Redaktor „katolickiego” Deon.pl wspiera proaborcyjne strajki. Niedawno zaatakowała Jacka Pulikowskiego

Dominika Frydrych - redaktor „katolickiego” portalu Deon.pl, należącego do polskich jezuitów, niedawno opublikowała artykuł atakujący Jacka Pulikowskiego. Wcześniej poparła ona tzw. Strajk Kobiet, a Tomaszowi Samołykowi zasugerowała wpłatę pieniędzy na organizację twierdzącą, że aborcja to „prawo człowieka”.

Tydzień temu Dominika Frydrych opublikowała na portalu Deon.pl artykuł pt. „Żona nie może odmawiać seksu mężowi? Niebezpieczne związki katolików z kulturą gwałtu”, gdzie wypowiedzi Jacka Pulikowskiego z jednej z jego konferencji określiła m.in. mianem „szkodliwych bzdur”. Artykuł ogólnie krytycznie odnosił do działalności p. Pulikowskiego.

Warto w tym miejscu nadmienić, że do sprawy odniósł się sam Jacek Pulikowski, publikując oświadczenie ws. ataku na jego osobę ze strony portalu Deon.pl, które można przeczytać na naszym portalu.

Opowiadam się, od zawsze, jednoznacznie po stronie wartości, świętości i nienaruszalności ludzkiego życia od poczęcia do naturalnej śmierci, nierozerwalności małżeństwa sakramentalnego i świętości aktu małżeńskiego, głęboko rozumianej czystości seksualnej. Do tego broniąc Kościoła katolickiego, gdy był niesprawiedliwie atakowany, miałem świadomość, że kiedyś atak na moją osobę nastąpi. (Smutne, że z portali nazywających siebie „katolickimi”) - brzmi wstęp oświadczenia Pulikowskiego

Jednak zmieniłem postanowienie o milczeniu i piszę to oświadczenie. Zostałem o to wprost poproszony przez redakcję Wydawnictwa, założonego przez wspaniałych, młodych ludzi, zaangażowanych w szerzenie dobra w świecie. Zostali oni zaatakowani za promowanie takiego „oszołoma” jak ja. [...] Znajomi poinformowali mnie o fali „hejtu” (z ang. hate –nienawidzić), czyli o mowie nienawiści przeciwko mnie. Sam z zasady nie czytam żadnych komentarzy wynikających ze sprytnie podsycanych emocji biednych ludzi, zmanipulowanych podaniem im odpowiednio spreparowanych „faktów”. Tak niszczy się niewygodnych przeciwników w walce ideologicznej - opowiada Jacek Pulikowski, przedstawiając motywacje powstania owego oświadczenia.

Podobno wszystko zaczęło się od instagramu i artykułu na DEONIE (Deon.pl – katolicki portal społecznościowo-informacyjny założony i prowadzony przez Towarzystwo Jezusowe oraz Wydawnictwo WAM.) Na instagramie na profilu „drużyna_b” (tytuł w nagłówku „Kultura gwałtu ma się dobrze”) miło wyglądającej Młodej Kobiety, pojawiają się kompletnie wyrwane z kontekstu fragmenty wypowiedzianych przeze mnie zdań opatrzone Jej „nieomylnymi” komentarzami (stop uprzedmiotowieniu kobiet, to jest przemoc) co te zdania oznaczają, czyli co ja miałem na myśli i kończącymi się wezwaniem REAGUJMY - czytamy dalej.

Przykładowo mówię, że w sytuacji gdy mąż nadużywa alkoholu, to jednoznaczne postawienie przez żonę sprawy, że nie będzie absolutnie zgody na współżycie, gdy on spożył alkohol, może być dla niego pomocą, motywacją dodatkową do zaprzestania picia. Pani Redaktor genialnie komentuje: „to nie jest pomoc to jest przemoc”. Gubię się, czyja przemoc. Żony na mężu? (...) Manipulacja dokonana na moim tekście polegała na wyrwaniu zdania z kontekstu oraz na nadaniu własnej interpretacji Pań Redaktorek (do ataku dołączyła również redaktorka określających się mianem „katolickich” Więzi - red.) miana obiektywnej prawdy. Ba, nawet podyktowano jako prawdę nieomylną, jak złe intencje miałem mówiąc cytowane słowa - napisał Pulikowski w oświadczeniu.

Dr. inż. Jacek Pulikowski jest od wielu lat zaangażowany w działalność Duszpasterstwa Rodzin i Poradnictwo Rodzinne. Jest także założycielem i wieloletnim prezesem Stowarzyszenia Rodzin Katolickich Archidiecezji Poznańskiej. Był również dwie kadencje świeckim audytorem Rady ds. Rodziny Episkopatu Polski. Jest autorem szeregu książek oraz artykułów w licznych czasopismach katolickich, a także uczestnikiem audycji radiowych i telewizyjnych na tematy rodzinne (miłość, czystość, płciowość, ojcostwo, rodzicielstwo). Został nagrodzony nagrodą wydawców katolickich Feniks za kilka książek w serii Jak wygrać...  W dodatku jest autorem książek takich jak Warto być ojcem: najważniejsza kariera mężczyznyMłodzi i miłość oraz Zakochanie i co dalej?

Zawodowo jest on nauczycielem akademickim na Politechnice Poznańskiej. Prowadzi też zajęcia na Podyplomowym Studium Rodziny na Wydziale Teologicznym Uniwersytetu Adama Mickiewicza w Poznaniu.

Autorytet Jacka Pulikowskiego w kwestiach dotyczących rodziny legitymizuje samym swoim życiem: od 1976 roku jest mężem Jadwigi, a także ojcem trójki dzieci: Marii, Jana i Urszuli.

Autorka oszczerczego artykułu z portalu Deon.pl

Przed państwem Dominika Frydrych, redaktor „katolickiego” Deon.pl, należącego do jezuitów, której katolicyzm polega na manipulowaniu i szczuciu na innych katolików. Oczywiście krytyka jej postawy to nienawiść a jej szczucie to miłość. W przerwach wspiera „prawo” do zabijania dzieci. - napisał na Twitterze prezes Młodzieży Wszechpolskiej Ziemowit Przebitkowski, zauważając, że oprócz manipulowania w tekście redaktor Deon.pl popiera także postulaty, które są sprzeczne z nauką Kościoła katolickiego.

Sprzeczne poglądy Dominiki Frydrych z nauczaniem Kościoła katolickiego w kontekście ochrony życia nienarodzonego to nie wszystko. Na swoim profilu na Instagramie (domi_frydrych) w sierpniu opublikowała swoje zdjęcie w tle tłumu gdzie widoczne są flagi ruchu LGBT. Pozdrawiamy wszystkich (oprócz homofobów) - napisała w opisie na Instagramie. Kolejny kwiatuszek. Ludzie z Deon.pl śladami Tygodnika Powszechnego przyjmują lewicową agendę społeczną i nawet nie zamierzają się z tym kryć. Obłudnie próbują udowodnić, że takie poglądy mogą być jakimś dopuszczalnym odcieniem katolicyzmu. Jak długo Jezuici mogą na to pozwalać? - napisał internauta pod wpisem Weroniki Kostrzewy z Radia Plus.

W sieci pojawił się też komentarz redaktora naczelnego Deon24.pl, Piotra Żyłki. Jestem z Tobą totalnie. Bądź dzielna i twarda. Nigdy nie będziesz szła sama - napisał Piotr Żyłka oznaczając Dominikę Frydrych.

W obronie Jacka Pulikowskiego przed manipulacji stanął Tomasz Samołyk - konserwatysta publikujący na swoim kanale na platformie Youtube filmy o kulturze, polityce, religii i życiu ogólnym. W opublikowanym na swoim kanale filmie o nazwie Czy żona może ODMÓWIĆ SEKSU mężowi? Odkłamuję manipulacje i bronię p. Jacka Pulikowskiego odniósł się do całej sprawy, pokazując nagrania wypowiedzi Pulikowskiego i punktując manipulacje w niego wymierzone.

Żona nigdy nie powinna odmówić mężowi współżycia, gdy on proponuje. Jeszcze precyzyjniej: mąż nigdy nie powinien czuć się odrzucony. (fragment omawianej w filmie wypowiedzi Pulikowskiego) - A więc setną sekundę później Pan Pulikowski orientując się, że powiedział coś nieścisłego, powiedział jeszcze precyzując, że mąż nie powinien czuć się odrzucony, de facto skreślając tę pierwszą część zdania  - powiedział Samołyk.

Rozumiem, że można doczepić się takiego stylu wypowiedzi, ale to są elementarne zasady języka polskiego. To tak jakbym powiedział „nie mam przy sobie pieniędzy”, a precyzyjniej „nie mam przy sobie pieniędzy, mam tylko jakieś drobniaki”. Czyli powiedziałem coś i doprecyzowałem o co mi chodzi - to tyle. Tylko dla osób nie życzliwych jasny i oczywisty sens tej wypowiedzi jest inny niż mąż nigdy nie powinien czuć się odrzucony. - zauważył Tomasz Samołyk, obnażając na przykładzie manipulację redaktor Deon.pl

A co to znaczy że nie powinien czuć się odrzucony? Uwaga: to, że kobieta ma prawo, a nawet w niektórych sytuacjach obowiązek odmówić współżycia mężowi pan Pulikowski podkreśla w kilku miejscach w tej konferencji - nawet trzydzieści sekund później, tylko trzeba tę konferencję wysłuchać, a nie wyciąć fragment żeby zrobić z pana Pulikowskiego zwolennika gwałtu - powiedział autor filmiku, pokazując w dalszej części całą wypowiedź Pulikowskiego.

