Tomasz Cynkier: Walentynki czy Popielec?

Kalendarz w tym roku dla katolików jest dość dziwny, bo 14 lutego wypadają Środa Popielcowa i dzień św. Walentego – czyli komercyjne Walentynki. No i oczywiście 14 lutego jest rocznica powstania Armii Krajowej, ale serduszka i amorki przysłoniły tę rocznicę. Ten artykuł będzie miał charakter bardziej religijny niż historyczny.

Wielki Post
Odpowiadając na tytułowe pytanie, od razu mówię: Popielec. Wybór jest prosty – a przynajmniej powinien być – dla katolika. Czas Wielkiego Postu to nie tylko 40-dniowe wyczekiwanie na święta wielkanocne, ale przede wszystkim przygotowanie duchowe i materialne do najważniejszych Świąt dla wszystkich chrześcijan.
Te 40 dni to post, modlitwa i jałmużna. Post to nie tylko wyrzeczenie się jakiejś przyjemności czy wstrzemięźliwości od np. jedzenia słodyczy, mięsa lub czegoś innego, w celu sprawdzenia siły naszej woli. To przede wszystkim duchowe przedsięwzięcie, które ma zbliżyć nas do Boga poprzez wyeliminowanie z życia tego, co nas od Niego odsuwa.
Dalej mamy modlitwę. Dla katolika to coś oczywistego, ale nierzadko mamy do czynienia z takimi wiernymi, którzy robią rzeczy związane z Wielkim Postem „na pokaz”. Tacy ludzie modląc się „na pokaz” bardziej skupiają się na sobie i otoczce wokół siebie niż na samej modlitwie. Zapewne wszystkich nas takie zachowanie co najmniej irytuje i wszyscy wiemy, że modlitwa to nasza osobista relacja z Bogiem, ale niestety nie wszyscy o tym pamiętają.
Jałmużna to, najprościej mówiąc, przekazanie pieniędzy na wsparcie osób ubogich. I znów możemy się spotkać z zachowaniem „na pokaz”, które jeszcze bardziej bije po oczach. Nie trzeba daleko szukać i wystarczy spojrzeć na Wielką Orkiestrę Świątecznej Pomocy lub wszelakie bale charytatywne. Jedne i drugie są wielkimi festiwalami hipokryzji, ponieważ osoby bogate dają relatywnie niewielkie kwoty w porównaniu z tym, ile wydano na wypromowanie samego faktu, że ci ludzie „pomogli” innym.
Jałmużna musi być ofiarą, którą my sami odczujemy i nie trzeba się chwalić tym, że pomogło się drugiemu. Warto także wspomnieć, że jeżeli ktoś nie wesprze jakiejś medialnej inicjatywy charytatywnej to zazwyczaj zarzuca mu się skąpstwo itp.
Istotą Wielkiego Postu jest zwrócenie uwagi na drugiego człowieka, pokazanie nam, że egoizm jest czymś złym, że należy się dzielić dobrem, które mamy – rzeczy materialne – w tym wypadku są na końcu. Post ma nam pokazać, że jako chrześcijanie wyróżnia nas to, że jesteśmy w stanie pomóc drugiemu w potrzebie, bo m.in. tego nauczał Jezus Chrystus.
Wielki Post jest także nadzieją dla nas, wiernych, że mimo grzechów, które popełniamy, możemy osiągnąć zbawienie. Ten czas ma nas zmienić na lepsze poprzez modlitwę, post, jałmużnę, wyrzeczenia i postanowienia. Dlatego mamy 40 dni, by przygotować się na zmartwychwstanie Jezusa i przede wszystkim nas samych.
Komercyjne święto
Dzień św. Walentego został jeszcze bardziej skomercjalizowany niż Boże Narodzenie. Walentynki jednych irytują, drugich mobilizują, by świętować je ze swoją „drugą połówką”, a trzecich po prostu nie interesują. Na marginesie przypomnę, że świat islamu – tego fundamentalnego – nienawidzi tego dnia i utożsamia go z szatanem.
O ile większość z nas wie, co świętuje się podczas Bożego Narodzenia, to w przypadku Walentynek jest z tym nieco gorzej. Jest to efekt komercjalizacji, co powoduje, że trzeba coś kupić lub dać drugiej osobie, bo tak wypada.
Inną ciekawą rzeczą, którą można zaobserwować tego dnia jest to, że Walentynki mają jakieś odniesienie do chrześcijaństwa, a są świętowane przez osoby, które mienią się ateistami. Takie zjawisko można zaobserwować przy Bożym Narodzeniu, ale Walentynki w tej dziedzinie wiodą prym. Dzieję się tak, ponieważ część katolików z dystansem podchodzi do tego święta.
Koncepcja święta dla zakochanych jest w gruncie rzeczy dobra. Osadzenie tego święta na konkretny dzień jest wygodne i pozwala się do niego przygotować. Niestety, gdy takie święto pokrywa się ze Środą Popielcową, jak w tym roku, to wywołuje dylemat, dla katolika niepotrzebny, bo ważniejsze jest rozpoczęcie przygotowań do najważniejszych świąt w roku.

Redakcja

Czytaj Wcześniejszy

Tomasz Cynkier: Igrzyska w cieniu wojny i pieniędzy

Czytaj Następny

Jeden z liderów Forza Nuova pobity przez sześciu napastników

Zostaw Odpowiedź

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *