Gończyce: pogrzeb uratowanych przed losem „medycznym odpadów” 640 dzieci nienarodzonych

W piątek w Gończycach odbyły się uroczystości pogrzebowe 640 dzieci, którym nie dane było się narodzić. Mogły zostać „medycznymi odpadami” - od tego losu uchroniła je fundacja „Nowy Nazaret”.

Zanurzone w formalinie ciała dzieci, które zostały zabite w wyniku aborcji lub zmarły przez samoistne poronienie, nie trafiły do spalarni jako „medyczne odpady”. Zostały po całonocnym czuwaniu w kościele pw. Świętej Trójcy w Gończycach godnie pochowane na cmentarzu parafialnym. Trumienki na miejsce pochówku nieśli parafianie oraz lekarze i pielęgniarki, którzy przyjechali do Gończyc na uroczystości pogrzebowe.

CZYTAJ TAKŻE: #NieStrajkuję - internetowa akcja kobiet, które są po stronie życia

Zgodnie  prawem o pochówek takich dzieci - w sytuacji gdy po ciało nie zgłoszą się bliscy -  może wystąpić każdy inny obywatel. Po raz pierwszy zbiorowy pochówek tego typu odbył się 15 lat temu w parafii św. Katarzyny na warszawskim Służewiu.

Grób dzieci zostanie otoczony różańcem z polnych kamieni, na którym rodzice będą mogli w przyszłości wypisać ich imiona.

- Kiedy w prosektorium szykowaliśmy te dzieci do uroczystości pogrzebowej, każde z nich brałam na ręce, umyte owijałam w pieluszkę. Widziałam wśród nich wiele pięknych zdrowych dzieci, choć były oczywiście także chore, z widocznym rozszczepem kręgosłupa i innymi wadami. Były także dzieci z Zespołem Downa, w tym wiele rozczłonkowanych w wyniku aborcji. Na wielu maleńkich twarzyczkach widać było grymas ogromnego bólu - mówi Maria Bienkiewicz - Ja zajmuję się przede wszystkim ratowaniem dzieci. Ci, których czasem w ostatnim momencie wyciągnęłam spod noża, dziś są dorosłymi ludźmi - dodała.

CZYTAJ TAKŻE: Nie Twoje ciało. Nie Twój wybór!

Biskup siedlecki Kazimierz Gurda zaznaczył podczas Mszy św. pogrzebowej, że dzieci te mają prawo do godnego pogrzebu, a „w oczach Boga są one osobami, których imiona zostały zapisane w Księdze Życia”. - Bogu dziękujemy za historię ich życia, którą rozpoczęły w chwili poczęcia w łonie matek. Zakończona w ciągu kilku miesięcy, jeszcze przed narodzeniem nie oznacza, że przestały istnieć - powiedział biskup.

Poseł Anna Siarkowska zauważyła, że od 22 października - czyli ogłoszenia wyroku TK, który wciąż nie został opublikowany - w samym Szpitalu Bielańskim zabito już 26 dzieci. Jak długo to jeszcze potrwa? - pyta polityk.

Narodowcy.net / gosc.pl / radiomaryja.pl

Adam Szabelak

Czytaj Wcześniejszy

Mural ze świętym Janem Pawłem II na stadionie GKS-u Bełchatów

Czytaj Następny

Redaktor „katolickiego” Deon.pl wspiera proaborcyjne strajki. Niedawno zaatakowała Jacka Pulikowskiego

Zostaw Odpowiedź

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany. Wymagane pola są oznaczone *