Krytyczny raport OBWE nt. wyborów parlamentarnych na Litwie

Na konferencji prasowej z udziałem posłanki AWPL-ZChR, Rity Tamašunienė oraz Waldemara Urbana z litewskiej Głównej Komisji Wyborczej podano, że podstawowe uwagi ekspertów OBWE ws. ostatnich wyborów parlamentarnych dotyczą sytuacji mniejszości narodowych. W wyniku nieprawidłowości polscy posłowie, którzy byliby kluczowi w procesie formowania nowego rządu, mogli nie dostać się do parlamentu.

Jak poinformował portal Kresy.pl, 19 lutego, podczas konferencji prasowej w litewskim parlamencie, posłanka Rita Tamašunienė z Akcji Wyborczej Polaków na Litwie-Związku Chrześcijańskich Rodzin zaprezentowała raport ekspertów Organizacji Bezpieczeństwa i Współpracy w Europie (OBWE) na temat ubiegłorocznych wyborów sejmowych na Litwie. Dokument opublikowano 8 lutego br. O wątpliwościach dotyczących litewskich wyborów pisaliśmy przy okazji wypowiedzi estońskich polityków z znajdującej się wówczas koalicji rządzącej Estońskiej Konserwatywnej Partii Ludowej - Martin Helme i Marta Helme - którzy stwierdzili, że podczas wyborów do Sejmu na Litwie mogło dojść do manipulacji tzw. „deep state”.

„Eksperci przedstawili wiele spostrzeżeń. Warto je nagłośnić i dołożyć wszelkich starań, aby zalecenia w jak największym stopniu zrealizować i zadbać o to, by wybory w naszym kraju były przejrzyste, uczciwe i demokratyczne” – powiedziała Tamašunienė, cytowana przez portal L24.lt.

OBWE zaleca, żeby przynajmniej na rok przed wyborami powstrzymać się od wprowadzania istotnych zmian w ordynacji wyborczej. Jednak według polskiej posłanki, przed wyborami litewski Sejm coraz częściej wprowadza takie zmiany. „Może czasem chce stworzyć sobie lepsze warunki lub wyeliminować innych” – oceniła, dodając, że podczas ostatniej kadencji frakcja AWPL-ZChR zgłosiła poprawki zgodne z zaleceniem OBWE, „ale propozycja ta nie została uwzględniona”.

CZYTAJ TAKŻE: Wszechpolacy zawieźli chryzantemy na cmentarz na wileńskiej Rossie

Waldemar Urban. członek litewskiej Głównej Komisji Wyborczej (GKW) powiedział, że choć międzynarodowi eksperci od wielu lat wskazują na ten problem, to państwo litewskie wciąż się z nim nie uporało.

Jak podano na konferencji, podstawowe uwagi ekspertów dotyczą mniejszości narodowych.

„Zdarzały się przypadki, gdy mniejszości narodowe stawały się obiektem negatywnych kampanii i stereotypów. Aby ułatwić udział mniejszości narodowych, należy rozważyć więcej informacji dla wyborców i materiałów wyborczych w językach mniejszości. Ograniczenia i utrudnianie używania języków mniejszości w kampanii wyborczej są sprzeczne z międzynarodowymi standardami” – napisano w raporcie.

Tamašunienė proponuje w związku z tym na przykład stworzenie warunków dla tych, którzy chcą prezentować swoje programy w telewizji i radiu w języku mniejszości narodowej. Urban zwracał z kolei uwagę na potrzebę edukowania społeczeństwa, „że prezentacja materiałów wyborczych w językach mniejszości narodowych nie jest zagrożeniem, ale okazją do aktywizacji wyborców”. Według niego, eksperci od dłuższego czasu to rekomendują, ale nie jest to uwzględniane przez władze Litwy.

Ponadto, OBWE zwróciła uwagę, że litewskie prawo nie przewiduje skutecznej decyzji GKW o zakwestionowaniu wyników wyborów. Tamašunienė przyznała, że polska partia na Litwie doświadczyła tego „na własnej skórze, aby odwołać się od wyników wyborów”.

Urban proponował w związku z tym zapewnienie skutecznej obrony prawnej, gdyż „prawo musi jasno gwarantować odwołania od wyników wyborów oraz niezależne rozpatrywanie drogą sądową skarg dotyczących wyników wyborów”. Według niego, w ustawie można by przewidzieć prawo zainteresowanych stron do zakwestionowania decyzji GKW w sprawie wyników wyborów w odpowiednim sądzie.

Eksperci skrytykowali również to, że Litwa nie reguluje udziału stron trzecich w kampanii wyborczej i nie zapewnia przejrzystości źródeł ich finansowania. Zwrócili również uwagę na publiczne apele niektórych „influencerów”, którzy zachęcają etnicznych Litwinów do głosowania w okręgach wyborczych, w których mieszkają mniejszości narodowe.

„Język nienawiści to bardzo aktualny temat, zwłaszcza podczas wyborów. Konieczne jest znacznie bardziej konkretne uregulowanie tej sprawy” – powiedziała Tamašunienė.

