MSZ Białorusi żąda zakazania Marszy Pamięci Żołnierzy Wyklętych

Ministerstwo Spraw Zagranicznych Białorusi wydało oświadczenie, w którym nie zgadza się na organizowanie marszu pamięci w Hajnówce. Twierdzą, że to „sprzyjanie heroizacji nazizmu”.

Marsze radykalnej prawicy w skupiskach etnicznych Białorusinów w Polsce to otwarte cyniczne znieważanie pamięci ofiar band +żołnierzy wyklętych+, sprzyjanie heroizacji nazizmu – napisało białoruskie ministerstwo spraw zagranicznych.

Tamtejsza władza sądzi w swoim oświadczeniu, że Romuald Rajs „Bury”, określony jako „jeden z tzw. bohaterów”, dowodził 75 lat temu „najazdem na zamieszkane przez Białorusinów wsie”.

Resort spraw zagranicznych Białorusi ostrzega, że ich „pryncypialne stanowisko” zostanie przedstawione polskim władzom. Wyraża opinię, że organizacja marszu to „absolutnie niedopuszczalna praktyka gloryfikacji zbrodniarzy wojennych”. Zarzuca także polskim władzom „wieloletnią pobłażliwość wobec marszów radykalnej prawicy”.

Czytaj także: Szerzą się represje wobec Polaków na Białorusi

Zdaniem władz Białorusi „polskie apele o przestrzeganie praw człowieka na Białorusi i lobbowanie za sankcjami wobec tego kraju wyglądają wyjątkowo karykaturalnie”.

Wzrost neonazizmu stał się codziennym zjawiskiem – napisano w oświadczeniu.

Białorusini chcieli zakazał Marszu w Hajnówce w roku 2019.

Przedstawiciel MSZ Białorusi ostro skrytykował wtedy „Burego”, jak i jego formację:

Formacja bandycka pod kierownictwem zbrodniarza wojennego Romualda Rajsa, znanego pod pseudonimem „Bury”, którego planują wsławiać nacjonaliści podczas tak zwanego marszu „żołnierzy wyklętych”, w 1946 roku dokonała krwawego rajdu na Podlasiu, w wyniku którego spalono pięć wsi oraz zamordowano 79 cywilnych mieszkańców regionu. Takich zbrodniarzy nie można utożsamiać z walką o niepodległość Polski, ich działalność ma cechy ludobójstwa. Z tego powodu występowaliśmy i występujemy przeciwko gloryfikacji oraz upamiętnieniu Romualda Rajsa i jego żołnierzy.

Czytaj także: Białoruska tożsamość narodowa. Rys historyczny i perspektywy przyszłości

Akcja rzekomo antybiałoruska, którą ministerstwo zarzuca Rajsowi, miała miejsce 29 stycznia 1946 r. W czasie akcji oddziału Narodowego Zjednoczenia Wojskowego pod dowództwem kpt. Romualda Rajsa „Burego” w Zaleszanach zginęło 16 osób w tym siedmioro dzieci. Prokurator Instytutu Pamięci Narodowej Dariusz Olszewski, który m.in. pod naciskiem środowisk białoruskich i postkomunistycznych wszczął śledztwo w tej sprawie, ocenił te działania w ustaleniach końcowych śledztwa jako mające cechy ludobójstwa. W swoim postępowaniu oparł się jednak głównie na zeznaniach świadków pochodzenia białoruskiego, nie uwzględniając zeznań 3. Brygady Wileńskiej NSZ. Ponadto, prokurator Olszewski zignorował wydany wyrok Sądu Warszawskiego Okręgu Wojskowego z 1995 roku, który unieważnił wyrok śmierci na Romualda Rajsa, uzasadniając, że „walczył o niepodległy byt państwa polskiego”, a wydając rozkazy dotyczące m.in. pacyfikacji białoruskich wsi, działał w sytuacji „stanu wyższej konieczności”.

Instytut Pamięci Narodowej wydał w 2019 r. komunikat, w którym podważył swoje wcześniejsze ustalenia w sprawie czynów kpt. Romualda Rajsa „Burego”. Obecnie zdaniem IPN przypisywanie „Buremu” zbrodni ludobójstwa „nie odpowiada stanowi faktycznemu”.

W komunikacie wskazano na ustalenia dr Kazimierza Krajewskiego i mec. Grzegorza Wąsowskiego z Fundacja Pamiętamy, którzy odrzucili tezę, iż 3. Wileńską Brygadą NZW kierowały motywy religijno-narodowościowe. Badacze ci po zrekonstruowaniu działań „Burego” i jego żołnierzy z przełomu stycznia i lutego 1946 uznali, że Bury” nie działał z zamiarem zniszczenia (ani w całości, ani w części) społeczności białoruskiej lub też społeczności prawosławnej zamieszkałej na terenie Polski w jej obecnych granicach. Ich zdaniem częściowe spalenie 5 wsi, zastrzelenie łącznie kilkunastu mężczyzn i rozstrzelanie grupy 30 furmanów odbyło się z innych przyczyn. Z kolei śmierć kobiet i dzieci, która, jak napisali, „bez wątpienia kładzie się cieniem na działalności tak samego +Burego+, jak i jego podkomendnych”, uznano za niezamierzoną.

Wina „Burego” polega w tym zakresie na stworzeniu sytuacji, nad którą nie był w stanie zapanować, i w wyniku której, niezależnie od jego zamierzeń, zginęły osoby, które w żadnym wypadku nie powinny były ucierpieć. – pisali Krajewski i Wąsowski, na których opinię powołuje się IPN.

Czytaj także: Naprawdę pamiętamy?

Narodowcy.net / ipn.gov.pl / Kresy.pl

Miłosz Nowakowski

Czytaj Wcześniejszy

Krytyczny raport OBWE nt. wyborów parlamentarnych na Litwie

Czytaj Następny

Trybunał w Hadze wszczął śledztwo w sprawie izraelskich zbrodni na Palestyńczykach

Zostaw Odpowiedź

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany. Wymagane pola są oznaczone *