Następnie Samołyk odniósł się do fragmentu artykułu redaktor Dominiki  Frydrych. Dzięki temu bezkrytycznemu obiegowi, tworzy się określona, dominująca narracja o seksie. W tym wypadku można ją śmiało określić jako wsparcie dla kultury gwałtu. - brzmi jego treść. Obnażanie tej manipulacji redaktor Deon.pl zaczęto od pokazania kolejnych nagrań wypowiedzi Pulikowskiego z konferencji, gdzie padła m.in. taka opinia: To ma być akt miłości. Zmuszanie do czegokolwiek, zwłaszcza mówię to do nas mężczyzn, jest sprzeczne z miłością - to ma być akt miłości! - zauważył prelegent

Po udowodnieniu nierzetelności artykułu portalu na Deon.pl Tomasz Samołyk polecił widzom obejrzeć dwie konferencje, gdzie prelegentem był Jacek Pulikowski - w kontekście tego chciałbym Was zachęcić do obejrzenia choćby tej konferencji, w której pan Jacek Pulikowski ruga facetów, wzywa do odpowiedzialności, do porzucenia takiego dziecinnego zachowania, do postawy piotrusiów panów, do porzucenia traktowania kobiety jako przedmiot i niezachowania się jak maniak seksualny, jak zwierzę, tylko traktowania tej sfery z szacunkiem i godnością. I jeszcze ten wykład o kobiecości, o lęku kobiet przed seksem. Absolutnie prokobiecy materiał, pełen delikatności i czułości - dla każdej kobiety. - powiedział autor filmu, zachęcając do obejrzenia nagrań obydwu konferencji.

A na koniec moi drodzy jeszcze jedna rzecz: ten film nagrałem dla pana Jacka Pulikowskiego w podziękowaniu za to co zrobił dla wielu par, dla wielu małżeństw i w odpowiedzi na głos społeczności, która apelowała żebym odkłamał te wszystkie manipulacje na temat pana Pulikowskiego - powiedział na koniec Tomasz Samołyk, opowiadając o motywacjach, dla których nagrał ten film na swój kanał.

Odpowiedź Frydrych

Oświadczenie Jacka Pulikowskiego oraz film Tomasza Samołyka spotkały się z odpowiedzią Dominiki Frydrych. W swoim kolejnym artykule „Upraszania” nie ratuje vlog ani oświadczenie. Jeszcze raz o konferencji Jacka Pulikowskiego zasadniczo podtrzymuje ona swoje poglądy. Oświadczenie w swojej argumentacji potwierdza niestety szkodliwe i głęboko patriarchalne założenia dotyczące seksualności, zwłaszcza w miejscach, w których pan Pulikowski cytuje fragment swojej książki - napisała redaktor Deon.pl.

(...) całą sprawę pan Pulikowski konstatuje następująco: „Umiejętnie zagrano (doceniam fachowość) na, od lat budowanym, buncie kobiet przeciwko »ciemiężycielom« mężczyznom. Nuta udręczenia kobiet przez »hegemonów« mężczyzn jest bardzo łatwa do uruchomienia i świetnie nadaje się do podsycania wrogich emocji i agresji”. Skoro autor z góry zakłada, że opresyjność mężczyzn w stosunku do kobiet na przestrzeni dziejów jest czymś sztucznym, naprawdę trudno polemizować. Gdyby pan Pulikowski miał rację i gdyby dzisiaj kultura gwałtu nie istniała, nie byłoby ruchu „me too”, dziewczyny nie bałyby się chodzić na randki nocą do parku i nikomu nie przyszłoby do głowy ostrzeganie nas przed zostawianiem drinka w klubie albo zakładaniem krótkiej spódnicy - pisze dalej Frydrych.

Wynika z tego wszystkiego jeden wniosek, a zarazem główny problem, zarówno w oświadczeniu, jak i w obronie przeprowadzonej przez Tomasza Samołyka (i innych komentatorów). Żaden z nich nie skupił się na perspektywie kobiety jako podmiotu – osoby świadomej, autonomicznej, takiej, która uprawia seks wtedy, kiedy ma na to ochotę, która nigdy nie powinna być do tego zmuszana (również perswazją) i ma prawo odmówić zawsze i bez podania żadnego powodu (a to, że mężczyzna może poczuć się urażony odmową to nie powód, ale świadectwo niedojrzałości mężczyzny) - kontynuuje.

Na koniec redaktor zażądała przeprosin i zadośćuczynienia przez Tomasza Samołyka za opublikowany przez niego film - Ponieważ zostało to wywołane przez filmy Tomasza Samołyka, oczekuję od niego przeprosin. Gdyby czuł potrzebę zadośćuczynienia, sugeruję wesprzeć dowolną kwotą Centrum Praw Kobiet.- napisała.

Centrum Praw Kobiet jest organizacją o charakterze feministycznym. W kwietniu bieżącego roku CPK opublikowało na swojej stronie wpis, w którym odnosząc się do obywatelskiego projektu inicjatywy ustawodawczej zakazującego aborcji eugenicznej, uznało, że tym czego NAPRAWDĘ potrzebujemy jest dostęp do legalnej i bezpiecznej aborcji.

Narodowcy.net / twitter.com, deon.pl, jacekpulikowski.pl, cpk.org.pl

Bartosz Florek

Czytaj Wcześniejszy

Gończyce: pogrzeb uratowanych przed losem „medycznym odpadów” 640 dzieci nienarodzonych

Czytaj Następny

Tomik poezji „Życie i śmierć dla Narodu. Wybór wierszy obozowych”

Zostaw Odpowiedź

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *