„Julka” zdyskwalifikowana z plebiscytu na Młodzieżowe Słowo Roku. Kapituła popiera Strajk Kobiet

Opublikowano stanowisko kapituły plebiscytu na młodzieżowe słowo roku, gdzie poinformowano o zdyskwalifikowaniu „Julki”. Powodem miało być m.in. rzekome bicie „Julek” na ulicach. Jak się okazało cała kapituła popiera tzw. Strajk Kobiet.

Stanowisko kapituły plebiscytu na temat słowa Julka zostało opublikowane na stronie PWN 24 listopada. W jej skład wchodzą: Marek Łaziński, Bartek Chaciński, Ewa Kołodziejek oraz Anna Ewa Wileczek. Zdaniem kapituły zgłaszanie słowa „Julka” jest efektem skoordynowanej akcji. W tegorocznym plebiscycie otrzymujemy wiele zgłoszeń słowa Julka/julka (można zapisywać wielką lub małą literą). Jest to efekt zorganizowanych akcji pod różnymi hasłami, m.in. „Pomóż Julkom utrzeć nosa”.  - napisano na wstępie.

CZYTAJ TAKŻE: Analiza postulatów tzw. “Strajku Kobiet”

W dalszej części zaprezentowano opinię kapituły na temat początkowej definicji zgłaszanego słowa - Rzeczownik odimienny Julka/julka z Twittera pierwotnie był lekceważącą nazwą pewnego typu zachowań, lansowania w mediach społecznościowych poglądów liberalnych czy lewicowych bez otwartości na dyskusję. Takie osoby z pewnością istnieją i to słowo w normalnych czasach nie powinno dziwić czy obrażać bardziej niż zeszłoroczne słowo zwycięskie alternatywka - przekazano.

Następnie kapituła przedstawiła pogląd głoszący, że „julka” w zgłoszeniach zaczęła być coraz częściej definiowana w odniesieniu do poglądów - Jednak wraz z zaostrzeniem konfliktu społecznego julka jest w zgłoszeniach plebiscytowych coraz częściej definiowana w odniesieniu do poglądów, a nie zachowań. Podobną metamorfozę przeszło określenie prawicowego aktywisty – kuc. W sytuacji, w której wyśmiewane „julki” są bite na ulicach, kapituła plebiscytu na mocy regulaminu zdecydowała, że nie wygra słowo wyśmiewające czyjeś poglądy. - brzmi treść kolejnej części stanowiska.

CZYTAJ TAKŻE: “Byt kształtuje świadomość”. Marks miał trochę racji – rzecz o “rewolucji julek”

Na końcu uzasadnienia decyzji uznano, że zgłaszane słowo prowadzi do konfliktu społecznego - Nie będziemy przemilczać tych zgłoszeń, ale w statystyce wyników nie uwzględnimy słów zaostrzających konflikt społeczny. Z podobnej przyczyny pominęliśmy w ubiegłym roku słowo p0lka, zgłaszane częściej niż zwycięska alternatywka.

Decyzja PWN wywołała szereg reakcji. W sieci pojawiły się także wpisy podkreślające hipokryzję kapituły. Hej  @PWNwydawnictwo to mówicie że julka wypadło bo nacechowanie negatywnie? Ale wyróżnione w 2016 słowo „odjaniepawlic” w znaczeniu „odpierdolić coś” było sztos i w opór pozytywne, co nie? - napisała Żelazna Logika na Twitterze

CZYTAJ TAKŻE: Kobieca tożsamość w XXI wieku

Podobnie hipokryzję kapituły obnażył redaktor Grzegorz Jankowski, przypominając, że w 2017 wyróżniła słowo „odjaniepawlić”, odnoszące się wprost do papieża Jana Pawła II.

CZYTAJ TAKŻE: #NieStrajkuję – internetowa akcja kobiet, które są po stronie życia

Komentujący zastanawiają się także nad tym, czy istnieje związek między omawianą decyzja a popieraniem przez członków kapituły tzw. Strajku Kobiet. Sprawcy wykluczenia słowa „Julka” z konkursu PWN. Nie wiem czy ich awatary mają z tym jakiś związek... - brzmi treść wpisu na Twitterze jednego z użytkowników, do którego załączył on zdjęcia profilowe członków kapituły.

Na słownej krytyce się nie skończyło. Internauci zainicjowali także zgłaszanie na Młodzieżowe Słowo Roku słowo „Spewuenić”. Spewuenić to znaczy przestraszyć się konsekwencji społecznych, tym samym nie uznać demokratycznych wyników własnego konkursu. Nazwa pochodzi od organizatora konkursu na Młodzieżowe Słowo Roku, Wydawnictwo PWN. - brzmi treść najczęściej spotykanej definicji nowego słowa.

Narodowcy.net / sjp.pwn.pl, twitter.com

Bartosz Florek

Czytaj Wcześniejszy

Unia Europejska nam się zwyczajnie nie opłaca

Czytaj Następny

„Tak dla rodziny, nie dla gender” - trwa zbiórka podpisów

Zostaw Odpowiedź

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany. Wymagane pola są oznaczone *