Kibol i Wszechpolak – to tak można?

Droga do organizacji Młodzież Wszechpolska wśród działaczy jest różna. Wywodzimy się z różnych ruchów katolickich, harcerskich, kół ministranckich, czasem z przypadku, ale przede wszystkim z… ruchu kibicowskiego.

Jakiś czas temu w obliczu swego rodzaju przestoju w zgłoszeniach nowych działaczy w szeregi naszych struktur podjąłem się wielu analiz. Jedna z nich dotyczyła tego, skąd pochodzimy – w znaczeniu jaka organizacja, czy też grupa w jakimś stopniu większym lub mniejszym nas uformowała do tego, by zostać działaczem Młodzieży Wszechpolskiej. Zastanowiło mnie też, gdzie zaszczepiono w nas iskrę do tego by służyć Bogu i Narodowi.

Z organizacją związany jestem już kilka lat, przez ten czas poznałem wielu wspaniałych ludzi, wiele im zawdzięczam. Ich droga do organizacji była bardzo różna, podobnie jak i moja. Każdy z nas szukał swojego miejsca w życiu…

Chodź zobaczysz, będzie spoko

Zostaliśmy namówieni przez kogoś z naszych bliskich, przyszyliśmy, zobaczyliśmy i zostaliśmy. To tzw. droga z polecenia, w zasadzie w ten sposób ja, (autor tego tekstu) zostałem działaczem, od tego po części wszystko się zaczęło, lecz nie tylko u mnie…

Czegoś mi tam brakowało

Część osób przyszła na spotkanie otwarte twierdząc, że wcześniej w swojej dawnej albo jeszcze wtedy obecnej organizacji, stowarzyszeniu czegoś jej brakowało, a Młodzież Wszechpolska jest lekarstwem na te braki i zaspokoi jej potrzeby. Z tego typu twierdzeniami pojawiali się druhowie różnych organizacji harcerskich, ministranci, członkowie kół rekonstrukcyjnych itd.

Chodzę na mecze

Wcześniej wspomniano o kilku (tylko), spośród wielu dróg jakimi można dotrzeć do Naszej organizacji. Nie wspomniałem o jednej, uważam dość znaczącej. Świadczyć może o niej to, że jest bardzo niedoceniana, wcześniej ale i teraz. Nikt nie zwracał na nią uwagi, do momentu, gdy człon organizacji, wielu liderów to koledzy z trybun, czy to tych samych klubów, zaprzyjaźnionych oraz tych wrogich (dla niewtajemniczonych kibicowskie animozje, to temat rzeka). Należy podkreślić, że w wielu kołach kilka lat temu właśnie kibice lokalnych klubów reaktywowali struktury, przekazując odpowiednie wzorce młodszym działaczom. Sytuacja taka miała miejsce choćby w Poznaniu.

Chciałbym teraz przystąpić do krótkiej analizy, dlaczego właśnie bycie kibicem miało dla wielu dobry wpływ, miało dobry wpływ na organizację a pewne nabyte cechy, umiejętności, wartości dały piękne owoce dla Młodzieży Wszechpolskiej w postaci wspaniałych liderów.

  1. Dyscyplina – na trybunach panuje prosta zasada, słucha się prowadzącego dopingu, czy innych odpowiedzialnych za np. oprawę. Nikt nigdy nie protestuje, wszystko jest jasne. Pamiętamy równocześnie o hierarchii, kiedy to  ‚starszych braci po szalu’ i ogólnie zasłużonych darzy się szacunkiem.
  2. Umiejętności Ultras – wielu z nas czynnie uczestniczyło w życiu trybun swych klubów, m.in. w grupach zajmujących się oprawami na meczach. Doświadczenie to przede wszystkim pozwoliło działać na rzecz organizacji i związanych z tym opraw, prezentowanych przy okazji pielgrzymek, obozów, Marszu Niepodległości itp. Ponadto przenosimy styl ultras na inne płaszczyzny szeroko rozumianej propagandy malując okolicznościowe transparenty przypominające o danych wydarzeniach historycznych, czy też bohaterach.
  3. Poświęcenie – zdarza się, że aby dotrzeć na różne wydarzenia musimy poświęcić na podróż kilkanaście nawet godzin, by na kilka godzin przybyć do celu na np. manifestację i udać się w drogę powrotną do domu. Jest to bardzo podobne do kibicowskich wyjazdów na mecze swej ukochanej drużyny, gdzie w ścisku, na stojąco, w zimnie albo upale podróżujemy, by dopingować przez 1,5 h swój ukochany klub.
  4. Patriotyzm – iskra patriotyzmu, dalej nacjonalizmu zaczęła się na trybunach, gdzie oprawy meczowe związane były z historią Polski, albo obecną sytuacją kraju. Wyrażano tam swój sprzeciw. Pobudki patriotyczne to szereg akcji związanych zwłaszcza ze swoimi lokalnymi bohaterami, np.: Warszawa to Powstanie Warszawskie, Wielkopolska to Powstanie Wielkopolskie, czy też Gdańsk związany ze strajkami w stoczni.
  5. Zmysł organizacyjny – grupy kibicowskie bardzo dobrze prosperowały pod względem organizacyjnym, czy to na trybunach, czy poza nimi. Jest więc wiele podobieństw związanych ze sposobem zarządzania w kole Młodzieży Wszechpolskiej, a w lokalnym fan clubie.
  6. Miłość do klubu – o tym fanatyzmie, o tej największej miłości dla wielu kibiców można pisać wiele. Jednak miłość do klubu później ewoluowała w miłość do Ojczyzny i prawie całkowite poświęcenie swego choćby wolnego czasu pracując dla niej.
  7. Wiara – są organizowane Msze św. za swój klub, pielgrzymki kibicowskie oraz inne inicjatywy kościelne, w  których kibice biorą udział.

Jak wspomniałem, jest to krótka analiza przedstawiające najważniejsze aspekty tego, dlaczego kibic-wszechpolak to wartościowy działacz lub potencjalny działacz, który może mieć dobre podłoże do bycia pełnoprawnym, aktywnym członkiem Młodzieży Wszechpolskiej. Co więcej, może stać się jednym z liderów.

Na koniec pragnę sparafrazować piękne słowa jednego z nieżyjących już kibiców, który poświęcał się temu co kochał. Słowa jego świadczyły o jego wielkiej miłości do klubu, ja natomiast po lekkiej korekcie kieruję je do Was Koleżanki i Koledzy…

‚uświadamiajcie się, rozwijajcie, róbcie coś dla Narodu i Boga, cokolwiek’.

Bierność to nasz największy wróg.

Adam W.

Redakcja

Czytaj Wcześniejszy

Nowy Sondaż Kibiców! – Ruch Narodowy na czele, Wolność druga, ogromny spadek Kukiz'15

Czytaj Następny

Młodzież Wszechpolska wybrała patrona 2019 roku

Zostaw Odpowiedź

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *