W czeskich sklepach aż 73 proc. produktów ma pochodzić od rodzimych producentów

Według planów czeskiego rządu, w 2028 r., w sklepach aż 73% produktów ma pochodzić od rodzimych dostawców. Jest to bardzo interesujące rozwiązanie. Do rozpatrzenia szczególnie przez kraje Europy Środkowo-Wschodniej.

Izba Poselska Republiki Czeskiej podczas głosowania 20 stycznia postanowiła, że od 2022 r. w sklepach aż 55 proc. produktów ma pochodzić od czeskich producentów. Natomiast w  2028 r. rodzimych dóbr ma być 73%. Ten bardzo interesujący projekt, realizujący na szczeblu państwowym hasło „swój do swojego po swoje”, poddała pod głosowanie opozycyjna partia Wolność i Demokracja Bezpośrednia. Regulacje będą dotyczyły poszczególnych produktów, takich jak mięso, nabiał, warzywa, owoce. Politycy argumentują, że nowy projekt wzmocni lokalne rolnictwo. Ustawa też ma swoich krytyków. Podnoszą oni, że zaszkodzi ona konsumentom, stłumi konkurencję na rynku oraz spowoduje odzew innych krajów, przez co czeski eksport może spaść.

Czytaj także: Rolnikhandluje.pl: nowy portal wspierający polskie rolnictwo

W spawie czeskiego projektu głos zabrali już polscy politycy. Robert Telus szef komisji rolnictwa i rozwoju wsi podczas rozmowy z money.pl stwierdził, że przegłosowane rozwiązanie jest precedensowe. Oświadczył, że taki projekt może zostać również wykorzystany w Polsce, ale podjęcie decyzji zależy od Ministra Rolnictwa. Polscy politycy mają pracować nad różnymi wariantami korzystnymi dla polskich producentów żywności.

Bądźmy przez chwilę nacjonalistami, jeśli chodzi o żywność, czeskie rolnictwo i nasz kraj – powiedział Minister Rolnictwa Czech Miroslav Toman.

Czytaj także: MyZbieramy.pl - patriotyzm konsumencki

narodowcy.net/kresy.pl

Stanisław Pomorski

Czytaj Wcześniejszy

Europe’s worst enemy

Czytaj Następny

Antifa ucieka przed francuskimi nacjonalistami i szuka pomocy u policji [+WIDEO]

Zostaw Odpowiedź

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany. Wymagane pola są oznaczone *