzie się głosowanie nad Zielonym Ładem. Głos Polski okaże się decydujący, lecz „wstępna rekomendacja na głosowanie jest taka, żeby poprzeć” – informuje RMF FM.
Jak ujawnia korespondentka Radia RMF FM, w przyszły poniedziałek w KE rozpocznie się głosowanie nad jednym z filarów Zielonego Ładu, który dotyczy „doprowadzenia do dobrego stanu co najmniej 30 proc. zdegradowanych siedlisk w ekosystemach lądowych”. Oznacza to, że państwa członkowskie będą zobowiązane przywracać do pierwotnego stanu pola uprawne powstałe na przykład na osuszonych torfowiskach, nawet wbrew woli prywatnych właścicieli.
‼️Być albo nie być głównego filaru Zielonego Ładu zależy od głosu PL - wysoki rangą dyplo UE. 25 marca kluczowe głosowanie ministr środowiska UE nad rozporządz w spr. odbudowy zasobów przyrody. KE liczy, że rząd PDT zmieni stanowisko władz PiS, które były przeciw i je poprze.
— Szymańska-Borginon (@Sz_Borginon) March 17, 2024
Jak ujawnia w rozmowie z dziennikarką RMF FM osoba z kręgów rządowych, rząd Prawa i Sprawiedliwości sprzeciwiał się unijnemu rozporządzeniu, lecz obecna władza rekomenduje, żeby głosowanie poprzeć, a w najgorszym przypadku wtrzymać się od głosu.
Głos Polski w tym głosowaniu będzie decydujący. Jeżeli Polska zagłosuje przeciw albo wstrzyma się od głosu, to rozporządzenie jest martwe. Jeżeli poprze, to przyczyni się do jego ocalenia. Wstrzymanie się od głosu liczy się jak głos »przeciw« – powiedział RMF FM unijny dyplomata.
Dziennikarka radia ustaliła, że Ursuli von der Leyen osobiście zależy na poparciu polskiego rządu, ponieważ przyszłość Zielonego Ładu jest zagrożona od czasu fali rolniczych protestów.
Rząd PDT zagłosuje „za” głównym elementem Zielonego Ładu ? Osoba z kręgów rządowych : „wstępna rekomendacja na głosowanie jest żeby poprzeć, a w najgorszym wypadku wstrzymać się od głosu”. (wstrzymanie = jak głos. przeciw). Min rol. może protestować. Drcyzja rządu w tym tygodniu. https://t.co/SM6AYxBuey
— Szymańska-Borginon (@Sz_Borginon) March 17, 2024
Rozmówca zastrzega jednak, że sprzeciw może zgłosić np. Ministerstwo Rolnictwa i Rozwoju Wsi. Minister Czesław Siekierski pokazał już, że potrafi się narazić premierowi Donaldowi Tuskowi, forsując twarde stanowisko w obronie interesów rolników.
Narodowcy.net/rmf24.pl




