Kraków w walce z cywilizacją śmierci [+FOTO]

W czasie ostatnich tygodni byliśmy świadkami dantejskich scen z udziałem feministek na terenie całej Polski. Krakowskie Wszechpolki oraz Wszechpolacy nie bali się stanąć naprzeciwko tej fali nienawiści, którą lewica nazywa „walką o prawa człowieka”. Poniżej relacja nadesłana nam przez lokalne koło MW.

Krakowscy nacjonaliści nie byli bierni

22 października zapadła historyczna decyzja Trybunału Konstytucyjnego. Potwierdzono, że najważniejszy dokument państwowy chroni życie ludzkie, także to nienarodzone. To zapoczątkowało histerię środowisk lewicowych oraz feministycznych. Protesty oraz liczne dewastacje dotknęły także Kraków. Dlatego krakowskie koło Młodzieży Wszechpolskiej spędziło bardzo aktywnie weekend po ogłoszeniu decyzji TK w sprawie 38 artykułu. W sobotę (24 października) Wszechpolki i Wszechpolacy udali się na wieczorny spacer, aby oczyścić królewskie miasto ze śmieci pozostawionych przez zwolenników aborcji. Posprzątano wiele proaborcyjnych plakatów oraz innych “ozdób” pozostawionych przez wściekłe feministki, które pragną prawa do decydowania o życiu dzieci ze względu na swoje zachcianki. W ramach akcji plakatowania rozwieszono wiele plakatów, które wspierały decyzję TK w sprawie ochrony najmniejszych obywateli RP. Dodano także odpowiednie tabliczki pod licznymi zniczami zostawionymi przez strajkujących, aby paliły się na wspomnienie wszystkich dzieci, które zamordowano w wyniku aborcji.

CZYTAJ TAKŻE: Lewaccy rewolucjoniści perfidnie próbują wykorzystać polskie kobiety

Niedziela (25 października) także była niezwykle pracowita dla nacjonalistów. Środowiska proaborcyjne od piątku nawoływały do akcji “słowo na niedzielę”, która polegała na zakłócaniu mszy świętych odbywających się w kościołach. Działacze udali się do świątyń, aby reagować na każde próby profanacji oraz dewastacji ze strony feministek. Podobnie jak w sobotę również w ten dzień sprzątali oni miasto. Wiele zawistnych transparentów, wieszaków czy innych elementów trafiło tam, gdzie ich miejsce — czyli do kosza. Oczyścili oni wystawę poświęconą Św. Janowi Pawłowi II zdewastowaną przez feministki oraz zamalowali wulgarne hasła pojawiające się na ulicach Krakowa m.in. na placu Wszystkich Świętych. W środku nocy udali się także pod kurię krakowską, gdzie odbywał się strajk osób popierających aborcję. Zgromadzili się tam nie tylko działacze MW, ale także lokalne środowiska konserwatywne takie jak Korporacja Akropolia Cracoviensis, Fundacja Pro, Korona, KORWIN czy bractwo Przedmurza. Nie zabrakło także osób niezwiązanych z tymi organizacjami, które chciały pomóc sprzątać miasto.

To dało początek stworzenia struktur obronnych tych środowisk. Współpraca układa się bardzo dobrze i w przyjaznej atmosferze. Wspólnymi siłami Krakowianie dają opór szaleństwu, które ogarnęło sporą część społeczeństwa. To nie koniec działań, jakie zostaną podjęte przez MW na terenie stolicy małopolski. Cały czas podejmowane są wspólne akcje, mające na celu ochronę zabytków oraz kościołów. Obecnie Wszechpolki i Wszechpolacy skupiają się na czyszczeniu zniszczonych elewacji kościołów, pomników oraz sprzątanie śmieci pozostawionych przez feministki. W ramach happeningu MW 3 listopada zawiesiło zakrwawione ubrania dziecięce na ogrodzeniu Szpitala Uniwersyteckiego w Krakowie. Jest to odpowiedź na deklarację tamtejszych ginekologów, którzy poparli postulaty Strajku Kobiet.

Nie tylko Kraków

Działacze krakowskiego koła aktywnie wspierali także działalność obronną w innych miastach. 26 października udali się na Jasną Górę, gdzie środowiska Strajku Kobiet chciały wmaszerować na teren klasztoru i swoimi wulgarnymi hasłami zbrukać święte miejsce. Na szczęście dzięki zaangażowaniu lokalnych środowisk katolickich oraz patriotycznych świątynia nie została zdewastowana, choć liczne grupy strajkujących dotarły na błonia. Jednakże całonocne patrole wszechpolaków oraz innych osób dobrej woli uchroniły tereny wokół Jasnej Góry od dewastacji. Narodowcom dane było się pomodlić w kaplicy oraz uczestniczyć w Apelu Jasnogórskim.

CZYTAJ TAKŻE: Analiza postulatów tzw. „Strajku Kobiet”

Działania ochronne członków Młodzieży Wszechpolskiej z Krakowa miały miejsce także w ich rodzinnych miejscowościach takich jak Olkusz czy Limanowa. Wszechpolacy aktywnie wspierali lokalne działania, organizujące aktywnych katolików i patriotów z okolicy.

CZYTAJ TAKŻE: Limanowiania chronili bazylikę przed dewastacją

Koniec pracy?

Strajk Kobiet kończy się równie nagle, co się rozpoczął, jednak to nie oznacza koniec działań ze strony krakowskich nacjonalistów. Nawiązane współprace z innymi środowiskami konserwatywnymi czy akademickimi będą dalej pielęgnowane, z kolei kościoły będą wciąż pod czujnym okiem aktywnych katolików. To dopiero początek nienawiści wobec Kościoła, które pragną rozpalić pewne środowiska lewicowe. To oznacza, że katolicy w Polsce jak nigdy muszą być przygotowani do działań obronnych.

Obecne działania nacjonalistów idealnie oddają słowa Papieża Benedykta XVI:

Świat oferuje wam wygodę. Jednakże nie zostaliście stworzeni do wygody, zostaliście stworzeni do wielkości.

Dlatego nacjonaliści zawsze będą stać po stronie życia. Bo to, co jest łatwe, nie zawsze jest dobre.

Nie zwalniamy tempa ani nie zmniejszamy naszego zaangażowania. W przeciwieństwie do środowisk feministycznych oraz proaborcyjnych nie mamy słomianego zapału 😉

CZYTAJ TAKŻE: Majchorwski zabronił krakowskiej straży miejskiej ochraniania kościołów

Mateusz Zelek

Redakcja

Czytaj Wcześniejszy

KO chce delegalizacji organizacji narodowych... poza Młodzieżą Wszechpolską. Jest odpowiedź

Czytaj Następny

Kampania wyborcza endecji na Mazowszu Płockim w wyborach do Sejmu Ustawodawczego w 1919 roku. Fragment książki

Zostaw Odpowiedź

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany. Wymagane pola są oznaczone *