Bractwo św. Piusa X, czyli rzecz o nieposłuszeństwie Kościołowi | Narodowcy.net

Adam Leszczyński: Bractwo św. Piusa X, czyli rzecz o nieposłuszeństwie Kościołowi

“Stwierdzam i wyznaję, że dzielenie Kościoła jest złem nie mniejszym, niż popadanie w herezję”

św. Jan Chryzostom

Na wstępie chciałbym zaznaczyć motywacje, które kierują mną piszącym ten artykuł. Pierwszym jest miłość do Kościoła, a Kościół jest naszą Matką. Matki się broni, dlatego chciałbym przedstawić argumenty kościelne wyjaśniające jego postępowanie. Drugi powód jest już bardziej osobisty. Sam przez jakiś czas byłem sympatykiem arcybiskupa i jego Bractwa. Nigdy nie byłem w kaplicy, natomiast kilka numerów „Zawsze Wiernych” kupiłem i przeczytałem. W zeszłym roku doszło do mnie wiele spraw, o których sobie nie zdawałem sobie sprawy. Dlatego z zgodnie z logiką św. Pawła nie wystarczy coś wyznać w sercu, ale również trzeba to wypowiedzieć, czy jak w moim przypadku – ogłosić.

Opublikowaliśmy także dwa teksty polemiczne z poniższym artykułem autorstwa Karola Kilijanka i Sławomira Wełnińskiego

Zacznę od przedstawienia postaci arcybiskupa. Tak więc Marcel Lefebvre urodził się w 1905 r. w Tourcoing we Francji w pobożnej, katolickiej rodzinie. Otrzymał doktoraty z filozofii i teologii, a dnia 21 września 1929 r. – święcenia kapłańskie. Trzy lata później wstąpił do Zgromadzenia Ojców Ducha Świętego i został wysłany jako misjonarz do Gabonu, gdzie pozostał do końca wojny. Po wojnie został wezwany do Europy, gdzie pełnił przez dwa lata funkcję przełożonego Zgromadzenia. W 1947 r. papież Pius XII powołał go następnie Wikariuszem Apostolskim Dakaru, potem Delegatem Apostolskim, czyli przedstawicielem papieża na cały region francuskojęzycznej Afryki i arcybiskupem Dakaru.  Gdy Senegal uzyskał niepodległość, abp Lefebvre otwarcie protestował przeciwko porzuceniu przez Francję misji cywilizacyjnej i ewangelizacyjnej. Był to powód tego, że zarówno prezydent Senegalu katolik, i premier muzułmanin interweniowali w Watykanie z prośbą o jego odwołanie ze stanowiska ordynariusza Dakaru. Po jego odwołaniu został biskupem ordynariuszem Tulle we Francji z przywilejem posługiwania się tytułem arcybiskupa. Po siedmiu miesiącach Kapituła Generalna Zgromadzenia Misjonarzy Ducha Świętego wybrała go na przełożonego generalnego. Został powołany do Centralnej Komisji Przygotowawczej Soboru przez papieża Jana XXIII. W czasie Soboru Watykańskiego II nie podpisał jedynie Konstytucji duszpasterskiej o Kościele w świecie współczesnym „Gaudium et spes” oraz Deklaracji o wolności religijnej „Dignitis humanae”. W 1968 roku Lefebvre złożył funkcję przełożonego Zgromadzenia Misjonarzy po tym, jak Kapituła Generalna opowiedziała się za wprowadzeniem reform soborowych do przepisów zgromadzenia.

Na prośbę młodych seminarzystów, którzy pragnęli formacji w duchu Tradycji Katolickiej założył Bractwo św. Piusa X (po łacinie Fraternitas Sacerdotalis Sancti Pii – FSSPX) jako stowarzyszenie życia apostolskiego, które zostało utworzone przez biskupa „ad exprerimentum” na okres okres 6 lat. W czasie działalność FSSPX Bractwo nie tylko podważyło niepodpisane przez Lefebvre’a dokumenty soborowe, które przytoczyłem chwilę wcześniej, ale również: Konstytucję Dogmatyczną o Kościele „Lumen gentium”, Konstytucję o Liturgii Świętej „Sacrosanctum concilium”, a także Dekret o ekumenizmie „Unitatis redintegratio

Po wizytacji po 4 latach działalności seminarium Bractwa przez kardynałów z Rzymu abp Lefebvre wydaje deklarację, w której stwierdza: „odrzucamy i zawsze odrzucaliśmy pójście za Rzymem o tendencji neomodernistycznej i neoprotestanckiej, która wyraźnie zaznaczyła się na Soborze Watykańskim II, a po soborze we wszystkich wynikających z niego reformach”.  Deklaracja wywołała popłoch u wiernych i będzie przyczyną późniejszego konfliktu z papiestwem. W styczniu 1975 roku episkopat szwajcarski wydał negatywne stanowisko wobec działalności abpa Lefebvre’a i seminarium w Écône, gdyż nie nie uznawał on autorytetu Kościoła i jego Urzędu Nauczycielskiego, a biskup ordynariusz prosi Stolicę Apostolską o możliwość uchylenia zgody dotyczącego realizowania działalności Bractwa. Pół roku później biskup Écône na wniosek prefekta Kongregacji ds. Zakonów rozwiązuje Bractwo św. Piusa X uzasadniając to otwartym i zdecydowanym przekreśleniem znaczenia Soboru Watykańskiego II i autorytetu papieża Pawła VI. Ponadto komisja kardynalska przy aprobacie papieża rozwiązała seminarium w Écône oraz wyraziła brak poparcia dla działań Lefebvre’a do czasu odwołania jego deklaracji z 1974 roku.

Jak później napisze o seminarium FSSPX papież Paweł VI: „Pielęgnowało ono ducha oporu przeciwko soborowi i wcieleniu w życie jego decyzji (…) Świadectwem tego jest twoja deklaracja z 1974 r. Na tym fundamencie, jak to stwierdziła komisja kardynalska, nie można zbudować jakiejkolwiek odpowiadającej założeniom Kościoła Chrystusowego instytucji kapłańskiej czy też dzieła pomyślanego ku kształceniu kapłanów. Tym samym nie umniejszamy bynajmniej tego, co w twoich seminariach dobre i właściwe, jednak przemyślenia wymagają tu zarówno wspomniane eklezjologiczne braki, jak i zdolność sprawowania opieki duszpasterskiej w dzisiejszym świecie”.

Arcybiskup Lefebvre nie uznawał żadnej z tych decyzji tłumacząc to złamaniem przepisów prawa kanonicznego. Odwołał się od tych postanowień dochodząc aż do Sygnatury Apostolskiej, jednakże przegrał. Pomimo tego nadal nie uznaje tych postanowień i kształci kleryków w swoim seminarium.

29 czerwca 1976 roku w Econe udzielił święceń kapłańskich bez zgody miejscowego biskupa ordynariusza. Za to zostaje na niego nałożona kara  suspensy a divinis[i]. Karą zostają objęci również wszyscy kapłani i diakoni wyświęceni przez arcybiskupa. Pomimo tego wydarzenia Lefebvre’a nadal pozostaje nieugięty przy swoim stanowisku, wielokrotnie udzielając święceń kapłańskich, a papież Paweł VI nadal zachęca do jedności. Tak samo czynił Jan Paweł II po wybraniu go na papieża w 1978 roku.

W 1988 roku pomimo negatywnego stanowiska Stolicy Apostolskiej Lefebvre wyświęcił 4 biskupów w Uroczystość św. Piotra i Pawła. 2 dni później św. Jan Paweł II stwierdził, że abp Lefebvre i czterej biskupi konsekrowani przez niego zaciągnęli na siebie ekskomunikę z mocy prawa kanonicznego.

