Czy Wojskowe Służby Informacyjne brały udział w powstaniu TVN-u?

Jak wynika z dokumentów Instytutu Pamięci Narodowej stworzenie Grupy ITI odpowiedzialnej za stworzenie telewizji TVN zostało zainicjowane w czasach PRL. Pomysłodawcą był ówczesny rzecznik prasowy rządu Jerzy Urban. Prywatna telewizja miała być sposobem ułatwienie działalności agenturalnej na Zachodzie.

5 lipca 2020 roku, na Twitterze miała miejsce kłótnia między europosłanką PiS Beatą Mazurek a Ambasador USA w Polsce Georgette Mosbacher. Wszystko zaczęło się od wpisu Beaty Mazurek na temat kandydata Koalicji Obywatelskiej na prezydenta RP Rafała Trzaskowskiego, w którym porównała telewizję TVN do Wojskowych Służb Informacyjnych. Oburzona wypowiedzią Mosbacher odpowiedziała na wpis pisząc, że to kłamstwo. Po całym zajściu pojawiły się komentarze internautów, którzy zwrócili uwagę na dokumenty IPN na temat działalności Jerzego Urbana oraz kulisów powstania telewizji TVN.

Wojskowe Służby Informacyjne to istniejąca w latach 1991–2006 polska służba specjalna realizująca zadania w zakresie wywiadu i kontrwywiadu wojskowego. Mimo że formalnie powstała po upadku PRL to jej kadry zdominowane były przez osoby szkolone w radzieckich akademiach KGB i GRU oraz związane ze służbami PRL. Zajmowała się m.in. rozbijaniem środowisk antykomunistycznych i wpływaniem na opinię publicznę poprzez np. umieszczenie agentury w kierownictwie TVP oraz wywieranie wpływu na dziennikarzy. Jej likwidatorem został Antoni Macierewicz. Wynikiem prac komisji weryfikacyjnej pod jego przewodnictwem był tzw. „Raport o działaniach żołnierzy i pracowników WSI” z 16 lutego 2007 roku.

Powstanie TVN-u

Jerzy Urban do czasów powstania „Solidarności” był redaktorem „Polityki” oraz „Kulis”. W 1981 roku został powołany na funkcję rzecznika prasowego rządu, dzięki której w późniejszym czasie stał się bardziej rozpoznawalny. Po 13 grudnia 1981 roku jego konferencje prasowe były oblegane przez zagranicznych dziennikarzy. Był on gorącym zwolennikiem wykorzystywania mediów do szerzenia propagandowego przekazu. Za ich pomocą promował wersję wydarzeń, że to „Solidarność” zerwała rozmowy z rządem, co miało przedstawić Związek Zawodowy w negatywnym świetle. Później PZPR przechodził do coraz śmielszej ofensywy. W czasie stanu wojennego do akcji propagandowych przyłączyło się również wojsko między innymi za pomocą wojskowej Wytwórni Filmowej „Czołówka”. W Warszawie powołany został polowy zespół redakcyjno-poligraficzny odpowiedzialny za audycje elektroakustyczne, kolportaż ulotek i plakatów.

Po wydarzeniach z 13 grudnia większość informacji dla „Dziennika Telewizyjnego” była przekazywana za pomocą komend wojewódzkich Milicji Obywatelskiej. Ówczesne MSW stworzyło listę dziennikarzy skorych do współpracy i do konfrontacji z „Solidarnością”. Dochodziło również do czystek wśród pracowników środków masowego przekazu.

Jerzy Urban był mocno zaangażowany w niszczenie ówczesnej opozycji i resort propagandowy. Po tym jak został rzecznikiem znalazł się w grupie osób otrzymujących stenogramy z I Krajowego Zjazdu NSZZ Solidarność. W liście do Ministra Spraw Wewnętrznych Czesława Kiszczaka z 1983 roku zaproponował utworzenie oddzielnego pionu propagandowego wewnątrz MSW. Jeszcze wcześniej, będąc redaktorem „Polityki” proponował Ministerstwu współpracę z tymże czasopismem. Mimo, że pomysł Urbana nie został zrealizowany, to jednak odbył on poważne rozmowy z gen. Kiszczakiem i głównym komendantem MO Józefem Beimem. Plan Urbana dotarł także do wielu innych wpływowych ludzi wysoko postawionych w hierarchii PZPR.

Urban w liście zaproponował kandydatów, którzy mieliby stanąć na czele pionu. Mózgiem operacji miał być wg. rzecznika rządu Mariusz Walter – w latach 70. pełniący funkcję redaktora naczelnego telewizyjnego Studia 2. Jego osobę polecał sam Wojciech Jaruzelski. Ostatecznie Walter założył grupę ITI w 1983 roku otrzymując koncesję od władz PRL na sprowadzanie sprzętu zza granicy i dystrybucję kaset VHS. Później w ramach grupy utworzył telewizję TVN.

W czasie składania zeznań związanych z aferą Funduszu Obsługi Zadłużenia Zagranicznego Grzegorz Żemek, były  dyrektor tej instytucji i tajny współpracownik WSI przyznał, że był tajnym współpracownikiem służb specjalnych PRL. Oto część jego zeznań:

Odpowiedzialnym za lokowanie agentów w sferze mediów był Ryszard Pospieszyński (…) Ja dostałem od służb specjalnych wojskowych zadanie po konsultacjach z Pospieszyńskim, aby znaleźć za granicą firmę, która mogłaby odgrywać rolę »konia trojańskiego«, to znaczy która mogłaby służyć do wprowadzenia agentów na obszar na Zachodzie w dziedzinie mediów. Był to rok 1987. Jedyną firmą zagraniczną w dziedzinie mediów, którą znałem, była firma należąca do Jana Wejcherta (…) Firma ta nazywała się Cantal, a później zmieniono jej nazwę na ITI. Ta firma finansowała się z kredytów Banku Handlowego International w Luksemburgu. Zapytałem służb wojskowych, czy mogę podjąć kontakt z Wejchertem. Otrzymałem informację, że on już współpracuje ze służbami wojskowymi, więc będzie to proste. W tym czasie byłem dyrektorem Departamentu Kredytów w BHI. Poznałem w czasie tych rozmów z Wejchertem jego współpracowników, m.in. Mariusza Waltera.

Walter został odznaczony w 2001 roku przez prezydenta Aleksandra Kwaśniewskiego Orderem Odrodzenia Polski za działalność medialną. W 2012 roku Antoni Macierewicz wygrał z nim w sądzie, bo ten  pozwał polityka za to, że w wywiadzie prasowym przypomniał on o związkach ITI z wojskowymi służbami specjalnymi PRL. Jerzy Urban natomiast do dziś nie został rozliczony za swoją antypolską działalność. Przypomnijmy, że PiS zapowiadał rozliczenie wszystkich aferzystów. Był to jeden ze sztandarowych postulatów Prawa i Sprawiedliwości. Tymczasem wielu z tych, którzy działają na szkodę Polski zajmuje dziś wysokie stanowiska w polskiej polityce.

CZYTAJ TAKŻE: Kobieta inwigilująca ks. Blachnickiego doradza Trzaskowskiemu i działa na rzecz LGBT

Michał Karpiński

Narodowcy.net / tvp.infopolitykapolska.euMajchrzak G., Towarzysz Urban proponuje. Biuletyn IPN, nr. 11-12 (2006). s. 101-110

Michał Karpiński

Czytaj Wcześniejszy

Wszechpolacy wręczyli prezydentowi teksty ze swojego kanonu lektur, żeby ten zrozumiał myśl narodową [+WIDEO]

Czytaj Następny

„White Lives Matter”: identytaryści w Niemczech i Francji przypomnieli o ofiarach multi-kulti

Zostaw Odpowiedź

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *