Hiszpańska Rada Ministrów zatwierdziła we wtorek projekt ustawy o pamięci i prawach człowieka, który ma na celu zdelegalizowanie Fundacji Francisco Franco czy wprowadzenie nauczania nowego przedmiotu w szkołach „zgodnie z paradygmatem nigdy więcej nie utracimy wolności”.
Jak poinformował portal Libertad Digital hiszpański rząd zatwierdził we wtorek projekt ustawy o pamięci i prawach człowieka, która ma na celu zdelegalizowanie Fundacji Francisco Franco, nauczanie nowego przedmiotu w szkołach „zgodnie z paradygmatem nigdy więcej nie utracimy wolności”.
Specjalny pion w prokuraturze zajmie się „naprawą szkód”, wypłacaniem środków publicznych za ekshumację osób zabitych za rządów Franco i unieważnienia procesów z czasu jego władzy.
Fundacja benedyktynów, którzy do tej pory zarządzają Doliną Poległych ma zostać usunięta poprzez desakralizację świątyni, opactwo zostanie „wygaszone”. „Dopóki nie nastąpi jego wymarcie, będzie obowiązywał system przejściowy, który będziemy regulować dekretem”. Gdy to się stanie, dolina zostanie cmentarzem cywilnym, który będzie składał hołd ofiarom po obu stronach” - poinformowała wicepremier Calvo. Rozważane jest nawet usunięcie krzyża z doliny.
Zdanie Calvo „najlepszą formą zadośćuczynienia jest unieważnienie każdego procesu, który doprowadził do egzekucji ważnych osób, takich jak prezydent Compayns”.
Jeśli chodzi o Fundację Francisco Franco, Calvo jasno dała do zrozumienia, że „nie będzie żadnych powiązań o innym charakterze prawnym z zasobami publicznymi, które wywyższają dyktatorskie postaci, takie jak Francisco Franco”.
Wśród nowych praw znalazły się grzywny od 200 do 150 000 euro dla tych, którzy łamią ustawę o pamięci wychwalającej „faszyzm” oraz wprowadzenie nowego przedmiotu w szkołach, aby „powiedzieć młodym ludziom, skąd pochodzimy”.
Narodowcy.net/Libertad Digital



