Bruksela chce siłą narzucać ideologię LGBT. Coraz bliżej uzależnienia uzyskania środków z UE od „praworządności”

Wstępne porozumienie zakłada, że budżet dla państwa członkowskiego będzie zależał od jego poziomu „praworządności”. Unijna komisarz chce, żeby prawa LGBT były narzucane pod groźbą kar finansowych.

Stworzyliśmy mechanizm umożliwiający UE zaprzestanie finansowania rządów, które nie szanują naszych wartości, takich jak praworządność - powiedział w czwartek na wideokonferencji prasowej w Brukseli jeden z negocjatorów PE, fiński europoseł Petri Sarvamaa (Europejska Partia Ludowa).

To ważny kamień milowy w naszych staraniach o sfinalizowanie kolejnego długoterminowego budżetu UE i pakietu naprawczego. Nowy mechanizm warunkowości wzmocni ochronę budżetu UE w przypadku, gdy naruszenie zasad praworządności prowadzi do niewłaściwego wykorzystania funduszy UE - powiedział ambasador przy UE Michael Clauss.

Parlament Europejski dogadał się z niemiecką prezydencją, teraz projekt musi zostać sformalizowany przez Parlament Europejski i Radę UE. Przyjęcie go wymaga niemalże jednomyślności, czyli 2/3 głosów w Parlamencie i nie można go zawetować.

Zgodnie z porozumieniem decyzję o uruchomieniu mechanizmu warunkowości wobec kraju UE będzie podejmowała Komisja Europejska. Następnie Rada będzie miała miesiąc na podjęcie decyzji (trzy miesiące w wyjątkowych przypadkach) kwalifikowaną większością głosów. Decyzja taka - jak wskazali sygnatariusze porozumienia - może zakładać zablokowanie wypłaty funduszy unijnych dla kraju UE.

W czwartek 12 listopada Komisja Europejska zaprezentowała unijną strategię na rzecz tzw. równości LGBTIQ. Unijni urzędnicy chcą m.in. rozszerzenia katalogu przestępstw o „homofobiczną mowę nienawiści”, a także uznania we wszystkich krajach członkowskich Unii Europejskiej nie tylko zagranicznych „małżeństw homoseksualnych”, ale też adopcji dzieci przez pary jednopłciowe. Do przyjęcia nowego prawa potrzebna jest jednomyślna decyzja krajów członkowskich. Uniokracka komisarz ds. równości Helena Dalli powiedziała, że mechanizm uzależniający wypłatę unijnych pieniędzy od praworządności, powinien uwzględniać przestrzeganie praw mniejszości seksualnych. Zdaniem komisarz mechanizm byłby sposobem na „ustawienie państwa członkowskiego w szeregu” poprzez powiedzenie mu: „OK, nie dostaniesz swojego udziału, jeśli nie przestrzegasz rządów prawa”. Dalli podkreślała, że „czuje to bardzo mocno”.

Kraje UE, które nie przestrzegają „praw LGBT”, powinny zostać ukarane finansowo - powiedziała portalowi Politico Helena Dalli.

CZYTAJ TAKŻE: Fundacja Batorego wspiera milionami euro organizacje LGBT

Tak postawionym warunkom sprzeciwił się Viktor Orban. Powiedział, że w czwartek rozmawiał na ten temat z niemiecką kanclerz Angelą Merkel, która miała mu powiedzieć, że pieniądze dla Węgier nie mogą zostać odebrane. Zapewniał, że środki finansowe na rozwój gospodarki będą, dodając, że wstępne regulacje opracowywane podczas trwającej niemieckiej prezydencji w Unii Europejskiej „tak naprawdę nie dotyczą prawa, lecz polityki”.

Orban miał ponoć oświadczyć kanclerz Niemiec, iż wprowadzenie mechanizmu oceny praworządności, który miałby decydować o przyznawanych funduszach dla państw członkowskich, to zrobienie z UE nowego Związku Sowieckiego. Przyrównał kwestię oceniania do centralnego komitetu z ZSRR.

 Jeśli ktoś nie stanął w szeregu, był surowo karany, i nie było od tego odwołania – zaznaczył Orban. – Taki był Związek Sowiecki. Jak czytam ten projekt, jest dokładnie taki sam. Bez obiektywnych kryteriów, na podstawie ideologicznej chcą szantażować kraje bez możliwości środków odwoławczych. Nie tego chcieliśmy, nie po to stworzyliśmy Unię Europejską, żeby dostać drugi Związek Sowiecki.

Dodał, że w świecie komunistycznym karano za działalność antysowiecką, a teraz „chcą karać kraje członkowskie za działalność antyeuropejską”, ale jedności Unii Europejskiej nie tworzą unijne instytucje i Bruksela, tylko państwa członkowskie.

Węgierski premier podobno zagroził zawetowaniem projektu, gdyby wypłaty unijnych środków miały zależeć od „przestrzegania praworządności”. Nieoficjalnie mówi się, że podobne ostrzeżenie wystosował polski premier Mateusz Morawiecki. Informację o rzekomym weto Morawieckiego podała korespondentka brukselska radia RMF FM - Katarzyna Szymańska-Borginon. Do podobnych informacji dotarła brukselska korespondentka Polsat News Dorota Bawołek.

List Morawieckiego miał zostać wysłany do przewodniczącej KE Ursuli von der Leyen, do szefa Rady Europejskiej Charlesa Michela oraz do Angeli Merkel, kanclerz Niemiec, które sprawują obecnie w UE prezydencję. Szef polskiego rządu miał napisać w liście, że projekt warunkowości wypłat „zagraża uchwaleniu budżetu UE”.

Gdyby mechanizm warunkowości przeszedł, Rada UE mogłaby większością kwalifikowaną pozbawiać państwa UE dostępu do unijnych wypłat wysuwając zarzuty nieprzestrzegania praworządności lub ograniczania niezależności sądownictwa.

CZYTAJ TAKŻE: Michał Wawer: Konkluzje szczytu UE. Negatywy w polskich mediach zostały przemilczane

Wielu Polaków wyznających tradycyjne wartości regularnie może czuć, że są wyszydzani, wyśmiewani, że atakuje się ich wartości i symbole. Bardzo szkoda, że Unia Europejska zamiast bronić tego, co jest fundamentem Europy, idzie w kierunku rewolucjonizowania i rewoltowania naszego kontynentu. - powiedział portalowi DoRzeczy.pl Paweł Lisicki.

Lisicki mówi, że dla niego jest to granica „non possumus”, gdyż jest to nachalne wymuszanie na Polsce „postępowania sprzecznego z naszym kodem kulturowym i dziedzictwem”.

Gdyby to, co mówi pani komisarz miało stać się wiążące dla Polski, nasz kraj w żadnym razie nie powinien się na to godzić. W żadnym razie, czyli za cenę także odcięcia środków, a nawet opuszczenia Unii Europejskiej. Takie jest przynajmniej moje zdanie. - powiedział Lisicki.

Narodowcy.net / Do Rzeczy / politico.eu / Radio Maryja / hungarytoday.eu / RMF 24

Miłosz Nowakowski

Czytaj Wcześniejszy

MW do PiS-u: wszystkich was wywieziemy na taczkach

Czytaj Następny

Marsz Niepodległości 2020 w obiektywie

Zostaw Odpowiedź

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany. Wymagane pola są oznaczone *