Bractwo nie zaakceptowało decyzji Jana Pawła II, uznając, że ekskomunika była od samego początku nieważna, gdyż zakazany czyn Lefebvre popełnił, sądząc, że jest w stanie wyższej konieczności związanej z kryzysem w Kościele, co zgodnie z kodeksem prawa kanonicznego zwalnia go z kary ekskomuniki. Zgodnie z wykładnią Bractwa, Arcybiskup Lefebvre, posiadając władzę święceń, w obliczu zaistniałych nadzwyczajnych okoliczności, czyli zagrożenia kontynuacji i  porządku kościoła przez wprowadzone na Soborze Watykańskim II reformy, miał obowiązek konsekrować innych biskupów w celu zapewnienia wiernym, poprzez dalsze święcenia kapłańskie, zdrowej doktryny i sakramentów. Tymczasem jak autorytatywnie stwierdziła Stolica Apostolska „nie można zastosować przepisu kan. 1323 (o stanie wyższej konieczności), nie miała bowiem miejsca żadna z przewidzianych tam okoliczności, rzekoma zaś „konieczność” została stworzona celowo przez abpa Lefebvre’a po to, aby zachować postawę dzielącą Kościół katolicki, pomimo zaproszenia do wspólnoty i ustępstw poczynionych przez Ojca Świętego Jana Pawła II.

Błędy fałszywego pojmowania przez Bractwo Tradycji Apostolskiej dobrze wyjaśnia św. Jan Paweł II w swoim motu proprio „Ecclesia Dei”: „Korzenie tego schizmatyckiego aktu można dostrzec w niepełnym i wewnętrznie sprzecznym rozumieniu Tradycji. Niepełnym, bowiem niedostatecznie uwzględniającym żywy charakter Tradycji, „która – jak z całą jasnością uczy Sobór Watykański II – wywodząc się od Apostołów, czyni w Kościele postępy pod opieką Ducha Świętego. Zrozumienie przekazanych rzeczy i słów wzrasta bowiem dzięki kontemplacji oraz dociekaniu wiernych, którzy je rozważają w swoim sercu, dzięki głębokiemu, doświadczalnemu pojmowaniu spraw duchowych oraz dzięki nauczaniu tych, którzy wraz z sukcesją biskupią otrzymali pewny charyzmat prawdy”. Przede wszystkim jednak wewnętrznie sprzeczne jest takie rozumienie Tradycji, które przeciwstawia ją powszechnemu Magisterium Kościoła przysługującemu Biskupowi Rzymu i Kolegium Biskupów. Nie można pozostać wiernym Tradycji, zrywając więź kościelną z tym, któremu, w osobie apostoła Piotra, sam Chrystus powierzył w swoim Kościele posługę jedności”

Kolejnym elementem w całym tym sporze jest to, że nie jest on tylko sporem o Sobór Watykański II, ale również o Sobór Watykański I. W 2009 roku papież Benedykt XVI zdjął z czterech biskupów ekskomunikę. Zrobił to po deklaracji przełożonego generalnego Bractwa bpa Fellaya: „Wierzymy głęboko w prymat Piotra i jego prerogatywy, dlatego tak bardzo cierpimy z obecnej sytuacji”. Jak mówił w wywiadzie-rzece „Światłość świata” papież: „ekskomunika nie została spowodowana  […] ich stosunkiem do Drugiego Soboru Watykańskiego, ale wystąpieniem przeciwko prymatowi […] Już zresztą w czasach Jana Pawła II zgromadzenie wszystkich przewodniczących dykasterii, a więc wszystkich, którzy przewodniczą papieskim urzędom, zadecydowało o zdejmowaniu ekskomuniki w razie otrzymania takiego listu”.

Status obecny

Jeśli chodzi o sakramenty to księża FSSPX są ważnie wyświęceni, ale suspendowani, a Msze przez nich sprawowane są ważne, ale przeciwko prawu kościelnemu, jak to określiła Komisja „Ecclesia Dei”. Na trzech kapłanach nielegalnie wyświęconych przez Lefebvre’a nie ciąży już ekskomunika (czwarty biskup Willamson[ii], z którego zdjęta została ekskomunika, ponownie ją na siebie zaciągnął za ponowne konsekracje biskupie bez zgody Stolicy Apostolskiej), ale nadal są suspendowani. Ważnym elementem obecnego statusu Bractwa i jego kapłanów jest to, że spór nie jest tylko dyscyplinarny, ale również doktrynalny, co potwierdził w 2009 r. papież Benedykt XVI: „Fakt, że Bractwo św. Piusa X nie posiada statusu kanonicznego w Kościele, w ostatecznym rozrachunku nie jest umotywowany racjami dyscyplinarnymi, lecz doktrynalnymi. Dopóki Bractwo nie ma statusu kanonicznego w Kościele, także jego szafarze nie pełnią prawnie posług w Kościele. Tak więc trzeba dokonać rozróżnienia między płaszczyzną dyscyplinarną, dotyczącą osób jako takich, a obszarem doktrynalnym, dotyczącym posługi oraz instytucji. Precyzując to jeszcze raz: dopóki nie są wyjaśnione kwestie dotyczące doktryny, Bractwo nie ma żadnego statusu kanonicznego w Kościele, a jego szafarze – nawet jeśli została z nich zdjęta kara kościelna – nie pełnią w sposób uprawniony żadnej posługi w Kościele”.

Każdy gest ze strony Stolicy Apostolskiej jest więc gestem ojcowskiego wyciągnięcia ręki do syna marnotrawnego z przypowieści, troską o brak podziałów w Kościele i też duszpasterską troską o życie duchowe wiernych Bractwa. Jak pisał Benedykt XVI w liście do biskupów: „Gdy spojrzy się w przeszłość, na wszystkie rozłamy, które na przestrzeni wieków dotknęły Mistyczne Ciało Chrystusa, nie można oprzeć się wrażeniu, że w krytycznych momentach decydujących o podziale przywódcy Kościoła nie robili wszystkiego, co mogli, by przywrócić zgodę i jedność. Nie można oprzeć się wrażeniu, że zaniedbania ze strony Kościoła sprawiły, że miał On swój udział w tym, że podziały te mogły się utrwalić. Ta refleksja nad przeszłością nakłada na nas tu i teraz obowiązek, by dołożyć wszelkich starań potrzebnych do tego, by ci, którzy prawdziwie chcą jedności Kościoła mogli w tej jedności pozostać lub do niej powrócić. Mam tu na myśli zdanie z Drugiego Listu do Koryntian, gdzie św. Paweł pisze: „Usta nasze otwarły się do was, Koryntianie, rozszerzyło się nasze serce. Nie brak wam miejsca w moim sercu, lecz w waszych sercach jest ciasno. Odpłacając się nam w ten sposób, otwórzcie się i wy.” (2 Kor, 6,11-13) Św. Paweł z pewnością mówił to w innym kontekście, lecz jego nawoływanie może i powinno dotknąć także nas i to właśnie w sprawie tu omawianej. Otwórzmy szczodrze nasze serca i zróbmy tam miejsce na wszystko, na co zezwala nasza wiara”. W roku miłosierdzia (a później przedłużył bezterminowo) papież Franciszek pozwolił, aby wierni korzystający ze spowiedzi u kapłanów Bractwa otrzymywali rozgrzeszenie zgodne ważne i zgodne z prawem. A rok później postanowił dać ordynariuszom możliwość delegowania władzy przyjmowania ślubowania małżeńskiego od wiernych, którzy powierzyli się opiece duszpasterskiej Bractwa.

Status Eucharystii celebrowanych przez kapłanów Bractwa

Tak jak wspomniałem kapłani FSSPX wyświęceni bez zgody biskupa miejsca są automatycznie suspendowani w momencie święceń. Wiąże się to też z godziwością sprawowanych sakramentów, które są ex opero operata (ważne z mocy samego sakramentu).  Każda celebra bez łączności z Kościołem, czyli również też papieżem i biskupem miejsca jest schizmatycka. Oznacza to, że taka Eucharystia jest niegodziwa, a kapłan z nałożonymi karami kościelnymi popełnia grzech ciężki.

Dodatkowym problemem jest kwestia uczestnictwa wiernych w Mszach Świętych sprawowanych przez kapłanów Bractwa św. Piusa X. Na to pytanie w roku 2003 Komisja „Ecclesia Dei” odpowiedziała, że wierny uczestniczący w takiej Mszy nie popełnia grzechu ciężkiego, kiedy celem nie jest okazanie braku posłuszeństwa papieżowi lub biskupowi miejsca. Jednakże nie rekomendowała katolikom uczestnictwa w takich Mszach. W komunikacie komisji „Ecclesia Dei możemy wyczytać: „Odprawianie Mszy Świętej powinno być dokonane w łączności z Kościołem, z papieżem i z biskupem miejsca. Msza powinna być odprawiona przez kapłana mającego łączność  z Kościołem. Teraz FSSPX nie jest w łączności z Kościołem z powodu schizmy, którą sprowokował Lefebvre przez konsekrację biskupów przeciwnie do woli papieża, który określił ten czyn za schizmatycki. Prawdą jest, że uczestnictwo we Mszy Św. w kaplicach Bractwa nie stwarza przez się formalnego przylgnięcia do schizmy, jednak może być okresem przesiąknięcia schizmatyckiej mentalności, która odseparuje od nauczania Najwyższego Kapłana i całego Kościoła Katolickiego”. Komisja na koniec dodaje, że takie wypełnienie obowiązku niedzielnego i w święta nakazane może być usprawiedliwione tylko w przypadku fizycznych trudności, gdy nie ma innych rozsądnych możliwości wypełnienia tego obowiązku. Nie jest to praktyka nieznana w prawie kanonicznym. Podobna możliwość wypełnienia obowiązku niedzielnego w przypadku fizycznych trudności występuje również poprzez uczestnictwo w Boskiej Liturgii w Cerkwi Prawosławnej.  Tak więc nie da się wypełniać obowiązku niedzielnego poprzez zaplanowane i regularne uczęszczanie do kaplic Bractwa.

Lefebryzm jako doktryna filozoficzno-teologiczna – moja ocena

Analizując wypowiedzi Lefebvre’a doszedłem do wniosku, że popełnił on kilka błędów. Po pierwsze – źle zdefiniował Tradycję. Zdefiniował ją jako naukę z okresu posttrydenckiego, kiedy to Kościół gwałtownie odciął się od herezji protestanckiej, równocześnie potępiając rzeczy, które w protestanckiej kontekście były nie do zaakceptowania. Po drugie – uczynił z niej absolut. Podczas, gdy absolutem jest doktryna, nauka Kościoła, którą kreuje Urząd Nauczycielski Kościoła. Jak głosi konstytucja dogmatyczna o Objawieniu Bożym „Dei Verbum”: „ Zadaniem zaś autentycznej interpretacji słowa Bożego, spisanego czy przekazywanego przez Tradycję, powierzone zostało samemu tylko żywemu Urzędowi Nauczycielskiemu  Kościoła, który autorytatywnie działa w imieniu Jezusa Chrystusa”. Moim zdaniem idąc za bpem Zygmuntem Pawłowiczem możemy uznać istnienie takiej doktryny filozoficzno-teologicznej jak lefebryzm. Jego cechami byłyby: sakralizacja przeszłości, mentalność oblężonej twierdzy, błędne rozumienie Świętej Tradycji, która może być przeciwstawiana Magisterium Kościoła oraz brak zaufania do przywódców kościelnych.

Chciałbym tutaj rozwinąć wątek oblężonej twierdzy. Abp Lefebvre wielokrotnie przedstawiał  wręcz momentami katastroficzny obraz Kościoła po Soborze Watykańskim II. Przykładem tego są te cytaty: „Ten Kościół soborowy jest Kościołem schizmatyckim, gdyż zerwał z Kościołem katolickim, będącym Kościołem wszech czasów”; „Kościół, który aprobuje i popiera podobne błędy, jest jednocześnie heretycki i schizmatycki”. Lefebvre wskazuje jednak drogę, którą według niego wybrał sam Bóg (sic!) – jest nim FSSPX i jego seminarium w Écône. „Jestem najgłębiej przekonany o tym, że Bractwo stanowi środek wybrany przez Boga, by zachować i utrzymać wiarę, prawdy Kościoła i to, co jeszcze da się w Kościele uratować”.

Samo powoływanie się na „Tradycję dwóch wieków” jest wyrywkowe, bo m. in. nie uwzględniające posłuszeństwa przełożonym, które to przez wieki Kościół podkreślał. Jak pisał Piusa XI w encyklice Mit brennender Sorge: „Wiara w Kościół nie będzie zachowana w swej czystości i nieskazitelności, jeżeli nie znajdzie oparcia w wierze w prymat Biskupa rzymskiego. W tej samej chwili, w której Piotr przed wszystkimi apostołami wyznał swą wiarę w Chrystusa, Syna Boga żywego, odpowiedzią Chrystusa, będącą nagrodą za jego wiarę i jego wyznanie, było słowo o budowie Kościoła, jedynego Kościoła, i to na Piotrze Opoce. Wiara więc w Chrystusa, wiara w Kościół, wiara w prymat stanowią uświęcający związek”.  Jak nauczał św. Augustyn „Nie jest nic większym świętokradztwem jak schizma (…) do rozbijania jedności nie ma żadnej słusznej konieczności”. Warto jest to rozważyć przy okazji prawnokanonicznych sztuczek lefebrystów.

Paradoksem Bractwa  jest to, że chcąc według nich jak najwierniej trwać przy Tradycji Katolickiej i najlepiej oddawać Bogu chwałę, ranią Mistyczne Ciało Chrystusa, którym jest Kościół Katolicki i jak mówił Paweł VI „wykorzystują Eucharystię jako narzędzie i sztandar otwartej rebelii”.

Na koniec chciałbym przytoczyć cytat abpa Marka Jędrzejewskiego. Odpowiadał on, co prawda na pytanie, co robić, aby nie popaść w herezję, ale jest też uniwersalny dla przypadku schizmy: „Chodzi o to, żeby wiedzieć, że wiarę otrzymujemy w Kościele i dzięki Kościołowi. I dlatego mówię „wierzę w jednego Boga”, a równocześnie gdzieś  w tle tego „ja wierzę” słyszymy  „my Kościół wierzymy”. Taka jest nasza wiara. Taka jest wiara Kościoła, do którego przynależenie jest naszą chlubą i radością. Jak długo przynależność każdego z nas do Kościoła będzie naszą chlubą i radością, na pewno nie będzie w nas niebezpieczeństwa herezji”.

Bibliografia:

* bp Zygmunt „Lefebvre i lefebryści. Schizma u schyłku XX wieku”

* „Aby Kościół trwał – Abp Lefebvre w obronie Kościoła i papiestwa. Dokumenty z lat 1971-1990”

*Sławomir Wełmiński „Remedium na kryzys wiary? Rola Bractwa św. Piusa X w odbudowaniu autorytetu Kościoła” Polityka Narodowa nr 14

[i] suspensa – kara kościelna nakładana na duchowieństwo polegająca na zakazie lub ograniczeniu wykonywania czynności wynikających z przynależności do stanu duchowego np. zakaz sprawowania sakramentów

[ii] bp Wiliamson został wykluczony z FSSPX, gdyż „dystansował się od linii oraz władz FSSPX i odmawiał okazania szacunku i posłuszeństwa swoim prawowitym przełożonym”

Komentarze