Rolnicy protestowali w Warszawie. Ardanowski: Zdecydowano się na wojnę z polską wsią

Chcę pozostać posłem, nie zamierzam nigdzie się wynosić. Rozumiem, że zostanę usunięty z PiS-u, podobnie jak kilku innych posłów, którzy głosowali przeciwko tej ustawie – mówił na antenie TVP Info Jan Krzysztof Ardanowski, minister rolnictwa i rozwoju wsi. Wkrótce w nowym resorcie rolnictwa i leśnictwa zastąpi go Grzegorz Puda, człowiek chwalony przez lewackie organizacje pokroju „Otwartych Klatek”. Ponadto w Warszawie odbył się dziś wielotysięczny protest rolników, którzy wyprawili symboliczny pogrzeb polskiej wsi. 

Jak informowaliśmy przy okazji protestów rolników 16 września, Ardanowski nie kryje swojego krytycznego stosunku do „Piątki dla zwierząt”. Sprzeciw wobec tej ustawy stał się przyczyną wymiany ministra rolnictwa.

– To dla mnie zastanawiające, może jest jakieś drugie dno polityki Prawa i Sprawiedliwości. Ta ustawa nigdy nie była w programie partii. Przekonywałem polską wieś, że PiS stara się pilnować jej interesów. To zaowocowało i dało władzę PiS-owi i prezydentowi – ocenia Ardanowski.

Polityk podkreślił, że osoby odpowiedzialne za ustawę nie mają pojęcia o zwierzętach: – Tę ustawę próbuje się przedstawić jako ustawę o zwierzętach futerkowych, ale nie chodzi o futra, bo ta branża i tak się zwija. 

– Zobaczymy, co z tej ustawy wyjdzie, bo taki gniot prawny jaki jest w tej chwili, jest całkowicie nie do przyjęcia. Słowa, których używają organizacje rolnicze są dużo ostrzejsze. Takiego wzburzenia, poruszenia, kryzysu zaufania do władzy nie było od czasu Solidarności. Prezydent ma jeszcze sporo czasu, aby odnieść się do tego, co z parlamentu wyjdzie. Jestem przekonany, że ten absolutnie szkodliwy akt prawny nie powinien wejść w życie, a te najbardziej kwestionowane zapis powinny być wycofane – mówi ustępujący minister rolnictwa.

Protest rolników

Dziś odbył się w Warszawie kolejny protest przeciwko „piątce Kaczyńskiego”. Rolnicy wyprawili symboliczny pogrzeb polskiej wsi, a kilkuosobowa delegacja podczas spotkania z prezydentem Dudą przekonywała go do zawetowania ustawy.

W proteście pod hasłem „Strajk rolników! Obronimy polską wieś!” wzięli udział m.in. członkowie i sympatycy AGROunii, politycy Konfederacji i przedstawiciele branży futrzarskiej. Pojawił się też lider PSL Władysław Kosiniak-Kamysz, a także zawieszona w prawach członka PiS posłanka Teresa Hałas.

Manifestacja rozpoczęła się na Placu Trzech Krzyży. Wcześniej jednak na Rondzie Dmowskiego odpalono race, utrudniają ruch pojazdów. Lider AGROunii Michał Kołodziejczak mówił, że na razie protesty będą spokojne, ale za jakiś czas mogą już takie nie być. W rozmowie z Radiem ZET rolnicy tłumaczyli, że dym symbolizuje ich niepewną sytuację w związku z „piątką dla zwierząt”.

Środowiska rolnicze już zapowiadają kolejny protest za dwa tygodnie.

„To jak naplucie w twarz rolnikom”. Kim jest nowy szef resortu?

Grzegorz Puda urodził się w 1982 roku w Bielsku-Białej. W 2006 roku uzyskał tytuł zawodowy magistra inżyniera z zakresu zootechniki w Akademii Rolniczej w Krakowie. W latach 2006, 2010 i 2014 z powodzeniem ubiegał się mandat radnego miejskiego w Bielsku-Białej, startując z list Prawa i Sprawiedliwości. W 2015 roku otrzymał mandat posła na Sejm, cztery lata później został wybrany po raz kolejny - otrzymał  23 907 głosów.

W lipcu 2019 roku Grzegorz Puda został powołany na stanowisko sekretarza stanu w Ministerstwie Inwestycji i Rozwoju. W listopadzie tego samego roku, po przekształceniach w strukturze ministerstw, objął funkcję sekretarza stanu w Ministerstwie Funduszy i Polityki Regionalnej. W styczniu 2020 roku został pełnomocnikiem rządu ds. organizacji Światowego Forum Miejskiego w 2022 roku.

W ostatnim czasie zasłynął fanatycznym wręcz forsowaniem przepisów „piątki Kaczyńskiego”. Branżę dającą źródło utrzymania tysiącom Polaków był w stanie określić jako „fanaberię”, a podziękowania do niego kierowały tak radykalne lewackie organizacje jak „Otwarte Klatki”.

Niektórzy zauważają, że w związku z taką zmianą nie bez powodu z nazwy resortu zniknie fraza „i rozwoju wsi”. Dotychczasowe ministerstwo rolnictwa i rozwoju wsi zostanie przemianowane na ministerstwo rolnictwa i leśnictwa.

Robert Winnicki, prezes Ruchu Narodowego nie ma wątliwości - ta zmiana to naplucie rolnikom w twarz.

Narodowcy.net / dorzeczy.pl

Adam Szabelak

Czytaj Wcześniejszy

Co dalej z Trójmorzem? Strona czeska chętna do współpracy

Czytaj Następny

„Auschwitz bez cenzury i bez legend” - recenzja książki

Zostaw Odpowiedź

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany. Wymagane pola są oznaczone *