CZYTAJ TAKŻELitewski polityk twierdzi, że Polaków z Litwy „powinno się rozstrzeliwywać”

Eksperci OBWE skrytykowali też dzielnicowe komisje wyborcze, które rejestrowały wyborców nawet w dniu wyborów. Podkreślili, że w celu zapewnienia integralności wyborów i liczby wyborców, rejestracja wyborców w dniu wyborów oraz głosowanie poza miejscem zamieszkania nie powinno być dozwolone, nawet w wyjątkowych przypadkach. Urban zaznaczył, że tego rodzaju „turystyka wyborcza” musi zostać zablokowana.

OBWE zwróciła także uwagę na pozytywne aspekty, np. na to, że GKW skomputeryzowała większość procesów wyborczych.

Przedstawiciel litewskiej Głównej Komisji Wyborczej powiedział, że wiele obszarów wymaga naprawy i trzeba się tym zająć, ale Komiska sama nie zdoła tego zrobić i konieczne są działania ustawodawcy i innych instytucji.

Tamašunienė zaznaczyła też, że AWPL-ZChR jako pierwsza zaczęła mówić o raporcie OBWE ws. ubiegłorocznych wyborów parlamentarnych na Litwie. „W odpowiedzi na krytykę zarejestrujemy odpowiednie zmiany w ustawach, ale żeby poprawić sytuację, potrzebne jest zaangażowanie wszystkich i szeroko zakrojona dyskusja” – powiedziała polska posłanka.

Polakom na Litwie ukradziono wybory?

Jak pisał redaktor naczelny Narodowcy.net Adam Szabelak dla „Nowego Ładu”, po październikowych wyborach parlamentarnych na Litwie AWPL-ZChR niejednokrotnie wskazywała na rażące naruszenia na przeciągu całej kampanii wyborczej i w trakcie głosowania, a także na drastyczne nadużycia i fałszerstwa.

GKW rozpatrzyła jedynie skargę AWPL-ZChR ws. przedwyborczych inicjatyw dziennikarza Andriusa Tapinasa i „Laisvės TV”, w ramach których m.in. wydrukowano 300 tys. gazetek (co biorąc pod uwagę liczbę mieszkańców Litwy stanowi pokaźną liczbę) zachęcających do pójścia na wybory i oddania nieważnego głosu, tylko po to, aby uniemożliwić polskiej partii dostanie się do parlamentu. Uznano je za negatywną reklamę polityczną.

W litewskim systemie wyborczym wynik wyborczy danej partii liczy się uwzględniając wszystkie głosy, także te nieważne. Cel udało się zrealizować – AWPL-ZChR nie przekroczyła progu wyborczego z wynikiem 4,82 proc. Zabrakło niewiele ponad tysiąca głosów. Do Sejmu dostało się jedynie trzech przedstawicieli AWPL-ZChR z okręgów jednomandatowych.

Dlaczego brak prawdopodobnie czterech dodatkowych polskich parlamentarzystów ma takie znaczenie dla litewskiej sceny politycznej? Nowa większość ukształtowała się przewagą… trzech posłów. W efekcie rząd utworzył szowinistyczny Związek Ojczyzny wraz z dwoma partiami liberalno-lewicowymi.

Zupełnie zignorowane przez GKW zostały zarzuty AWPL-ZChR dotyczące możliwych fałszerstw wyborczych. Swoje wątpliwości dokładniej opisała na łamach dorzeczy.pl Renata Cytacka, wiceszefowa Związku Polaków na Litwie i Radna Miasta Wilna. Wskazała ona m.in. na sytuację z jej okręgu wyborczego, gdzie znaleziono ponad 150 kart do głosowania więcej niż zarejestrowanych wyborców. Następnie komisja w lokalu „dopasowała” ilość głosów w protokole do ilości głosujących. GKW natomiast… dopasowała ilość głosujących do ilości kart wyborczych.

AWPL-ZChR następnie starała się dochodzić swoich praw przed Sądem Konstytucyjnym (SK). Do SK wniosek może złożyć jedynie Prezydent lub Sejm. Prezydent Gitanas Nausėda arbitralnie stwierdził, że nie widzi ku temu żadnych podstaw, natomiast przewodniczący Sejmu Viktoras Pranckietis tak sprawę przeciągał, że w końcu przekroczono nieprzekraczalny termin 72 godzin od oficjalnego ogłoszenia wyniku wyborów na złożenie wniosku – który ostatecznie został poparty przez Sejm – i w efekcie SK sprawą się nie zajął.

Były sędzia SK,  prof. Vytautas Sinkevičius, zauważył jeszcze przed ostateczną decyzją SK o niezajęciu się sprawą, że w ten sposób ogranicza się prawo AWPL-ZChR do dochodzenia swoich praw na drodze sądowej.

Narodowcy.net / Kresy.pl / L24.lt / Nowy Ład

Adam Szabelak

Czytaj Wcześniejszy

Naprawdę pamiętamy?

Czytaj Następny

MSZ Białorusi żąda zakazania Marszy Pamięci Żołnierzy Wyklętych

Zostaw Odpowiedź

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *