Co dalej z Trójmorzem? Strona czeska chętna do współpracy

Ostatnio doszło do debaty na temat Trójmorza w Ambasadzie RP w Pradze. Wiceszef polskiego MSZ Paweł Jabłoński zapowiedział podjęcie decyzji w sprawie projektów infrastrukturalnych. Obecna była również dyplomacja Stanów Zjednoczonych.

Ostateczna decyzja dotycząca inwestycji infrastrukturalnych związanych z inicjatywą Trójmorza zapadnie w dniach 18-19 października kiedy to odbędzie się szczyt w Tallinie. Ze względu na sytuację epidemiologiczną szczyt odbędzie się online.

Projekty wybierze organ zarządzający Funduszami Inicjatywy Trójmorza, wolny od wpływów politycznych - stwierdził Paweł Jabłoński, wiceszef polskiego MSZ.

Trójmorze jest inicjatywą zrzeszającą od 2015 roku państwa takie jak: Austria, Bułgaria, Chorwacja, Czechy, Estonia, Litwa, Łotwa, Polska, Rumunia, Słowacja, Słowenia i Węgry. Państwa te położone są między trzema zbiornikami wodnymi - Morzem Bałtycki, Czarnym i Adriatykiem. Niedługo po ogłoszeniu współpracy między tymi państwami Czesi zaczęli się wycofywać tłumacząc to, że nie chcą być częścią paktu, który skierowany jest głównie na Niemcy. Jednak teraz, ze względu na włączenie się strony amerykańskiej są bardziej skłonni do współpracy.

CZYTAJ TAKŻE: Wysoka cena pieniędzy z UE

Trójmorze jest strategicznym projektem, który łączy współpracę w naszej części Europy ze Stanami Zjednoczonymi, której bardzo nam brakowało - podsumował Jan Sechter, obecny wiceminister transportu do spraw międzynarodowych w czeskim rządzie. Wcześniej pełnił funkcję ambasadora Czech w Polsce.

Paweł Jabłoński powiedział, że jednym z ważniejszych projektów w ramach inicjatywy Trójmorza będzie Via Carpatia, czyli trasa transportowa łącząca litewską Kłajpedę z greckimi Salonikami.

CZYTAJ TAKŻE: „Zbliżenie Polski i Białorusi cały czas jest możliwe”. Wywiad z Aleksandrem Stralcovem-Karwackim z Białoruskiego Frontu Narodowego

Szef czeskiego Instytutu na rzecz Polityki i Społeczności Jan Machaczek naciskał na projekt kanału Odra-Dunaj. Stwierdził jednak, że zanim Czesi będą nalegać na realizację projektu muszą najpierw sami określić cele z czeskiej perspektywy, a sam projekt wymaga pieniędzy i politycznego porozumienia.

Niepokojącym jest udział w projekcie Stanów Zjednoczonych patrząc na to z perspektywy polskiej. Bowiem w ostatnim czasie nowe rozwiązania technologiczne na terenie Polski, takie jak sieć 5G czy energetyka jądrowa są uzależnione od porozumień zawieranych z sojusznikiem zza Oceanu. Jednoliniowa polityka zagraniczna polskiego rządu zawęża szerszą współpracę międzynarodową. Ponadto ambasador USA w Polsce Georgette Mosbacher zdaje się coraz śmielej ingerować w polską politykę wewnętrzną, naciskając również na sprawy obyczajowe.

źródło: forsal.pl, biznesinfo.pl

Michał Karpiński

Czytaj Wcześniejszy

Transpłciowi studenci UJ wybiorą, jakie imię zobaczy wykładowca

Czytaj Następny

Rolnicy protestowali w Warszawie. Ardanowski: Zdecydowano się na wojnę z polską wsią

Zostaw Odpowiedź

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *