Internetowa akcja #uwolnićPaniszewą

Anna Paniszewa urodziła się na wsi na odległych Kresach Wschodnich - w obwodzie witebskim, obecnej Białorusi. „Swoje życiowe zadanie widziałam w przywróceniu w sobie w pełni polskiej kultury, polskiego języka, polskiej świadomości, które mi niezasłużenie ukradli” powiedziała 11 marca Paniszewa, mówiąc o dorastaniu i życiu w Związku Radzieckim, a potem Republice Białoruś. Powiedziała to na specjalnym nagraniu, które wypuściła do internetu tuż przed swoim brutalnym aresztowaniem przez białoruskie służby. Na Białoruś zdecydowała się wrócić z krótkiego wyjazdu do Polski mimo pewności zatrzymania (wcześniej władza rozpętała szaloną antypolską nagonkę), aby dzielić represje ze swoim współpracownikiem - Aleksandrem Nawodniczym.

 

Słowa wypowiedziane przez Paniszewą nie pozostają bez pokrycia. Zdecydowanie zbyt mało jest dziś ludzi takich jak ona – w pełni poświęconych krzewieniu polskości, cichych, wytrwałych, nieugiętych i… skutecznych.

Paniszewa ukończyła studia historyczne na uniwersytecie w Mińsku. Następnie podjęła pracę jako nauczycielka w Brześciu nad Bugiem, na najbliższych Kresach Rzeczpospolitej. W 2004 roku dołączyła do Związku Polaków na Białorusi, który rok później został rozbity i zdelegalizowany.

CZYTAJ TAKŻE: Oświadczenie Młodzieży Wszechpolskiej ws. nasilenia prześladowań Polaków na Białorusi

W warunkach szykan Anna Paniszewa kontynuowała pracę społeczną w Brześciu i na całym Polesiu. W regionie, gdzie Polacy żyją, inaczej niż na Grodzieńszczyźnie, nielicznie i w dużym rozproszeniu, zbudowała szkołę społeczną uczącą języka polskiego, przybliżającą historię i kulturę polskiego narodu. Anna Paniszewa działała na tyle skutecznie, że w latach 2012-2013 oddano jej ster struktur nielegalnego Związku Polaków w całym obwodzie brzeskim.

Paniszewa jednak uważała, że warunki nielegalnej działalności nie sprzyjają pracy u podstaw. Dlatego podczas odwilży na Białorusi założyła własną organizację - Forum Polskich Inicjatyw Lokalnych Brześcia i Obwodu Brzeskiego. Została ona zarejestrowana przez władze w 2016 r. dając pole do znacznego rozszerzenia działalności. Była to pierwsza nowa polska organizacja społeczna zarejestrowana na Białorusi od kilkunastu lat.

Pod egidą Forum działalność zaczęła Polska Szkoła Społeczna im. Romualda Traugutta. Skupiła ona w ostatnim okresie około dwustu uczniów. W jej murach odbywała się nie tyle mechaniczna nauka języka polskiego - szkoła Paniszewej była przestrzenią wychowania, formowania młodych ludzi na Polaków.

CZYTAJ TAKŻE: Andżelika Borys: „Będziemy musieli tajnie uczyć języka polskiego, jak w czasach zaborów”

Wytrwała praca młodzieży ze szkoły im. Traugutta nad umacnianiem polskości przynosiła niespodziewane, znaczące w skali ogólnonarodowej, efekty. W ramach jednej z inicjatyw Forum udało się udokumentować historię Związku Obrońców Wolności – konspiracyjnej organizacji cywilnej polskiej młodzieży i księży jaka istniała w Brześciu i na Polesiu w latach 1945-1948, której członkowie ostatecznie skończyli w sowieckich łagrach. W 2014 roku zorganizowano pod patronatem IPN konferencję w Warszawie poświęconą ZOW, na której Paniszewa i jej uczniowie przedstawili wyniki swojej pracy.

Władze RP poświęcały Forum Paniszewej żałośnie mało uwagi i pieniędzy. Mimo wszystko lokal Forum w centrum Brześcia stał się bijącym sercem polskości w regionie.

Nic dziwnego, że polska młodzież z Brześcia zorganizowała 28 lutego br. obchody zbliżającego się Narodowego Dnia Pamięci Żołnierzy Wyklętych.

CZYTAJ TAKŻE: Kresy zagrożone. Kolejny cios w polskość na Białorusi

To właśnie to spotkanie zostało zakwalifikowane przez neosowieckie władze Białorusi jako „heroizacja zbrodniarzy wojennych” oraz „podżeganie do nienawiści na tle narodowościowym”. Dziś Anna Paniszewa i Aleksander Nawodniczyc czekają w aresztach na akt oskarżenia z paragrafu kodeksu karnego grożącego wyrokiem pozbawienia wolności od 5 do 12 lat więzienia. Lokal Forum stoi pusty po przeszukaniu i konfiskatach przez białoruskich funkcjonariuszy. Władze nakazały wszystkim wychowawcom klas we wszystkich szkołach państwowych Brześcia by sporządzili listy dzieci, które uczą się języka polskiego wraz z adnotacją gdzie się go uczą. Prześladowania polskości na Białorusi osiągnęły w ostatnich tygodniach potężne, niesspotykane w ostatnich latach, rozmiary - przy niemal całkowitej obojętności polskiej opinii publicznej. Ba nawet! Media pokroju onet.pl bezkrytycznie zaczęły nawet powielać łukaszenkowską propagandę…

Nasi rodacy gniją w więzieniu za bycie Polakami. Doskonale znamy podobne momenty z historii. Jeśli nie chcemy ich powtórzenia musimy dziś jak najgłośniej krzyczeń #UwolnićPaniszewą i #JedenNaródPonadGranicami. Naród, który nie pamięta o swoich dzieciach, skazany jest na zagładę.

Narodowcy.net

Adam Szabelak

Czytaj Wcześniejszy

Bo są równi i równiejsi. Rozpracowywanie Młodzieży Wszechpolskiej, bezkarna policja i niesprawiedliwe sądy

Czytaj Następny

Są nowe proukraińskie akcje władz Wrocławia

Zostaw Odpowiedź

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *